poniedziałek, 26 października 2015

L'OREAL FALSE LASH SUPERSTAR


Podobnie jak z garderobą - jesień to czas, w którym wymieniamy nie tylko ubrania i dodatki, ale też zawartość naszej kosmetyczki. Czy to w przypadku pielęgnacji, zapachów aż do kolorówki - zmieniają się nasze potrzeby, preferencje zapachowe czy sposób malowania się. Ja osobiście zmieniam pewne produkty, bo jestem ciekawa i otwarta na wszelkie nowości. Zwłaszcza w przypadku tuszów do rzęs, bo sama nie lubię długo używać tego samego, a efekt wydłużonych i pogrubionych rzęs ostatnio w moim makijażu to bardzo ważny aspekt. 
W codziennym makijażu nadal stawiam na brązowo-beżowe smoky eyes, ale coraz częściej rezygnuję z kreski. Wtedy zależy mi na idealnym podkreśleniu i rozdzieleniu rzęs. Zatem ku moim oczekiwaniu firma L’Oréal Paris wprowadza innowacyjny tusz False Lash Superstar, który oferuje efekt gwiazdorskich rzęs. Ambasadorką maskary Superstar jest przepiękna Jennifer Lopez, która jest kwintesencją gwiazdorskiego look'u. Przy współpracy z marką L'Oreal Paris przekonamy się czy faktycznie każda kobieta może poczuć się jak gwiazda, dzięki maskarze False Lash Superstar, która działa w dwóch krokach ;-) 

KROK 1: pogrubiająca baza

KROK 2: wydłużająca maskara



Moje pierwsze wrażenie zawsze przykuwa opakowanie - w tym przypadku w stylu glamour, jako połączenie klasy i nowoczesności. Dwufazowa aplikacja ma nam zapewnić: objętość, wydłużenie i uniesienie. Wszystko to w jednym produkcie i poręcznym opakowaniu.


Pierwszy raz spotkałam się z tuszem, który posiada pogrubiającą bazę. Moje rzęsy są dość cienkie i słabe, wiec byłam bardzo ciekawa efektu działania tuszu w połączeniu z bazą.


Już przy nakładaniu bazy widać w jaki sposób pokrywa i wydłuża rzęsy. Aplikacja jest bardzo prosta i przyjemna - baza nie skleja i nie obciąża rzęs.


Szczoteczka ma klasyczny kształt - jest dość długa, lekko wygięta w łuk.


Modelująca szczoteczka z formułą z 4mm włóknami ma nadać efekt perfekcyjnego wydłużenia. Intensywna, głęboka czerń dobrze pokrywa się z wcześniej nałożoną bazą a szczoteczka pozwala pokryć nawet najkrótsze rzęsy. Dla porównania nałożyłam tusz tylko na górne rzęsy.



Tak prezentuje się efekt końcowy ;-)


Podsumowując: efekt jaki daje dwufazowa formuła na pewno jest dla mnie zadowalający, mimo że nie mam specjalnej wprawy, jeśli chodzi o perfekcyjne nakładanie tuszu. Widzę tutaj zastosowanie zarówno na co dzień (nie zauważyłam, żeby maskara się kruszyła lub rozmazywała nawet w jesienną, deszczową pogodę), ale też na specjalne okazje dla efektu gwiazdorskiego spojrzenia.



* wpis powstał w ramach współpracy z marką L’Oréal
« Nowszy post Starszy post »

57 komentarzy

  1. Ja również testowałam ten tusz i niestety nie mam o nim najlepszego zdania, bardzo sie kruszył i odbijał na powiekach, rozmazywał i bardzo ciężko było ładnie pomalować nim rzęsy, bo bardzo je sklejał.. Nie polecam. Już na pewno nie na deszczową pogodę. Na wieczorne wyjście również się nie nadaje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Skąd bluzka ze zdjęć? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Olu skad ta czarna bluzeczka? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sukienka - będzie w środę na blogu ;-))

      Usuń
  4. Oluś! Co to za bronzer masz na buźce? 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Olu czy mogłabyś powiedzieć jaki to model spodni Nike ze snapchatu ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podaję link: http://www.fitnesstrening.pl/product-pol-27269-spodnie-do-biegania-damskie-NIKE-DRI-FIT-ESSENTIAL-TIGHT-645606-010.html ;-))

      Usuń
  6. A może zrobisz post typu " modnie i wygodnie na siłowni " ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja na siłowni nie przykładam aż takiej wagi do wyglądu - w sensie stroju ;-)) Idę tam ćwiczyć - nie skupiam się na stroju ;-))

      Usuń
  7. Mam pytanie czy często zamawiasz ubrania na stronach Shein lub Romwe? Chodzi mi o to jak jest z jakością tych ubrań, z czasem oczekiwania na przesyłkę. Można przeczytać różne opinie i o ubraniach i o tym, że czasami trzeba płacić cło. Dlatego też chciałabym poznać twoją opinię czy warto tam zamawiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma reguły co do jakości - raz jest lepiej a raz gorzej ;-)) Zamawianie na zagranicznych stronach to zawsze tzw. loteria - ja na SHEIN ani ROMWE nigdy nie płaciłam cła, ale z tego co wiek to niektórym się zdarzało ;-)) Nie potrafię doradzić czy warto - zazwyczaj jestem zadowolona z zakupów ;-))

      Usuń
    2. Jak zazwyczaj pewnie dostajesz większość życzy od tych marek to czemu masz byc nie zadowolona ;) pozdrawiam

      Usuń
  8. Olu moze jakis post o aktualnym makijazu..?

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesteś przepiękna! Naprawdę pozazdrościć urody :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dla mnie najważniejsza jest szczoteczka, a z tego co widzę ta jest świetna. Myślę że byłabym zadowolona z testowania tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdyby te rzęsy były jak na reklamie hehe, też mam teraz loreal ale 'volume million lashes' i jest fajny calkiem

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaki podkład użyłaś?:)

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja jestem ciekawe eyelinera. miałam ten drugi w pisaku i był fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo precyzyjny i super się nim pracuje - kreska niemal zawsze wychodzi idealna, ale jest jedna wada: szybko wysycha ;-))

      Usuń
  14. Efekt rewelacyjny! Nie spodziewałam się tego po tuszu z Loreal.. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziewczyny, pamietacie niemal taki sam dwufazowy tusz do rzes z L'oreal? Mial czerwono-biale opakowanie. Ze zdjec wnioskuje ze to poprostu jego odswiezona wersja. Niestety tak samo nie mam o nim dobrego zdania. Moje rzesy lepiej wygladaja w tuszy Lovely za 10zl niz w nim. Daje efekt dlugich i rzadkich rzes. Skleja niemilosiernie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Po przeczytaniu tej recenzji tak naprawdę nie wiem czy tusz jest fajny i możesz go polecić czy nie...? Niewiele jest blogerek, które pomimo otrzymania produktu za darmo potrafią wystawić konstruktywną ocenę. Tutaj niestety odniosłam wrażenie, że nie chcesz napisać za dużo, żeby czasem nie napisać czegoś źle, ale tak naprawdę zachwytu nie ma. Może to tylko moje odczucie, ale ja po przeczytaniu tej recenzji w ogóle nie mam ochoty na jego zakup. Pozdrawiam :* Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo pomyślałam

      Usuń
    2. Tylko, że ja nie jestem Panią z drogerii, która ma przekonać i skłonić do zakupu ;-)) To moje osobiste odczucia po przetestowaniu, więc decyzja należy do Ciebie - nie napisałam, że to najlepszy tusz jak miałam, ale też nie wymagam od tuszu do rzęs cudów i tego też się nie spodziewam ;-))

      Usuń
  17. Jak dla mnie za dużo zabawy z nakładaniem dwóch warstw, szczególnie rano gdy się spieszymy, ale jak ktoś lubi, to czemu nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się akurat podoba ten sposób aplikacji, bo nakładając bazę chwytam nawet najkrótsze rzęsy - nie budząc przy tym powieki a potem tylko kilka pociągnięć tuszem i efekt jest świetny ;-))

      Usuń
  18. Piszesz że "Moje rzęsy są dość cienkie i słabe..." Polecam Long 4 Lashes Serum przyspieszające wzrost rzęs, super są efekty już nawet po 3 tygodniach stosowania :) kiedyś dość często przedłużałam rzęsy metoda 1:1 i moje naturalne rzęsy bardzo się zniszczyły :( ale po tym serum odżyły, są długie i zdecydowanie grubsze :) Polecam wszystkim. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też polecam tą odżywkę. Jest teraz w promocji razem z mleczkiem do makijażu za 59zł z wysyłką na allegro. Stosowałam przez trzy miesiące a efekt: rzęsy dłuższe o 30% i gęstsze! Najważniejsze żeby w odżywce był biotomaporost (chyba tak się to pisze) a ta odżywka właśnie ją ma:)

      Usuń
  19. Piszesz "Moje rzęsy są dość cienkie i słabe" polecam Long 4 Lashes Serum przyspieszające wzrost rzęs, świetne są efekty widać je już po 3 tygodniach. kiedyś przedłużałam rzęsy metoda 1:1 i moje naturalne rzęsy bardzo się zniszczyły:( Po stosowaniu tego serum, odżyły są zdecydowanie grubsze i dłuższe :) Polecam wszystkim !!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Piszesz "Moje rzęsy są dość cienkie i słabe" polecam Long 4 Lashes Serum przyspieszające wzrost rzęs, świetne są efekty widać je już po 3 tygodniach. kiedyś przedłużałam rzęsy metoda 1:1 i moje naturalne rzęsy bardzo się zniszczyły:( Po stosowaniu tego serum, odżyły są zdecydowanie grubsze i dłuższe :) Polecam wszystkim !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki - chyba muszę wypróbować ;-))

      Usuń
  21. no tak,co mascara to lepsza!a ta mascara z baza juz byla jakies 5 lat temu tez z loreal,a,nazywala sie inaczej wtedy i efekt nawet byl,mialam uzywalam,wiec to nie nowosc,tylko nazwa inna i oczewiscie J.L

    OdpowiedzUsuń
  22. Skoro współpracujesz z marką L'Oréal, to zrób test i recenzje tuszu volume million lashes. :) wtedy dopiero zobaczysz efekt wielkiego WOW! ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam tego tuszu - jest rewelacyjny ;-))

      Usuń
  23. Baaardzo przeciętny tusz. Właściwie to ciężko się nim dobrze pomalować. Skleja rzęsy, kruszy się, robi owadzie nóżki. Dwa razy się nim pomalowałam i poszedł w kąt. Jak ktoś chce wypróbować to mogę odesłać :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pokaz na snapie buty na jakie masz na jesien i zime ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokazuję sukcesywnie na blogu ;-))

      Usuń
  25. Super. Fajne zdjęcia. www.fitnessizycie.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. Kochana pieknie ci i bez tej kreski na powiece ;) Olu czesciej tak sie maluj-wszystko wyglada tak lekko,delikatnie.Sama uwielbiam stawiac na taki codzienny makijaz,mysle ze nie robiac kreski i podkreslajac pieknie rzesy to takze ma swoj czarujacy urok :)) moge wiedziec czym malujesz brwi oraz co to za balsam/blyszczyk sie tak ladnie swieci na ustach?? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - ja osobiście lepiej czuję się w mocniejszym makijażu ;-)) Brwi maluję brązowym cieniem z paletki Chocolate Bar z Too Faced a z błyszczykami różnie - mam ich trochę i nie zawsze pamiętam jakim się akurat malowałam. Chyba taki z pędzelkiem z NEW LOOK'a ;-))

      Usuń
  27. piekne masz stylizacje! przejrzałam Twojego całego bloga od samego poczatku <3

    OdpowiedzUsuń
  28. jaka Ty jesteś piękna !!! <3 w takim makijażu Ci najładniej, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Jaki posiadasz rozmiar tych spodni woskowanych z New Look? :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Pomimo że nie lubię tej maskary, to bardzo lubię czytać Twoje recenzje, są napisane lekko i chwytliwie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nigdy nie zwracałam na nią uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ola a może pojawi się wpis dotyczący akcji promocyjnej,która na dniach pojawi się w Rossmannie? Produkty,które Twoim zdaniem są warte uwagi? :))

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetnie Olu, urozmaicony wpis dzięki, któremu wiem jaki tusz będzie moim nowym nabytkiem. Ten, który teraz używam to też polecony przez Ciebie z wpisu o tuszu Lash Sensia Tional, dzięki Twojej recenzji zakupiłam go i się nie zawiodłam, tusz doskonały bo zawsze z Meybelline jakoś mi nie przypadały do gustu a Lash Sensia Tional to mój faworyt i myślę, że ten też będzie dobrym wyborem ;) Przydatny post, lubię takie wpisy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie ma rewelacji.twoje rzęsy a te z reklamy różnią się i to bardzo.poza tym nie wyglądają zbyt pięknie. Powiedziałabym ze jednak są posklejane.A.

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo lubiłam kiedyś mascary Loreal. Ostatnio testuje inne marki, od tych droższych po te na każdą kieszeń i przyznam że szału nie ma, oprócz mascary Chanel która jest jak do tej pory moją ulubioną.
    Pisałam o niej na blogu, a teraz znajdziecie recenzję mascary Benefit, a więc zainteresowanych zapraszam serdecznie.

    Pozdrawiam
    Aleksandra
    www.inspireyourlifenow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Olu napisz proszę czym podkreślasz swoje brwi? Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Niestety efekt, jaki widać na zdjęciach szału nie robi. Raczej tusz, jak tusz. A na Jennifer to już w ogóle retusz roku i nie chodzi tylko o rzęsy. Natomiast, kiedyś poleciłaś maskarę Maybelline Lash Sensational i dzięki Tobie skusiłam się na jej wypróbowanie. Dodatkowo trafiłam na nią na promocji. Serdecznie polecam. Świetnie sprawdza się u mnie podczas specjalnych okazji. Na co dzień używam hypoalergicznego tuszu z Bell, który polecam alergikom :) I żałuję, że wybór na rynku jest tak mały, a właściwie prawie go nie ma, bo znane marki nie potrafią wpaść na to, że są też ludzie uczuleni na pewne składniki.

    OdpowiedzUsuń
  38. Trafilam tu bo szukalam opinii ze jednak ten tusz nie jest doskonaly. Mam naturalnie bardzo dlugie rzesy a on mi je bardzo nieladnie skleja:( jeszcze po samej bazie wygladaja jako tako. Ale tej czarnej maskary nie da sie nałożyć,szczoteczka juz ma problem z rozczesaniem po bazie i dodatkowo sie plączą. Nie wiem. Moze to tusz dla krotkorzesych. Z dlugimi sobie nie radzi. A mialam nadzieje na bardzo fajny efekt.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy szczery komentarz - jestem otwarta na konstruktywną krytykę! Jeśli chcesz zapytać o coś ważnego związanego z tematem bloga, zadaj pytanie w komentarzach do najnowszego posta - tutaj na pewno odpowiem:)