wtorek, 4 kwietnia 2017

NOWOŚCI W PIELĘGNACJI WŁOSÓW | LINIA BC OIL MIRACLE BRAZILNUT & TEST NOWEJ PROSTOWNICY


W dzisiejszym wpisie zaprezentuję Wam nowości kosmetyczne kategorii PIELĘGNACJA WŁOSÓW - przedstawię Wam serię, która urzekła mnie (a raczej moje włosy) w minionym miesiącu. Jak wiecie nie przywiązuję się zbyt długo do konkretnej pielęgnacji - zwłaszcza jeśli chodzi o moje włosy, które szybko przyzwyczajają się do kosmetyków i trudno mi potem zauważyć różnicę i efekt wow ;-) Dodam na wstępie, że moje włosy nie należą do problematycznych - jedynie na czym mi zależy to nadanie moim włosom blasku, odżywienia i zdrowego wyglądu bez efektu przeciążenia. Przy okazji tego wpisu dołączam też test mojej nowej prostownicy, bo bardzo często pytacie mnie jakiego modelu używam. Z racji tego, że wymieniłam "starą" na lepszy model to postanowiłam dołączyć do tego wpisu wzmiankę na ten temat ;-) Zachęcam Was do zapoznania się z moimi nowościami ;-)


Zacznę od szamponu z serii BC Oil Miracle Brazilnut - z racji tego, że moje włosy były już kilkukrotnie farbowane (odsyłam do wpisu - jak się pozbyć ombre ;-) to zdecydowałam się na kosmetyki, które odżywią i podkreślą nowy kolor włosów. Zdecydowałam się na szampon z przeznaczeniem do włosów farbowanych, normalnych i grubych o pojemności aż 1000ml zawierający w składzie olejek z orzechów brazylijskich, który ma wypełniać ubytki w strukturze włosa gwarantując nawilżenie i połysk. Szampon jest bardzo wydajny, świetnie się pieni (wystarczy dosłownie kropla) i dokładnie oczyszcza skórę głowy. Dodatkowo pięknie pachnie i pozostawia włosy miękkie, odżywione i błyszczące. Do kupienia TUTAJ.


Z ciekawości zamówiłam również profesjonalną kurację (15x1ml) przed myciem włosów z tej samej serii - BC Oil Miracle Brazilnut. Ten etap pielęgnacji polega na zaaplikowaniu (poprzez wmasowanie) zawartości kapsułki na lekko wilgotne włosy - po ok 10 minutach spłukujemy i używamy jak zwykle szamponu do mycia włosów. Póki co użyłam tylko 3 kapsułek, więc ciężko mi podsumować kurację - na pewno urzekł mnie przyjemny, słodko-orzechowy zapach, który długo utrzymuje się na włosach ;-) Kuracja ma na celu odżywić i nawilżyć oraz nadać połysk i uzupełnić ubytki w strukturze włosów. W tym miesiącu będę stosować kapsułki regularnie! Do kupienia TUTAJ.


Jak na maseczko-maniaczkę przystało - nie mogłam sobie odmówić zamówienia maski do włosów z serii BC Oil Miracle Brazilnut, która jest przeznaczona do włosów farbowanych, suchych i porowatych. Jak widać na zdjęciu maska zawiera w składzie cząsteczki pudru arganowego, który ma usuwać wszelkie zanieczyszczenia. Przy pierwszym użyciu miałam wrażenie, że nakładam maską z zawartością ... piasku ;-) Dość dziwne odczucie, ale mimo to nie zraziłam się, bo byłam ciekawa efektu. Już po pierwszym użyciu włosy stały się miękkie, gładki i podatne na wszelkie zabiegi stylizacyjne - używam tej maski 2 razy w tygodniu. Do kupienia TUTAJ.


Przechodzimy do testu kolejnych produktów, akcesoriów i sprzętu - na załączonym powyżej zdjęciu widzicie moją ulubioną fryzurę pod domu, czyli tak tzw. messy bun a "spolszczając" po prostu zwykła cebula na głowie ;-) Jest to najbardziej komfortowa i wygodna fryzurka - niestety w moim przypadku gumka zawsze jest mocno ściśnięta co może wyrywać i łamać włosy. Po rozpuszczeniu ciężko okiełznać fryzurę, bo każdy włos wywija się w inną stronę. Dlatego dzisiaj w ramach testu pokażę Wam jak moja nowa prostownica poradziła sobie z efektem - jak ja to nazywam: połamanych włosów;-)


Kolejnym plusem tej fryzury (oprócz wygody) jest fakt, że moje włosy lekko unoszą się od nasady, co sprawia wrażenie większej objętości ;-)


Zaczynamy od etapu rozczesania włosów - ostatnio mam fazę na kupowanie drewnianych akcentów zarówno w dekoracjach wnętrza jak i w gadżetach, np. do włosów. Na powyższym zdjęciu nowa szczotka do rozczesywania i modelowania włosów z drewnianą rączką - Hercules Sagemann 9047


Szczotka sprawdza się rewelacyjnie w przypadku długich, grubych i niesfornych włosów. Zarówno mokre jak i suche włosy rozczesuje bardzo dokładnie - bez szarpania, plątania czy elektryzowania. Szczotka posiada 11 rzędów włosia z dzika, więc daje efekty zarówno modelowania jak i pielęgnacji - włosy po rozczesaniu są puszyste i wyglądają zdrowo ;-) Do kupienia TUTAJ.


Zanim przystąpimy do etapu prostowania włosów koniecznie jest zastosowanie spray'u ochronnego i ułatwiającego prostowanie włosów, czyli mojej kolejnej nowości BaByliss PRO Proliss.


Spryskuję poszczególne pasma spray'em, który nadaje włosom śliskości, dzięki czemu podczas prostowania włosy są bardziej podatne na wygładzenie oraz lekko nabłyszczone. Produkt zawiera w składzie Pantenol oraz prowitaminę B5. Do kupienia TUTAJ.


Prostownica, której aktualnie używam to model z funkcją jonizacji i podczerwieni marki Fox Samba, które zapewnia jednocześnie skuteczne prostowanie a zarazem chroni włosy przez zniszczeniem. Na tym mi zależało wybierając nową prostownicę do użytku codziennego. W końcu trafiłam na funkcjonalny model prostownicy - takie szczegóły jak np. obecność przycisków wewnątrz prostownicy jest świetnym udogodnieniem, bo nie zmieniamy ustawień w czasie prostowania, co mi się wcześniej często zdarzało. Prostownica błyskawicznie się nagrzewa i jest wyjątkowo lekka - ja ustawiam zazwyczaj temperaturę na 200 stopni (max. 220).


Podczas prostowania nie szarpie i nie wyrywa włosów. Technologia podczerwieni sprawia, że ciepło jest równomiernie rozprowadzanie na powierzchni włosów, przeciwdziałając ich zniszczeniu. Promieniowanie pobudza produkcję kerato-proteiny, która ma korzystne działania na strukturę włosa. Dzięki funkcji jonizacji prostownica wytwarza jony ujemne, które pozwalają zachować naturalną wilgotność włosów i przeciwdziałają elektryzowaniu się. Same pozytywy, więc szczerze polecam Wam ten model, jeśli szukacie dobrej prostownicy do użytku codziennego. Do kupienia TUTAJ.


Efekty widać na powyższym zdjęciu ;-) Włosy są idealnie wygładzone!


Zwieńczeniem stylizacji włosów jest użycie mgiełki nabłyszczającej, która chroni przed działaniem wilgoci, pięknie pachnie i nadaje lekki połysk włosom. Do kupienia TUTAJ.



Na zakończenie mam dla Was świetną wiadomość - przy współpracy ze sklepem HAIRSTORE oferującym szeroki wybór produktów do pielęgnacji włosów oraz sprzętów do stylizacji przygotowaliśmy dla Was ZNIŻKĘ na zakupy:

10% rabatu na zakupy w HAIRSTORE.pl na hasło:

STYLHS

***Zniżka jest ważna tylko do 9.04.2017r. - kod do wpisania i zatwierdzenia w koszyku zakupów, ważny przy zamówieniu za minimum 49zł. Rabat obowiązuje również na produkty przecenione - nie dotyczy produktów wielkogabarytowych (meble, duży sprzęt do salonów).

Udanych zakupów!
« Nowszy post Starszy post »

34 komentarze

  1. Ja ostatnio odkryłam coś co przyśpiesza porost moich włosów a mianowicie mowa o wodzie brzozowej z Isana do kupienia za jakies 5-6 zł w rossmannie. Dodatkowo włosy po niej nie przetłuszczają się tak szybko i rosną! :)

    Co do wpisu - masz piekne włosy i super przydatny post!

    Buziaki,
    Drisska :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat po tej wodzie brzozowej dostałam strasznego łupieżu :/

      Usuń
  2. ciekawa jestem czy mają parabeny i SLS? Ja ostatnio zwracam uwgę na składy;) efekt WOW super ale niestety mi nie służy;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem zachwycona zapachem i efektem działania odżywki i szamponu do włosów Royal Treatments z CHI,taka seria z koroną, w Polsce bardzo ciężko ją gdziekolwiek kupić, ja mieszkam w UK i to jest chyba jedyny kosmetyk do którego często wracam:) zapach obłędny, a w składzie ma m.in białą perłę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wypróbowałam chyba wszystkie marki szamponow i odżywek na rynku o najbardziej jestem zadowolona z efektów z różowej serii plumping wash, kolor opakowania na pewno przypadł by ci do gustu, bo jest taki pudrowo różowy, z tej serii przeznaczony do włosów cienkich i wypadajacych. Musisz kiedyś wypróbować:)
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam napisać że to marka Kevin Murphy ;)

      Usuń
  5. Mam tą prostownicę od ponad roku i z czystym sumieniem mogę ją polecić :) nie dość że prostuje to można nią wyczarować piękne loki i do tego nagrzewa się w ekspresowym tempie :D

    pozdrawiam
    Ewa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne masz te włoski i rzeczywiście efekt jest świetny po użyciu tej prostownicy ale wydaję mi się, że masz proste włoski naturalnie i ja bym ich codziennie nie prostowała nawet najlepsza prostownica pali włosy bo wiadomo wysoka temperatura, pamiętam jak chodziłam do gimnazjum to prostowałam włosy codziennie zwykłą najzwyklejszą prostownicą przez to włosy moje były pozbawione blasku były szorstkie suche i końce miałam bardzo rozdwojone. Przestałam prostować i włosy miałam pofalowane jak baranek a z czasem się same wyprostowały, że teraz wystarczy mi tylko umyć włosy dobrym szamponem, potem stosuje odżywkę po umyciu suszę i prostuje samą grzywkę i niektóre niesforne kosmyki oczywiście teraz posiadam profesjonalną prostownicę i oczywiście efekt wyprostowanych włosów jest zadowalający w porównaniu do zwykłych prostownic i włosy są lśniące i miękkie i naturalnie proste takie jak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Koniecznie post albo video jak zrobić taką cebulkę! ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś Ola wrzuciła na insta filmik jak robi tą fryzurkę, ale przyznam, że aktualizacja by się przydała :)

      Usuń
    2. Ola prosimy!!! :)

      Usuń
  8. Witaj Olu��nie jestem zwolenniczką blogów, ale na Twoim lubię sie zatrzymac. Trafilam tu calkiem przypadkiem szukając czegoś w sieci i któregoś razu zorentowalam się, ze znowu tu jestem. Jestes przesympatyczną dziewczyną��widać, że do prowadzenia bloga podchodzisz bardzo profesionalnie. Wydawać by się mogło, że blogerka tylko ciuchy w glowie, a tu widac inteligentna dziewczyne z pomyslem na siebie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. W miejscu gdzie jest nazwa szczotki jest link do odżywki :) pewnie przez przypadek wkradł Ci się błąd :) czy ta mgiełka nabłyszczająca daje efekty ? Ampułki drogie bardzo wiec poczekam aż wypróbujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana masz prawko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola ma prawko, ale nie lubi prowadzic;))

      Usuń
  11. Patrząc na zdjęcia, faktycznie prostownica naprawdę świetnie się spisuje. :) Zainteresowała mnie również mgiełka. Chętnie ją wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że prostownica działa cuda ;) Najbardziej zaciekawił mnie jednak ten szampon, o którym piszesz na samym początku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawa jestem tych produktów :) piękne masz włosy <3

    www.ladyagat.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Olu masz włosy obcięte na prosto a jedynie z przodu wycieniowane?

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam twoje posty, bardzo profesjonalnie przygotowane! <3

    OdpowiedzUsuń
  16. No możesz być wdzięczna za takie włosy ;).Ja włosów nie farbuję nie prostuję nie kręcę loków ba nawet nie używam suszarki, a one non stop wypadają są przesuszone i połamane :/.Używam też dobrych kosmetyków i kiedyś olejowałam włosy i nic.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie ścinaj włosów.

    OdpowiedzUsuń
  18. Używałam szamponu przez około miesiąc - co do tej "zaledwie kropli" nie mogę się zgodzić, bo mam włosy krótsze od Twoich, a musiałam całkiem sporo szamponu zużyć, żeby w ogóle się zapienił :) zapach rzeczywiście obłędny i po pierwszych kilku myciach włosy były fantastyczne, miękkie i pięknie się układały. Niestety w pewnym momencie zaczęły się przetłuszczać - nie mogłam myć ich co drugi dzień, jak zwykłam to robić. Szkoda, bo myślałam, że BC Brazilnut zostanie moim ulubieńcem na dłużej, a jednak nie udało mu się zdeklasować Loreal Vitamino Color, który wciąż jest moim numerem jeden :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Którą szczotke bardziej polecasz tą opisaną tutaj czy tą z Olwia Garden o której wspominałaś w innym wpisie?

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie dużo pomogło regularne picie pokrzywy, po trzech miesiącach mam tyle baby hair że teraz ciężko mi to okiełznać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. mogłabyś podlinkować prostownicę, którą miałaś wcześniej? ;)
    o tej słyszałam, że troszkę szarpie i elektryzuje włosy, choć też zastanawiałam się nad jej zakupem ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Podziwiam i zazdroszczę objętości! Ja za nic nie mogę uzyskać odbicia u nasady :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Olu, czy używasz jakiegoś produktu podnoszącego włosy u nasady? Mam długie, gęste i niestety ciężkie włosy (podejrzewam, że Twoje też są takie) i każda fryzura kończy się niestety tym, że robi się strasznie płaska. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. a używasz czegoś chroniącego włosy przed promieniami uv?? teraz wiosną to szczególnie o tym warto pomyśleć. ja zaczęłam stosować seboradin sun, który jest do tego stworzony. a i btw. świetna prostownica, muszę sobie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń