środa, 29 sierpnia 2018

MOJE TOP 5 WAKACYJNYCH SUKIENEK | JAK DBAM O SUKIENKI PO WAKACJACH?


Każdy już pewnie myśli o odświeżeniu garderoby na jesień - ja przy obecnych temperaturach odświeżam póki co garderobę letnią ... i to dosłownie ;-) Dzisiaj przygotowałam dla Was wpis z zestawieniem TOP 5 SUKIENEK IDEALNYCH NA WAKACYJNY WYJAZD. Wybrałam te modele, które najczęściej nosiłam podczas mojego ostatniego pobytu w Hiszpanii i spokojnie sprawdzą się podczas wielu wakacyjnych wyjazdów z uwagi na ich ponadczasowy styl i charakter ;-)) Wielokrotnie wspominałam na blogu, że sukienka to najlepszy i najpewniejszy element garderoby, który "zrobi" całą wakacyjną stylizację (czego przykładem są propozycje z tego wpisu)! 

Jak często Wam wspominam - zawsze wybieram i dopasowuje stylizacje do miejsca w które jadę. Ma to też sentymentalny wydźwięk, bo niektóre ubrania przywołują wspomnienia z podróży :D Im częściej podróżuje - tym lepiej organizuje swoją garderobę na wyjazd. Wiem jakie kolory, fasony, długości noszę najczęściej. Postanowiłam, że skompletuje zestaw sukienek o ponadczasowym charakterze, które zawsze - bez względu na miejsce wyjazdu mogę spakować do walizki ;-))


Pierwsza propozycja to żółta, zwiewna sukienka z wycięciami na ramionach, którą zakupiłam (w marcu) przed wylotem do Meksyku - piękny, wakacyjny odcień idealnie podkreślający opaleniznę. Fason sukienki nie jest banalny, dlatego można ją nosić zarówno na co dzień do płaskich sandałów i kapelusza jak i np. na wakacyjną imprezę do szpilek i złotej kopertówki. 

sukienka / dress - MOHITO podobna TUTAJ i TUTAJ


Druga propozycja to błękitna sukienka z krótki rękawem o prostym, ale kobiecym fasonie - odcienie niebieskiego zawsze świetnie komponują się w wakacyjnych stylizacjach na tle lazurowego morza czy błękitnego nieba!

sukienka / dress - PULL&BEAR podobna TUTAJ


Trzecia propozycja to sukienka-hiszpanka w stylu marynarskim pięknie eksponująca ramiona - trend na marynarskie paski nigdy nie wychodzi z mody, więc taki model warto mieć w swojej szafie. Sukienka jest idealna zarówno na co dzień jak i na plażę!

sukienka / dress - MOSQUITO


Sukienka w grochy musi znaleźć się w mojej wakacyjnej walizce - ten kobiecy, wdzięczny motyw "towarzyszy" mi już od kilku wyjazdów. W Meksyku miałam ze sobą czerwoną sukienkę w groszki (link do zestawu) a na Bali - błękitną (link do zestawu). Ostatnio moja kolekcja kreacji w groszki powiększyła się o ponadczasowe połączenie kolorystyczne, czyli black&white.

sukienka / dress - RENEE


Na koniec prosta i kobieca sukienka z motywem zwierzęcym - drobna panterka świetnie komponuje się w wakacyjnych zestawach w połączeniu ze złotą biżuterią, słomkowym kapeluszem czy karmelowymi dodatkami ;-) Sukienka sprawdzi się też w sezonie-jesienno zimowym w zestawieniu z ramoneską czy botkami na szpilce!

sukienka / dress - NEW LOOK 


Aby sukienki posłużyły nam na długie lata konieczne jest, aby odpowiednio o nie zadbać od razu po powrocie z urlopu. Po rozpakowaniu walizki segreguję rzeczy - zarówno w zamyśle doboru odpowiedniego programu do prania jak i kolorystycznie. Nie ukrywam, że nie lubię prania ręcznego dlatego ustawiam zawsze odpowiednie parametry w pralce, aby nie zniszczyć delikatnych materiałów.


Lubię szybkie i konkretne rozwiązania - takie jak, np. kapsułki Surf Hawaiian Dream, które idealnie dbają zarówno o kolorowe jak i białe ubrania. Wrzucam kapsułkę i ubrania do bębna pralki, ustawiam odpowiedni program i ... reszta robi się sama ;-)


Uwielbiam zapach świeżo wypranych ubrań (hawajski zapach Surf jest naprawdę rewelacyjny!) - po wysuszeniu układam ubrania do odpowiednio przygotowanego miejsca w szafie i ... moje sukienki "są gotowe" na kolejną podróż :D Wiem też, że zawsze kiedy po nie sięgnę wraz z wakacyjnym zapachem wrócą wspomnienia z naszych cudownych wyjazdów.

K O N K U R S

Jestem ciekawa czy też macie swoje ulubione sukienki, które kojarzą Wam się z konkretnym wspomnieniem wakacyjnym?

Dla 10 osób, które dodadzą najciekawszy komentarz - mam przygotowane vouchery na kwotę 100zł do wykorzystania na produkty Surf :D 

Zwycięskie odpowiedzi opublikuję w tym wpisie 5.09.2018 ;-)

* partnerem wpisu jest marka SURF

VOCHERY powędrują do autorów poniższych komentarzy - proszę o kontakt na stylolyblog@wp.pl

  1. "Świetne sukienki :) Zwłaszcza ta żółta mi się podoba, jest ciekawa- fason, kolor, materiał. Ja mam wspomnienia związane z pewną sukienką :) To zwiewna kiecka na ramiączkach w kwiaty, którą kupiłam za grosze na wyprzedaży przed wyjazdem do Hiszpanii. Była to w sumie moja jedyna typowo letnia sukienka, bo jakoś zazwyczaj mi z takimi nie po drodze. Do dzisiaj kiedy wpadnie w moje ręce pamiętam jaka byłam spieczona słońcem, gdy pierwszy raz ją ubrałam. Z uśmiechem wspominam hiszpańskie morze, ciepłe powietrze i wspaniały czas spędzony z nowymi przyjaciółmi. Może to i trochę głupie, ale owszem- ubrania są trochę jak zdjęcia lub pocztówki, które zabierają nas z powrotem w ważne miejsca :) - Ewelina"
  2. "Moje największe wspomnienie stylizacji wiąże się z Grecją. Pewnego pięknego wieczoru do kolacji ubrałam ,,małą czarną” nic nie podejrzewając a to tego wieczoru mój nażeczony (dzisiaj mąż) mi się oświadczył🙈 mam do tej sukienki sentyment i wracam do niej bardzo chętnie bo w czym kobiecie piękniej jak nie w małej czarnej 😉
    pozdrawiam was dziewczyny - Irena"
  3. Ja wyjeżdżając do Rzymu na 3 dniowa podróż zamówiłam przez internet długa, zwiewna, letnia, błękitna sukienkę. Czułam się jak Rzymianka ��. Z ta sukienka mam bardZo duże wspomnienia ponieważ, stojąc przed fontanna do Trevi mój mężczyzna, obecnie narzeczony mi się oświadczył, a wszyscy dookoła bili brawo i się cieszyli. To była dla mnie najważniejsza chwila w życiu. Powodzenia kochane ❤️Pozdrawiam serdecznie ��❤️�� - Ania Mosurek"
  4. "Ja mam jedną ulubioną sukienkę, będąc na krótkim urlopie w Szwajcarii wypatrzyłam w jednym z butików, czarna z falbanką w piękne kolorowe kwiaty oczywiście zrobiłam zdjęcie z prymierzalni pokazałam mężowi i usłyszałam „wow, ile?” cena przyzwoita dostałam ją �� i jest ze mną już 5 rok i wisi w szafie pomimo że jest ciut ciasna po urodzeniu córeczki ale wierzę że wiosną już ją zaloże �� - beautycaroline"
  5. "Moja sukienka wpisuje się we wspomnienia wakacyjne na zwykłym grillu u przyjaciół. Uwielbiam spotkania z ludźmi z którymi chwile stają się piękniejsze, przy wieczornym piviu winka, rozmowach nocą i kinie w plenerze. Sukienka o której mowa pochodzi z H&M, jest czarna, maxi, z ramionami a'la hiszpanka i doskonale sprawdziła się jako strój na taki event w zestawie z tenisówkami, podkreśliła kobiecość a zarazem byla wygodna i zwiewna����☺���� Pozdrawiam - Edzia☺"
  6. "Moją ulubioną sukienką jest, a raczej była suknia ślubna. Ślub braliśmy w Grecji o zachodzie słońca. Było mega. Wpadłam na pomysł, żeby przerobić suknię na sukieneczkę do chrztu dla Naszego dziecka :D Wyszła pięknie. Właśnie tym ubrankiem chcę zapoczątkować nową tradycję w mojej rodzinie. Mały Gabryś na chrzcie wyglądał przepięknie. Kiedyś moim dzieciom, wnukom przekarzę tą małą Naszą wspólna tradycję . Pozdrawiam (bpolak_1990@o2.pl)"
  7. "Moją ulubioną sukienką, która przypomina mi o wakacjach jest długa krwistoczerwona maxi z rozcięciem eksponującym nogę :) Kupiłam ją przed wyjazdem do Dubaju-zupełnym przypadkiem wypatrzona w supermarkecie, gdy pędziłam kupić.. ser żółty :D sukienka okazała się hitem podczas wyprawy na dubajskie safari, tańczyłam w niej taniec brzucha z szablą na piersi. Do dzisiaj gdy tylko na nią spojrzę odrazu przypomina mi się moje spełnione marzenie czyli wyprawa do Dubaju :) - Anna Pasula"
  8. "Mam cudowną białą sukienkę (a'la koronka), którą wyciągam co wakacje, ale niestety już raczej nie założę (ogromny żal).Sukienkę dostałam od siostry parę lat temu - bodajże 2014 rok ? Mieszkałam wtedy w Holandii i ogromnie się cieszyłam jak na urodziny dostałam paczkę z domu z prezentami. Moja siostra ma wspaniły gust i kupiła mi istne cudo! Niestety holenderskie lato było tak zimne że przymierzałam ją tylko żeby popatrzeć przed lustrem, a potem szybko ściągałam i ubierałam sweter. Oczyma wyobraźni widziałam się w niej na plaży. Dokładnie w 2016 roku pojechałam do Bułgarii. Sukienkę włożyłam już pierwszego dnia na imprezkę w klubie (impreza z myślą przewodnią Wino!). lekka opalenizna świetnie komponowała się z tą cudną sukienką (model hiszpanka),włożyłam piękne nude szpileczki (Steve Madden-moje ulubione) i bez zbędnych skromności przyznam- wyglądałam pięknie! Chciałam wyglądać elegancko, kobieco i czarująco, bo kto powiedział, że na imprezy trzeba mieć mini i wielki dekolt ? I właśnie tym się różniłam. W pewnym momencie prowadzący imprezę powiedział po angielsku żeby wybrać 3 najładniejsze dziewczyny i wrzucić do wielkiej kadzi z winogroną- będą deptać wino. I tak jako pierwsza wylądowałam brudząc całą sukienkę. Komplement wielki, wspomnienie wspaniałe. Sukienka została ale już w niej niestety nie wyjdę Plamy się nie sprały. Dlaczego wciąż ją trzymam ? bo nie mam w niej żadnego zdjęcia ale zostało wspomnienie! :) - Katcie90@gmail.com"
  9. "Moja ulubiona sukienka na lato na pewno jest biała, kojarzy mi się ze świeżością, młodością i zarazem elegancją. Śnieżna biel idealnie współgra z wakacyjnymi krajobrazami oraz podkreśla opaleniznę. Nadaje się zarówno na niedzielny rodzinny obiad oraz na plaże i deptak nad morzem. Jako że biel = czystość, połączenie białej sukienki z nowymi hawajskimi kapsułkami Surf kojarzy mi się z Pinacoladą czyli pysznym letnim drinkiem z palemką, na pewno ten egzotyczny zapach przywoływałby wspomnienia z beztroskiego plażowania i budził marzenia o nowych podróżach w piękne miejsca! - Paula Belter"
  10. "Jak co roku w sierpniu obchodzony jest u nas w kościele odpust. Każda młoda dziewczyna zakłada wtedy najładniejszą sukienkę jaką ma, tak było i ze mną. Po mszy, wracając do domu, zagadał do mnie chłopak, starszy ode mnie (do którego wzdychałam od podstawówki) i zapytał czy nie wybiorę się z nim wieczorem na spacer. Ja z chęcią się zgodziłam. Przez cały ten czas opowiadał mi o tym, że jak tylko mnie zobaczył w tej zwiewnej, koronkowej sukience to serce zaczęło mu mocniej bić.. i tak 5 lat temu wszystko się zaczęło... Ach.. 💋 dziś jest już moim mężem od dwóch miesięcy 💕- Kiziulka"

GRATULACJE!

Czekam na maile od Was!
« Nowszy post Starszy post »

50 komentarzy

  1. Świetne sukienki :) Zwłaszcza ta żółta mi się podoba, jest ciekawa- fason, kolor, materiał.

    Ja mam wspomnienia związane z pewną sukienką :) To zwiewna kiecka na ramiączkach w kwiaty, którą kupiłam za grosze na wyprzedaży przed wyjazdem do Hiszpanii. Była to w sumie moja jedyna typowo letnia sukienka, bo jakoś zazwyczaj mi z takimi nie po drodze. Do dzisiaj kiedy wpadnie w moje ręce pamiętam jaka byłam spieczona słońcem, gdy pierwszy raz ją ubrałam. Z uśmiechem wspominam hiszpańskie morze, ciepłe powietrze i wspaniały czas spędzony z nowymi przyjaciółmi. Może to i trochę głupie, ale owszem- ubrania są trochę jak zdjęcia lub pocztówki, które zabierają nas z powrotem w ważne miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz śliczne sukienki. Najbardziej spodobała mi się ta w marynarskie paski. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ulubiona sukienkę a raczej wspomnienie jej i widok w garderobie bo nie nadaje sie już do wyjścia. To w niej po raz pierwszy wyszłam na randkę z mężem, jednak niestety nie było to takie łatwe bo oczywiście musiałam sie ubrudzić.... byłam taka zdeterminowana żeby w niej wyjsc ze uparłam ja w ręku i suszyła. suszarka 😂😂 zapach świeżego prania zawsze mi sie z tym kojarzy.

    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej Olu piękne stylizacje!


    Moje największe wspomnienie stylizacji wiąże się z Grecją. Pewnego pięknego wieczoru do kolacji ubrałam ,,małą czarną” nic nie podejrzewając a to tego wieczoru mój nażeczony (dzisiaj mąż) mi się oświadczył🙈 mam do tej sukienki sentyment i wracam do niej bardzo chętnie bo w czym kobiecie piękniej jak nie w małej czarnej 😉

    pozdrawiam was dziewczyny Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w szafie mnóstwo sukienek. Większa impreza zawsze kupuję nową. To taki mój rytuał. Zazwyczaj ubieram sukienki tylko raz , a później leży i po jakimś czasie do niej wracam. Mam taką jedna teraz w której w krótkim czasie byłam 2 razy. To dla mnie ulubiona i najpiękniejsza sukienka. To moja sukienka ślubna. To z nią wiąże najpiekniejsze wspomnienie lata. To w niej czułam się jak księżniczka spełnienie marzeń z dzieciństwa. Dla mnie to ona jest numerem jeden.KarolinaK

      Usuń
  5. Hej Olu piękne stylizacje!


    Moje największe wspomnienie stylizacji wiąże się z Grecją. Pewnego pięknego wieczoru do kolacji ubrałam ,,małą czarną” nic nie podejrzewając a to tego wieczoru mój nażeczony (dzisiaj mąż) mi się oświadczył🙈 mam do tej sukienki sentyment i wracam do niej bardzo chętnie bo w czym kobiecie piękniej jak nie w małej czarnej 😉

    pozdrawiam was dziewczyny Irena

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie każde wakacje to inny zestaw ubrań, a głównie sukienek bo to one najlepiej się prezentują w lecie. Z reszta o każdej porze roku je uwielbiam. I patrząc na swoje zdjęcia jestem w stanie odtworzyć jak się czułam w danym momencie. Mam takie jedno zdjęcie z Barcelony w sukience w stylu hiszpańskim, którą musiałam kupić po niefortunnym „wypadku” żeby się szybko przebrać. Nie lubię kupować rzeczy z musu, bo jak się czegoś szuka na siłę to raczej rzadko kiedy się znajduje.Ale ta sukienka czekala na mnie w małym butiku i od razu się w niej zakochałam. Pani sprzedawczyni była lekko rozbawiona gdy powiedziałam ze już w niej zostanę i choc byłam pamietam wtedy zmęczona chodzeniem dostałam takiego powera ze poszliśmy na pół nocy zdjęcia robić�� Jak natrafiam na te sukienkę w szafie albo widzę ja na zdjęciach od razu przypominam sobie te historie i myśle o niej z rozrzewnieniem bo to były ostatnie wakacje pełne całkowitego luzu, jakieś 9 miesięcy później urodził się nam syn wiec choc podróżujemy to już nocnych eskapad nie uskuteczniamy. Ale sukienka ciagle jest...

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne sukienki �� uwielbiam chodzić w sukienkach, wtedy czuje się tak kobieco ����.
    Ja wyjeżdżając do Rzymu na 3 dniowa podróż zamówiłam przez internet długa, zwiewna, letnia, błękitna sukienkę. Czułam się jak Rzymianka ��. Z ta sukienka mam bardZo duże wspomnienia ponieważ, stojąc przed fontanna do Trevi mój mężczyzna, obecnie narzeczony mi się oświadczył, a wszyscy dookoła bili brawo i się cieszyli. To była dla mnie najważniejsza chwila w życiu.
    Powodzenia kochane ❤️
    Pozdrawiam serdecznie ��❤️��

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądasz pięknie w każdej z sukienek ale dla mnie najbardziej jednak ta z „akcentem zwierzęcym”

    Ja mam jedną ulubioną sukienkę, będąc na krótkim urlopie w Szwajcarii wypatrzyłam w jednym z butików, czarna z falbanką w piękne kolorowe kwiaty oczywiście zrobiłam zdjęcie z prymierzalni pokazałam mężowi i usłyszałam „wow, ile?” cena przyzwoita dostałam ją �� i jest ze mną już 5 rok i wisi w szafie pomimo że jest ciut ciasna po urodzeniu córeczki ale wierzę że wiosną już ją zaloże ��

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja ulubiona kreacja to zwiewna biała sukienka z dłuższym rękawem w motyle, którą założyłam podczas poprawin naszego ślubu. Była to impreza na powietrzu w ogrodzie. Czułam się w niej świetnie - jako juz żona ! To był szczęśliwy dzień w którym na luzie mogliśmy odetchnąć po weselu i świętować nasze małżeństwo na świeżym powietrzu. Teraz kiedy widzę w szafie tę sukienkę od razu przypomina mi się ten dzień !

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczywiscie ze sa takie sukienki, jedna trzymam bardzo dlugo..
    bo ktoregos dnia mialam sie ladnie ubrac wiec ubralam sukienke czarna gora dol tez czarny lecz w kropki.. oswiadczyl mi sie. bylam tego dnia troche rozczochrana smiac mi sie chce jak przypomni sobie przypomne o tym.
    z drugiej strony przykro.. rozwodzimy sie..
    ale ja trzymam.. kocham go i ta sukienke przez to niestety tak musialo byc..
    ale wspomnienie jest Najpiekniejsze..
    Wygladasz na kazdym zdjeciu jak zwykle przepieknie Olus
    pozdrawiam Anna M

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak, ja mam swoją ulubioną sukienkę
    ...gdy byłam z (wtedy jeszcze) chłopakiem) na wakacjach na Krecie, spacerując po Heraklionie wypatrzyłam maxi sukienkę w moim ulubionym kolorze fuksji z żółtymi wzorkami na dole sukienki. Tak mi się spodobała, że musiałam ją mieć ;) Oczywiście wieczorem po powrocie do hotelu założyłam mój nowy zakup i poszliśmy na plaże, gdzie chłopak zamienił się w narzeczonego:) już mi się zawsze ta sukienka kojarzy z zareczynami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Skąd różowa poduszka z frędzelkami? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja pójdę trochę w klasykę i codzienność - w moim przypadku sukienką, która najbardziej kojarzy mi się z wakacjami, jest mała czarna z wyciętymi plecami. Wspominam ją najlepiej prawdopodobnie dzięki temu, że mój obecny chłopak (wtedy nieznajomy) wypatrzył mnie na rynku w Poznaniu głównie z uwagi na nią plus oczywiście dodatkowo dzięki sandałkom na obcasie (jakby inaczej) :D Od tamtej pory to on namawia mnie na noszenie sukienek i muszę przyznać, że jego siła przekonywania jest ogromna - w ciągu roku do mojej garderoby dołączyło kilkanaście nowych modeli sukienek :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej Olu,
    Moja sukienka wpisuje się we wspomnienia wakacyjne na zwykłym grillu u przyjaciół. Uwielbiam spotkania z ludźmi z którymi chwile stają się piękniejsze, przy wieczornym piviu winka, rozmowach nocą i kinie w plenerze. Sukienka o której mowa pochodzi z H&M, jest czarna, maxi, z ramionami a'la hiszpanka i doskonale sprawdziła się jako strój na taki event w zestawie z tenisówkami, podkreśliła kobiecość a zarazem byla wygodna i zwiewna����☺���� Pozdrawiam,Edzia☺

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę, że królują zwiewne kroje :) kojarzą mi się bardzo z kobiecym i romantycznym stylem :)


    Blog modowy

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie wyglądasz, wszystkie sukienki idealnie na Tobie leżą. Ale pierwsza dla mnie bardzo się podoba <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Moją ulubioną sukienką jest, a raczej była suknia ślubna. Ślub braliśmy w Grecji o zachodzie słońca. Było mega. Wpadłam na pomysł, żeby przerobić suknię na sukieneczkę do chrztu dla Naszego dziecka :D Wyszła pięknie. Właśnie tym ubrankiem chcę zapoczątkować nową tradycję w mojej rodzinie. Mały Gabryś na chrzcie wyglądał przepięknie. Kiedyś moim dzieciom, wnukom przekarzę tą małą Naszą wspólna tradycję . Pozdrawiam (bpolak_1990@o2.pl)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pamiętam jak mierzylam sukienkę z Mohito i miala wściekle kanarkowy odcień. A na Twoich zdjęciach wygląda całkiem fajne. Zaczynam sie zastanawiać czy to wina światła w przymierzalni i w sklepie czy o co biega :-D

    OdpowiedzUsuń
  19. Żółtą sukienkę oraz tą w grochy chętnie bym sobie sprawiła, ale tak jak pisałaś na początku, myślę już o jesiennej garderobie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Moją ulubioną sukienką, która przypomina mi o wakacjach jest długa krwistoczerwona maxi z rozcięciem eksponującym nogę :) Kupiłam ją przed wyjazdem do Dubaju-zupełnym przypadkiem wypatrzona w supermarkecie, gdy pędziłam kupić.. ser żółty :D sukienka okazała się hitem podczas wyprawy na dubajskie safari, tańczyłam w niej taniec brzucha z szablą na piersi. Do dzisiaj gdy tylko na nią spojrzę odrazu przypomina mi się moje spełnione marzenie czyli wyprawa do Dubaju :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam ulubioną letnią sukienkę która kojarzy mi się najbardziej z opowieścią mojego chłopaka.
    Zawsze opowiada: "jak cię pierwszy raz zobaczyłem to byłaś w tej zielonej sukience i tak kogoś krzyczałaś, ale jak ty się darłaś" :-) Zazwyczaj jak on to opowiada to kilkakrotnie podkreśla: "byłaś w tej zielonej sukience i tak się darłaś". Jak pytam w co się ubrać to zawsze pada odpowiedź: "zieloną sukienkę".

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam cudowną białą sukienkę (a'la koronka), którą wyciągam co wakacje, ale niestety już raczej nie założę (ogromny żal).Sukienkę dostałam od siostry parę lat temu - bodajże 2014 rok ? Mieszkałam wtedy w Holandii i ogromnie się cieszyłam jak na urodziny dostałam paczkę z domu z prezentami. Moja siostra ma wspaniły gust i kupiła mi istne cudo! Niestety holenderskie lato było tak zimne że przymierzałam ją tylko żeby popatrzeć przed lustrem, a potem szybko ściągałam i ubierałam sweter. Oczyma wyobraźni widziałam się w niej na plaży. Dokładnie w 2016 roku pojechałam do Bułgarii. Sukienkę włożyłam już pierwszego dnia na imprezkę w klubie (impreza z myślą przewodnią Wino!). lekka opalenizna świetnie komponowała się z tą cudną sukienką (model hiszpanka),włożyłam piękne nude szpileczki (Steve Madden-moje ulubione) i bez zbędnych skromności przyznam- wyglądałam pięknie! Chciałam wyglądać elegancko, kobieco i czarująco, bo kto powiedział, że na imprezy trzeba mieć mini i wielki dekolt ? I właśnie tym się różniłam. W pewnym momencie prowadzący imprezę powiedział po angielsku żeby wybrać 3 najładniejsze dziewczyny i wrzucić do wielkiej kadzi z winogroną- będą deptać wino. I tak jako pierwsza wylądowałam brudząc całą sukienkę. Komplement wielki, wspomnienie wspaniałe. Sukienka została ale już w niej niestety nie wyjdę Plamy się nie sprały. Dlaczego wciąż ją trzymam ? bo nie mam w niej żadnego zdjęcia ale zostało wspomnienie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katcie90@gmail.com - nie wyświetlił się mój mail w nazwie :P

      Usuń
  23. Czemu nie odpowiadasz na pytania pod postem z Hiszpani? Zachęcasz do pytania a teraz czekamy na info od Ciebie😉

    OdpowiedzUsuń
  24. Moja ulubiona sukienka na lato na pewno jest biała, kojarzy mi się ze świeżością, młodością i zarazem elegancją. Śnieżna biel idealnie współgra z wakacyjnymi krajobrazami oraz podkreśla opaleniznę. Nadaje się zarówno na niedzielny rodzinny obiad oraz na plaże i deptak nad morzem. Jako że biel = czystość, połączenie białej sukienki z nowymi hawajskimi kapsułkami Surf kojarzy mi się z Pinacoladą czyli pysznym letnim drinkiem z palemką, na pewno ten egzotyczny zapach przywoływałby wspomnienia z beztroskiego plażowania i budził marzenia o nowych podróżach w piękne miejsca!

    OdpowiedzUsuń
  25. Żółta sukienka, w groszki i w paski są piękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Moja ulubiona wakacyjna sukienka to biała w drobne kwiaty, którą dostałam od męża 2 miesiące przed urodzeniem naszego drugiego synka. Ze względu na krój mogłam ja nosić aż do narodzin dziecka ��. Rok później towarzyszyła nam już w 4 ke w skromnych wakacjach nad morzem. Sukienka już zawsze będzie mi się kojarzyła z czasem spedzonym z tymi ktorymi kocham najmocniej na swiecie �� . Nie ważne gdzie spedzamy wakacje wazne z kim ��‍��‍��‍��❤

    OdpowiedzUsuń
  27. Czy moźna wiedzieć, jaki ma Pani rozmiar tej sukienki w paseczki z mosquito? :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Czy można wiedzieć, jaki ma Pani rozmiar tej sukienki w paseczki z mosquito? :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. O tak, mam taką sukienkę. Granatowo-biała midi (z tegorocznej kolekcji Pull&Bear) właśnie tą sukienkę miałam na sobie kiedy na przepięknej wyspie Skiathos powiedziałam „tak” :) To chyba będzie moja ulubiona sukienka już zawsze :)

    Pozdrawiam
    Pam

    OdpowiedzUsuń
  30. Moja ulubiona sukienka to piękna biała maxi, która kojarzy mi się ze zmianą w moim życiu i stawianiu pierwszych kroków w sferze blogosfery. Jest ona królową stylizacji w moim pierwszym wpisie i mam nadzieje , że przyniesie mi szczęcie na dalszej drodze do rozwoju mojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Moje najświeższe wspomnienie dotyczące wakacyjnej sukienki to obecnie kończące się lato. Od wczesnej wiosny poszukiwałam w sklepach mojej idealnej białej letniej sukienki. Miałam jej obraz cały czas przed oczami jednak w sklepach nie mogłam nic takiego znaleźć.
    Biała sukienka do kolan, z elementami koronki (ale nie za dużo), z materiału który się nie gniecie ( o zgrozo). Przy okazji chciałam żeby sukienka lekko podkreślała sylwetkę, aby fason nie był workowaty.
    Przyznam, że często boję się białych rzeczy z uwagi na to, że szybko mi szarzeją i w związku z tym za długo mi nie służą. Jak wspomnę niektóre białe koszulki, o niee...

    No niestety w tym roku nie udało się znaleźć sukienki idealnej, czekam więc na wiosnę aby wznowić poszukiwania. Teraz w mojej głowie jesienne stylizacje <3 A przyznam, że okres wczesnej jesieni najbardziej lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Po pierwsze przepiękne sukienki 😍
    A co do mojej ulubionej która mi się kojarzy z jakimś wspomnieniem to nie mogę się zdecydować ponieważ mam taki zwyczaj gdy jestem w jakimś nowym miejscu kupuje sukienkę która jest typowa w tamtych stronach oczywiście staram się też wybrac tak żeby pasowały na różne okazje 😊 ale jak popatrzę na taka jedną która ma wszystkie kolory tęczy to odrazu wiem że to Ibiza i przeogromny targ hipisow, można znaleźć tam wszystko😍😍( polecam również torebki ze skory bo są tanie a solidnie zrobione) na prawdę polecam go odwiedzic gdy jest sie na Ibizie 😊😊

    OdpowiedzUsuń
  33. Zakochałam się w żółtej sukience z wycięciami na ramionach! :)

    Jeśli chodzi o wakacyjne wspomnienie to zdecydowanie muszę napisać o mojej sukience maxi w piękne duże kwiaty (zakupionej okazjonalnie na wyprzedażach) do której wystarczyło że założyłam sandałki na klocku i delikatną biżuterię i spędziłam najpiękniejszy dzień w życiu z nowo poznanym i obecnym mężczyzną. Do dziś zadaje sobie pytanie co by wtedy było gdybym założyła na siebie coś innego, czy równie mocno inną stylizacją bym Go oczarowała? Niestety nie ma na to odpowiedzi, lecz ja nie wierze w przypadki i wiem że ta sukienka nie bez powodu pojawiła się w mojej szafie. Do końca życia będzię kojarzyła mi się z pięknym, bardzo ciepłym, wakacyjnym wieczorem z najukochańszym facetem przy pysznej kolacji i butelce czerwonego wina. Mówi się, że to tylko rzecz, sukienka zakupiona za kilkadziesiąt złotych jednak pozostawia piękna wspomnienie, które towarzyszy mi przez całe życie a także tyle szczęścia i miłości :)

    OdpowiedzUsuń
  34. W tym roku pierwszy raz zobaczyłam nasze morze. Miałam na sobie sukienkę w pasy niebiesko białe, zapinana cala na guziczki,możnaby powiedzieć marynarska sukienka. Ile komplementów usłyszałam zarówno na plaży jak i na starym mieście w Gdańsku na jej temat���� szok. Teraz niestety wisi w szafie ale zawsze gdy na nią patrze przypominają mi się te cudowne trzy dni nad morzem. Czekam na ciepłe dni by znów ja moc zalozyc i przez chwilę przenieść się do tamtych ciepłych wakacyjnych dni ����
    Pozdrawiam ��

    OdpowiedzUsuń
  35. Jak co roku w sierpniu obchodzony jest u nas w kościele odpust. Każda młoda dziewczyna zakłada wtedy najładniejszą sukienkę jaką ma,
    tak było i ze mną. Po mszy, wracając do domu, zagadał do mnie chłopak, starszy ode mnie (do którego wzdychałam od podstawówki) i zapytał czy nie wybiorę się z nim wieczorem na spacer. Ja z chęcią się zgodziłam. Przez cały ten czas opowiadał mi o tym, że jak tylko mnie zobaczył w tej zwiewnej, koronkowej sukience to serce zaczęło mu mocniej bić.. i tak 5 lat temu wszystko się zaczęło... Ach.. 💋 dziś jest już moim mężem od dwóch miesięcy 💕

    OdpowiedzUsuń
  36. Zwiewna kwiecista sukienka, wakacje w Sopocie i mój „weekend” panieński 😊 ostatni wakacyjny , czerwcowy wieczór „wolności”🙈👰🏼 zdjecie z podpisami wisi nad schodami, sukienka wisi w szafie i na zmianę przypominają o tamtym wydarzeniu ❤️

    OdpowiedzUsuń
  37. Uwielbiam sukienki, mam ich ok. 25 :) kilka lat temu kupiłam na asos niebieską sukienkę w kwiaty, leciałam wtedy na Sycylię i wydała mi się taka 'włoska' :) zabrałam ją też na kolejne włoskie wakacje, na wybrzeże Amalfi. Oglądając zdjęcia nawet moje siotry powiedziały, że jest idealna na włoskie wakacje :) potem była ze mną w Toskanii i w tym roku też, poleciała ze mną do Cinque Terre. Piękna jest! Nie wiem kiedy mi się znudzi... za miesiąc znowu lecę do Włoch, tym razem do Apulii i planowałam już, które sukienki wezmę (na wakacje najczęściej biorę właśnie sukienki, bo tak jak piszesz, mam gotową stylizację i nie muszę kombinować co z czym połączyć) - a w te wakacje kupiłam 4 (2 w zarze, jedną z varlesca i jedną zaful - wszystkie moje ulubione haha), to pomyślałam, że wezmę te cztery nowe plus szorty i kilka topów, ale po chwili się ocknęłam - zaraz, zaraz, lecę do Włoch, więc muszę wziąć moją włoska kieckę! :) Wiem, że będzie się pięknie komponowała na tle białych miasteczek. Do żadnej innej sukienki (poza ślubną) nie mam takiego sentymentu, tak miłych wspomnień... Mając tę sukienkę na sobie zakochałam się w Sycylii, potem miałam ją na sobie w najpiękniejszym miasteczku (jak dla mnie) - mianowicie Ravello, mamy cudne zdjęcia stamtąd! Rok potem założyłam ją na siódmą rocznicę ślubu, którą świętowaliśmy w Toskanii, w uroczym Monticchiello (Olcia, odwiedz koniecznie!), była z nami roczna wówczas córcia.. :) w tym roku maiałam ją na sobie w Portofino, kolejnej włoskiej perełce. A za miesiąc założę ją w Vieste na płw. Gargano :) Niby ubranie, a naprawdę mam z nią tyle pięknych wspomnień.. zabieram ją w wyjątkowe miejsca. Właśnie mi się przypomniało, że 3 lata temu świętowałam też w niej 70te urodziny Taty :) mam nadzieję, że jeszcze ją wiele razy założę, nie tylko na włoskich wakacjach :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Czternaście lat temu kiedy, podjęłam pierwszy raz pracę i raczej nie byłam z niej zadowolona kupiłam na targu pudrową sukienkę na cieniutkich ramiączkach, dekolt w serek, motyw kwiatowy z przodu i bardzo przylegająca do ciała z długości w kolanko. Jestem bardzo szczupła i z reguły mam uprzedzenia do sukienek ale ta robiła wrażenie. Zakupiona za 30 zł znajduje dalej swoje miejsce w mojej szafie. Tego lata pojechałam ze znajomymi na Mazury a dokładnie na Mikołajki. Zachwycona tamtejszym krajobrazem, jachtami i pięknymi łodziami nie zauważyłam, że jedno ramiączko niestety się zerwało.Niespodziewalam się takiej sytuacji. Co robić, jesteśmy w plenerze a ja czerwona jak burak trzymam to ramiączko. Tuż obok nas rozlegała się głośna muzyka. Pewien żołnierz podszedł do mnie i zapytał się czy nie potrzebuje pomocy. Ja z honorem odparłam że dam radę. Ale on się uparł i wręczył mi wojskowy niezbędnik były tam i sztućce i zielona nitka z igłą. O rany pomyślałam jest git. Dziś ten żołnierz jest moim mężem a w sukience jest dalej zielona nic która zszyłam ramiączko. Aneta

    OdpowiedzUsuń
  39. zeszłoroczna wakacyjna walizka zapakowana była po brzegi sukienkami. Spodziawałam się ze mój (juz teraz) narzeczony zabiera mnie na wakacje z zamiarem oświarczenia mi się. Mialam spakowaną sukienkę inna na plaze, sukienkę na wieczór, na miasto, a jeszcze inna na wycieczkę... do tego buty i dodatki. Kiedy zaproponował spacer w ponad 35st upale, kiedy żar lał sie z nieba, a pot z czoła nie pomysłałam zeby krórąś z tych naszykowanych na ta sppecjalna okazję sukienek ubrać. A on własnie wybrał tamtem moment. ubrana na sportowo, w krótkich spodenkach i trampkach - powiedziałam tak. :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Olu a czemu nie widzę swojego komentarza ? 😖

    OdpowiedzUsuń
  41. Dodal jeszcze raz swój komentarz bo mie wiem czemu go nie ma.. moje wakacyjne wspomnienie kojarzace się z sukienką, tą jedyną ulubioną.. tp wakacyjne wspomnienie naszych zareczyn, ktore odbyły sie 18.09.2011r. Morze.. plaża.. i my wpatrzeni w siebie😉na sobie mialam sukienke ala hiszpanke miebieskie z z czerwonym keiatowym motywem. Oczywiście powiedzielam tak!mega wspomnienie 😊

    OdpowiedzUsuń
  42. Witam Cię Olu. Kiedy pojawia się wyniki konkursu Surf? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. Ta niebieska sukienka w pull&bear jest nadal dostępna, możesz dodać link (https://www.pullandbear.com/pl/dla-niej/mid-season-sale/sukienka-z-muślinu-z-guzikami-c1030038503p500998556.html?cS=420) :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Jest Pani piękna w każdym z tych strojów. Mój faworyt to zdjęcie na tle zachodzącego słońca nad morzem. Kolorystyka idealnie dobrana do ubioru, co przekłada się na doskonałe zdjęcie. Pięknie :)

    OdpowiedzUsuń