niedziela, 29 lipca 2018

BALI - WYJAZD NA WŁASNĄ RĘKĘ | INFORMACJE ORGANIZACYJNE, KOSZTA PODRÓŻY NA BALI I FOTORELACJA: CO WARTO ZOBACZYĆ NA BALI?


Wyjazd na Bali na własną rękę? Jeszcze rok temu w życiu bym nie pomyślała o zorganizowaniu takiej podróży - nawet nie marzyłam o tym, że miejsce zajmujące wysoką pozycją na mojej liście celów podróżniczych będzie tak realne i bliskie do spełnienia. To tylko przykład potwierdzający regułę, że życie potrafi nas często zaskakiwać - najważniejsze to mieć plany, marzenia i jasno określone cele ;-) Pierwszy raz zdecydowaliśmy się na tak daleki wyjazd bez pomocy biura podróży i zorganizowaliśmy razem ze znajomymi podróż na Bali na własną rękę.

LOT NA BALI:

Nasi znajomi od dłuższego czasu śledzili loty na Bali. Kiedy pojawiła się w marcu całkiem atrakcyjna oferta lotu na Bali z jedną przesiadką (w Singapurze) to nie zastanawialiśmy się ani chwili - tylko tego samego dnia kupiliśmy lot za ok 3000 zł od osoby w dwie strony w terminie 30.06-14.07.2018r. Podróż miała trwać ok 17h - lot z Warszawy do Singapuru 12h, przesiadka w Singapurze 2h i lot z Singapuru do Denpasar ok 3h. Oczywiście założyliśmy sobie wcześniej określony budżet na wyjazd, dlatego też tego samego dnia sprawdziliśmy ceny hoteli, willi i apartamentów na Bali w interesującym nas terminie za pośrednictwem platformy BOOKING (rezerwując dowolny pobyt przez booking z tego linku otrzymacie zwrot w wysokości 50zł). Okazało się, że ceny nie zrujnują naszego budżetu - wręcz przeciwnie. Patrząc na standardy apartamentów - wiedzieliśmy, że wybór będzie bardzo trudny.  

NOCLEGI + LOKALIZACJE:

Kiedy lot jest już zakupiony najlepiej rozpisać sobie konkretne miejsca, które chcecie zobaczyć na Bali - my akurat spotkaliśmy się ze znajomymi podczas jednego z weekendów majowych na tarasie przy grillu, lampce wina i ... mapce Bali :D Naszą bazą wylotową okazała się miejscowość UDUB - tutaj spędziliśmy 6 noclegów, następnie 3 noclegi w ULUWATU i ostatnie 3 noclegi w SEMINYAK. W planach uwzględniliśmy również wycieczkę na NUSĘ PENIDĘ z miejscowym biurem podróży BALI CILI, które odkryłam na Instagramie (lajkowali moje zdjęcia z Bali - i to się nazywa pozyskiwanie klienta w dzisiejszych czasach :D).

Tak jak pisałam wcześniej, wybór był naprawdę ciężki - postawiliśmy zatem na różnorodność, jeśli chodzi o noclegi. Wybraliśmy klimatyczne domki w Ubud (Adiwana Arya Villa), prywatny apartament w Uluwatu (Hakuna Matata Bali Villas) i nowoczesny hotel w centrum Seminyak (DevinSky Hotel Seminyak) - za wszystkie noclegi łącznie zapłaciliśmy ok 2000zł od osoby.

TRANSPORT PO BALI:

Jeśli zastanawiacie się jak najlepiej poruszać się po Bali to będę Wam rekomendować wybór prywatnego kierowcy zamiast przemieszczania się wynajętym samochodem czy skuterem. Pomijając fakt, że ruch jest lewostronny a 90% pojazdów to skutery - przygotujcie się na wyjątkowo intensywny ruch i ogromne korki np. na trasie Ubud-Denpasar. Tylko na jeden dzień wynajęliśmy skuter (cena ok. 25zł/dobę) i nie uważam, żeby to był najbezpieczniejszy sposób przemieszczania się przy takim ruchu. W UBUD skorzystaliśmy z usług firmy Bali Ari Tour i wynajęliśmy na 4 dni prywatnego kierowcę - z tego miejsca polecam Wam podróż z Komang Widastra. Koszt takiej usługi to 50$ za dzień - kierowca wozi Was (od godziny 8.00-18.00) w wybrane miejsca komfortowym autem z klimatyzacją. Dużym plusem takiej formy transportu jest fakt, że podczas podróży kierowca opowiada ciekawostki związane z Bali (kuchnia, kultura, zabytki), nie martwicie się o parking, bo Wasz driver dokładnie wie co, gdzie jest (nie potrzebujecie nawigacji, która czasem zawodzi), ale też rekomenduje warte odwiedzenia miejsca (np. ze smacznym, lokalnym jedzeniem) i negocjuje ceny z miejscowymi odnośnie wejściówek. Naprawdę to świetna opcja - ustalacie z kierowcą wcześniej plan zwiedzania (wystarczy podesłać na maila) a na miejscu kontaktujecie się za pośrednictwem aplikacji WhatsApp. W Uluwatu i Seminyak przemieszczaliśmy się głównie taksówkami - ceny były różne, ale zawsze można było się potargować. Określacie punkt do którego kierowca ma Was zawieźć i po prostu proponujecie cenę. Bywają przypadki, że taksówkarze nie włączają taksometru a potem zażąda dużej kwoty, więc bądźcie na to wyczuleni ;-)

CENY NA BALI:

Czy na Bali jest drogo? Przykładowo: jedzenie na wynos wyniesie Was ok 5 zł, obiad w lokalnym warungu to koszt ok 10zł a lepszej restauracji w kurorcie od 20-40zł. Najlepsze zakupy jedzeniowe zrobiliśmy na lokalnym targu w Gianyar - tam ceny były naprawdę bardzo niskie, np. za całą siatkę lokalnych, słodkich przekąsek (do dzisiaj śni mi się banan w a'la racuchowym cieście) zapłaciliśmy ok 3zł. Drogi jest tutaj alkohol - piwo w sklepie to koszt ok 6zł, za butelkę najtańszego wina zapłacicie w sklepie od ok 50zł a w restauracji od 120zł w górę. Najogólniej: im bardziej turystyczna miejscowość, tym najdrożej - najtaniej było w Ubud, najdrożej w Seminyak. Uważajcie też na oszustów w kantorach - nas o mały włos oszukaliby na całe 200zł. Dla turystów ceny są inne niż dla miejscowych - w supermarkecie w Seminyak sprzedawca na naszych oczach odrywał ceny z produktów i wpisywał przy kasie wyższe stawki.

SZCZEPIENIA, UBEZPIECZENIE ZDROWOTNE:

Przed wyjazdem na Bali (na ok. 4-6 tygodni przed podróżą) zapoznajcie się z profilaktycznymi szczepieniami i skonsultujcie ten temat z lekarzem. Podobnie jak z ubezpieczeniem w podróży - my zawsze wykupujemy ubezpieczenie na podróż w razie jakiegokolwiek wypadku lub problemów ze zdrowiem.

CO WARTO ZOBACZYĆ NA BALI?:

Tutaj już opowiem Wam to w formie fotorelacji - pomiędzy zdjęciami w opisie znajdziecie wszystkie informacje. Zachęcam do obejrzenia zdjęć i lektury :)

W razie jakichkolwiek pytań - śmiało zadawajcie je w komentarzach ;-) 


Nasza podróż na Bali finalnie trwała prawie dobę, ale widok, klimat i życzliwość personelu w pierwszej lokalizacji zrekompensowała całe zmęczenie ;-) Tutaj można poczuć się dosłownie jak ...w domu marzeń!


Łazienka na zewnątrz była totalnym hitem - wolnostojąca wanna i przeszklona, otwarta kabina prysznicowa w otoczeniu tropikalnej roślinności oraz stylowych mebli i dodatków w balijskim klimacie.


Widoki z basenu również robiły wrażenie - czystość, duża ilość zieleni i wyjątkowo spokojny klimat. Dużym atutem był fakt, że z basenu można było podziwiać zachód słońca - tutaj niestety zachodzi ono dość wcześnie o tej porze roku (ok 18.30).


Na terenie obiektu można było spacerować alejkami otoczonymi bujną, tropikalną roślinnością ;-)


Podczas porannego spaceru widok Balijczyków odprawiających swoje rytuały to norma ;-)


Do rytuałów należy między innymi składanie darów dla bóstw, które wypełniają płatkami kwiatów, ryżem i krakersami. Potem te dary umieszczają w różnych miejscach, aby przywołać bogów i i chronić nie tylko mieszkańców, ale też gości.


Miejscem, które na pewno warto zobaczyć jest małpi las, czyli UDUB MONKEY FOREST. To kompleks świątyń w otoczeniu niesamowicie bujnej roślinności - jest tutaj mnóstwo posągów bóstw hinduistycznych, malowniczych mostków z bajkowymi widokami i oczywiście ... 


...buszujących, ale jakże uroczych małp, które są tutaj przyzwyczajone do obecności turystów. Niestety niektóre starsze osobniki bywają wredne - otwierają plecaki, kradną okulary słoneczne, telefony i wodę :D My podczas spaceru straciliśmy dwie butelki wody ;-) Większe osobniki mogą nawet ugryźć czy podrapać, ale jak to bywa ze zwierzętami - są nieprzewidywalne. 


Już pierwszego dnia odkryliśmy (z polecenia naszego kierowcy) rewelacyjną i chyba najbardziej klimatyczną knajpkę (tutaj lokalne restauracje to WARUNGI) z przepysznym jedzeniem WARUNG MINA Bali w Ubud. Jak widzicie na zdjęciu stoliki są w formie a'la altanek w balijskim klimacie w otoczeniu tropikalnej roślinności a posiłki spożywaliśmy w pozycji "po turecku".


Nie ukrywam, że poznawanie smaków lokalnej kuchni to jedna z moich ulubionych "atrakcji" podczas wszelkich podróży :D W cenie naszego pobytu mieliśmy zapewnione tylko śniadania, więc o resztę posiłków sami musieliśmy się zatroszczyć, co było dla nas zamierzonym celem. Dzięki temu można poczuć smak prawdziwej kuchni balijskiej stołując się u miejscowych. Na zdjęciu przykładowe przysmaki kuchni balijskiej - króluje oczywiście kurczak, ryż i smaki HOT&SPICY. Balijczycy mają zasadę: jeśli coś jest nie ostre - to po prostu nie ma smaku ;-)


SATAY spotkacie tutaj praktycznie na każdym kroku - to po prostu szaszłyki np. z kurczaka nadziane na bambusowe patyki i grillowane na ogniskiem z drewna zazwyczaj podawane oczywiście z ostrymi sosami. Prosta, ale pyszna przekąska.


Tak jak wspominałam wcześniej - dzień na Bali kończy się niestety dość szybko, bo już ok 18:30, więc zanim zdążyliśmy wrócić z wycieczek to już robiło się ciemno. Na szczęście nasza lokalizacja pozwalała na codzienne podziwianie pięknych zachodów słońca!


Dodatkowym atutem tej lokalizacji był widok na wuklan Bratan <3




Kolejny dzień upłynął nam pod znakiem podziwiania uroków i piękna natury - na Bali koniecznie musicie zobaczyć ponoć najpiękniejsze (i najmniej komercyjne!) wodospady SEKUMPUL WATERFALL. Ten punkt wycieczki mieliśmy uwzględniony w planie z naszym kierowcą - wygląda to tak, że kierowca dowozi Was do punktu, gdzie młodzi przewodnicy na skuterach prowadzą Was na zejście do wodospadów. Oczywiście taka przyjemność kosztuje i to nie mało - tutaj wyszło aż 60 zł od osoby za pakiet podwiezienia, oprowadzania plus zatrzymania się w miejscu z widokiem na pola ryżowe, możliwość zrobienia zdjęcia na huśtawce i poczęstunek w formie kokosa.


Tutaj opis jest zbędny ;-)


Przygotujcie się na dość strome zejście po schodach w ilości 400 stopni (a potem analogicznie w górę  przy powrocie) - na szczęście w relaksującym i chłodnym otoczeniu zieleni :D Naprawdę dobry trening a zakwasy murowane! Jedynie co Was może uratować to masaż balijski (np. w UBUD TRADITIONAL SPA w cenie ok 60zł za masaż całego ciała) - odczucia po masażu, REWELACJA! Cudowne odprężenie i relaks dla ciała i zmysłów.


Widoki zdecydowanie rekompensują wszystkie "niedogodności" związane z dotarciem do wodospadów ;-)


Kolejny punkt wycieczki to jedno z MUST SEE na Bali, czyli piękny kompleks świątyń nad jeziorem Bratan - Ulun Danu Bratan Temple. Piękna architektura, kolorystyka i otoczenie, ale tym samym ... duża ilośc turystów. Wybierając się w to miejsce - warto mieć na uwadze fakt, że świątynia znajduje się na wysokości 1200 m.n.p.m., więc może być większe zachmurzenie i niższa temperatura.


Następny dzień również upłynął pod znakiem urokliwych miejsc wartych zobaczenia na Bali w pobliżu Ubud ;) Jak widać na załączonym zdjęciu obowiązywał nas odpowiedni strój do zwiedzania świątyń - elementem koniecznym zarówno w stroju damskim i męskim był SARONG, czyli specyficznie zawiązana chusta koniecznie zakrywająca kolana. Koniecznie było też okrycie ramion, ale chusty były rozdawane (za darmo - do zwrotu) przy wejściu do każdej świątyni.


To chyba jedno z naszych najpiękniejszych zdjęć na Bali przy bramie z widokiem na Agung (my niestety nie trafiliśmy na dobrą widoczność i wulkanu nie było widać) na placu LEMPUYANG TEMPLE.


Jak widać na każdym zakątku świata skąpy strój, który zbyt wiele ciała odsłania (zwłaszcza u kobiet) jest uważany za zniewagę wartości religijnych.


Kolejny punkt konieczny do zobaczenia to ponoć ulubione miejsce Davida i Victorii Beckhamów oraz Baracka Obamy, czyli pałac wodny TIRTA GANGGA - labirynt basenów, fontann, rzeźb i posągów w otoczeniu bujnego ogrodu, który robi ogromne wrażenie.


W przerwie na lunch poleca się restauracja na terenie TIRTA GANGA, czyli restauracja TIRTA AYU. Na Bali nie możecie nie spróbować słynnego przysmaku kuchni indonezyjskiej, czyli MIE GORENG - jest to smażony, słodko-pikantny makaron z warzywami podawany z jajkiem sadzonym i prażynkami krewetkowymi. To było jedno z moich (naszych!) ulubionych dań!


Kolejny wodospad, jaki trzeba zobaczyć to TUKAD CEPUNG WATERFALL - szkoda tylko, że w tak pięknym miejscu zaczął nam szwankować aparat :( 


Nie wyobrażam sobie, żeby będąc w Bali nie zatrzymać się na LOKALNYM TARGU - my pojechaliśmy z kierowcą na targ w Gianyar i to miejsce mogę Wam polecić!


Całą torbę lokalnych przysmaków kupicie tutaj za kilka złotych ;-) Najlepiej wspominam smak banana w cieście a'la racuchowym, na który ledwo co się załapaliśmy - a już najbardziej zaskakujący był "sposób podania": z różowej, plastikowej miednicy niezbyt czystą ręką. 


Lokalny targ to też raj dla fanów tropikalnych owoców ;-))


Świątynia GOA GAJAH również zrobiła na nas ogromne wrażenie!


Tutaj jaskinia robiąca furorę z wejściem wyglądającym jak ... twarz demona.


KANTO LAMPO WATERFALL to kolejny punkt z serii: zjawiskowe wodospady warte zobaczenia na Bali.


Tarasy ryżowe na TEGALALANG RICE TERRACE to jakby wizytówka Bali - po prostu musicie zobaczyć to miejsce i nie zrażajcie się dużą ilością turystów. Widok jest naprawdę wyjątkowy a zieleń wygląda jak namalowana :D


Koniecznie trzeba też spróbować kawy KOPI LUWAK będąc na TEGALALANG RICE TERRACE - jest to najdroższa kawa na świecie (cena za kg ok 1000$) z uwagi na specyficzny proces jej wytwarzania. Mi niestety ani smak kawy ani sam proces przygotowywania nie przypadł do gustu, ale z tego co wiem znajduje swoich zwolenników ;-)


TEGALALANG RICE TERRACE to iście Instagramowe miejsce na Bali - za opłatą 25zł możecie korzystać z wielu aranżacji do zdjęć, np. gniazd czy huśtawek z widokiem na tarasy ryżowe. Oczywiście musicie swoje odstać w kolejce, ale pamiątka w formie zdjęcia jest tego warta. 


Zachwytom nad magicznym i niepowtarzalnym klimatem świątyń nie ma końca - tutaj ujęcie z GUNUNG KAWI SEBATU.


Ostatnią świątynią, którą zwiedziliśmy była świątynia świętej wody, czyli TIRTA EMPUL HOLY WATER TAMPLE - to ważne miejsce kultu Balijczyków, którzy składają tutaj ofiary bogom i zanurzają się w oczyszczającej wodzie, bo wierzą w jej magiczne i oczyszczające właściwości.


Do MUST DRINK na Bali musicie zaliczyć koktajl na bazie smoczego owocu, czyli DRAGON FRUIT JUICE - smak jest naprawdę ciekawy, coś pomiędzy smakiem owocowym a warzywnym ;-)


Słynna na Instagramie brama pojawiająca się na wielu zdjęciach z Bali to HANDARA GOLF GATE ;-) Specjalnie do tego ujęcia zabrałam ze sobą sukienkę na przebranie (SUGARFREE) :D Ale takie pomysły mają tylko blogerki modowe ;P


Nasz ostatni dzień w UBUD spędziliśmy w przepięknej willi ADIWANA DARA AYU VILLAS z widokiem na tarasy ryżowe i basenem infinity <3 Zdecydowanie najpiękniejszy hotel w jakim kiedykolwiek byłam!



Nasza ulubiona przystawka na Bali to KALMARY W TEMPURZE z ostrym majonezem - chociaż ja za kalmarami nie przepadam, tak tutaj smakowały wybornie!


Czasem też fotograf "wyskoczy przed obiektyw" :D


W dzień naszego wyjazdu z UBUD mieliśmy okazję zobaczyć jak mieszkają typowi Balijczycy, bo ... kierowca na pożegnanie zaprosił nas do swojego domu, w którym mieszka z żoną i dwójką dzieci.


Po drodze odwiedziliśmy też słynne BALI SWING, czyli plac zabaw dla dorosłych :D Niesamowite widoki i przeżycie! A to wszystko w bezpiecznej (do huśtawek jesteście przypięci pasami bezpieczeństwa) i pozytywnej atmosferze, którą zapewnia obsługa na miejscu. Do wyboru jest kilka huśtawek o różnym poziomie "zaawansowania" - koszt biletu to ok 30$ od osoby (w cenie możliwość korzystania z wszystkich atrakcji + lunch i woda).

Niektórzy postrzegają Bali jako przereklamowane miejsce przez pryzmat np. popularnych zdjęć na huśtawkach. Spotkałam się ostatnio z taką opinią i to z ust osób, które Bali ... widziały tylko na zdjęciach na Instagramie. W tej sytuacji mogę jedynie współczuć takiego ograniczenia w postrzeganiu podróży na Bali - miejsca z niesamowitymi walorami przyrodniczymi (tropikalne lasy, wodospady, piękne plaże i wuklany), ale też wyjątkową kulturą, religijnością i gościnnością, której póki co nie spotkałam w żadnym innym miejscu na świecie.


Nasza kolejna lokalizacja to klimatyczny apartament HAKUNA MATATA w ULUWATU - do dyspozycji mieliśmy 2 sypialnie z łazienkami, salon z aneksem kuchennym i prywatny basen.


Po 4 dniach intensywnego zwiedzania postanowiliśmy w końcu wypocząć na plaży ;-)


Miejscem godnym polecenia w pobliżu ULUWATU jest plaża SULUBAN BEACH.


Plaża SULUBAN BEACH mimo, że jest jakby ukryta to jest świetnie znana przez surferów. Widok otaczających plażę klifów jest przepiękny - idealnie miejsce do wypoczynku, ale też klimatycznych zdjęć.


Kolejny, popularny (jak nie najpopularniejszy)"przysmak" na Bali to BABI GULING ;-) To kawałki ze świni nadziewanej pikantną miksturą tradycyjnie pieczonej na rożnie. Trafiliśmy na ten przysmak w przydrożnym Warungu ocenianym na Google oceną 2.9/10 :D Szaleństwa się nie spodziewaliśmy a było całkiem w porządku. Danie przypadnie do gustu raczej typowym mięsożercom - rosół podawany jako przystawka to najlepszy rosół jaki w życiu jadłam! Chcieliśmy nawet kupić rosół na wynos, ale ... pani podawała zupę w workach foliowych :D


Wieczorem wybraliśmy się do popularnego klubu plażowego ULU CLIFFHOUSE, aby móc podziwiać ...


... piękny zachód słońca ;-)


Następnego dnia wybraliśmy się na wycieczkę na wyspę NUSA PENIDA z miejscowym biurem podróży BALI CILI. W cenie ok 220zł od osoby mieliśmy przejazd do portu, przepłynięcie promem i prywatnego kierowcę, który woził nas po wyspie.


Od razu Was przestrzegam przed wypożyczeniem skuterów na objazd tej wyspy - drogi są tutaj fatalne ;-)


I po raz kolejny widoki rekompensują wszystkie niedogodności! 


Raj na ziemi - widok na KELINGKING BEACH <3


Ostatnie dni spędziliśmy w SEMINYAKU - głownie z uwagi na chęć plażowania, poznania życia nocnego i innego, typowo turystycznego klimatu na Bali. Powyżej zdjęcie z najbardziej Instagramowej kawiarni na Bali - KYND COMMUNITY :D 


Zamówicie tutaj pyszne i kolorowe, balijskie tropical bowl, czyli smoothie z tropikalnych owoców z dodatkiem granoli. Całość jest pięknie udekorowana świeżymi owocami - a dodatkowo macie możliwość personalizacji Waszej miski dowolnym napisem (literki są wycinane z mango).


Ostatnia plaża jaką warto zobaczyć to KUTA BEACH w SEMINYAK - jest to raj dla surferów i ...


... "kolekcjonerów pięknych zachodów słońca" ;-)


Mam nadzieję, że ten obszerny wpis sprawił, że mogliście poczuć - jakbyście podróżowali na Bali razem z nami! 

Jeśli macie jakieś pytania - śmiało zadawajcie je w komentarzach :)

 Na zakończenie przypomnę jeszcze o naszym pierwszym klipie z podróży, który wrzuciłam na mój kanał na YT:




zdjęcia & montaż: 
« Nowszy post Starszy post »

95 komentarzy

  1. Skad jest biały top z guzikami ze zdjęcia z suluban beach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Top jest ze sklepu KINGE FASHION SHOP ;-))

      Usuń
    2. A kiedy byla kupowana, bo na stronie nie mogę jej znaleźć?

      Usuń
    3. Przed wyjazdem na Bali, czyli pod koniec czerwca - możliwe, że już się wyprzedała :(

      Usuń
  2. Pięknie! Następny wyjazd planujecie tez poza Europą czy na Starym Kontynencie ? 😄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następny wyjazd to już Europa :D

      Usuń
    2. Pewnie Francja😉

      Usuń
    3. licze po cichu, ze to amalfi coast i capri! alez by byly zdjecia! albo mykonos i paros :)

      Usuń
  3. Bardzo inspirujący wpis a zdjęcia obłędne 😃 jak Was nie uwielbiać? ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak Was nie uwielbiać za to uznanie dla naszej pracy? Dzięki śliczne w imieniu swoim i męża :*

      Usuń
  4. Macie jakieś sprawdzone biuro ubezpieczeniowe ? Z mężem wybieramy się za miesiąc na wakacje, które organizowaliśmy sami i szukamy właśnie ubezpieczycieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi doradzić, bo porównujemy oferty biur różnych ubezpieczycieli - nie mamy jednego, konkretnego do polecenia ;-)) Trudno też odnieść się jakie biuro jest faktycznie sprawdzone, bo na szczęście nigdy nie korzystaliśmy (odpukać!) z tego ubezpieczenia ;-))

      Usuń
  5. Kochana ile kosztowała Cię cała wycieczka od osoby?

    Znalazłam ofertę na biurze podróży za 5600 na 10dni z wyżywieniem w tym każdy dzień w innym miejscu i nie wiem czy to dużo czy mało ;p

    Możesz napisać jak to u Ciebie wyglądało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas koszta na osobę wyniosły ok 7 tys zł ;-))

      Usuń
    2. Hmm czyli wcale nie wychodzi taniej kiedy organizuje się coś na własną rękę. Nie mniej jednak warto wydać tą kasę. Cudowne zdjęcia, wspomnienia.. i ten niedosyt że chciałoby się jeszcze więcej!

      Usuń
    3. To zależy gdzie i zależy co zaplanujesz :)

      Usuń
    4. Niedosyt jest zawsze, ale jeśli chodzi o organizacje na własną rękę - wszystko jest uzależnione od tego co chcemy zobaczyć i ile chcemy wydać na miejscu ;-)) Biorąc pod uwagę zaproponowaną cenę wyjazdu z biura podróży musisz uwzględnić to, co wydasz na miejscu - dodatkowo moim zdaniem wycieczki objazdowe/zorganizowane są męczące i często jesteśmy w miejscach, które nie koniecznie chcielibyśmy zobaczyć ;-)) Mówiąc w skórce - ogranicza nas plan wycieczki ;-))

      Usuń
    5. Weź pod uwagę, że jak na standardy Bali, wybrali sobie dosyć kosztowny nocleg. W Ubud spokojnie można znaleźć kwaterę za ułamek tej ceny (oczywiście standard będzie odpowiednio mniejszy, ale pytanie, na czym Ci zależy). Ja ostatnio za swój Zanzibar zapłaciłam 72 pln (tak, polskie złote) za noc w pokoju dwuosobowym, w którym w zasadzie tylko spałam i brałam prysznic. Kwestia priorytetów, mogłabyś spokojnie zmieścić się w 4-4,5 k.

      Usuń
    6. Jak najbardziej się z Tobą zgadzam - wszystko zależy od tego w jakich warunkach chcemy nocować, co chcemy zobaczyć i jak się przemieszczać ;-))

      Usuń
  6. Wow.piękne widoki.krajobraz i modelka 😁niestety w necie widać coraz więcej zdjęć pokazująca również brzydka część Bali czyli morze śmieci.tak czy siak jest to magiczne miejsce.pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ja również mam takie ujęcie na telefonie - dlatego też nie pokazałam na blogu tego miejsca, jako wartego zobaczenia :/ To był na szczęście tylko 1 taki przypadek ;-))

      Usuń
  7. Olu reasumując ile pieniędzy wydaliście na cały wyjazd? Zdjęcia są przepiękne, mój mąż marzy o podróży w to miejsce :) może kiedyś się uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na cały wyjazd od osoby wyszło ok 7 tys. zł ;-)) Myślę, że spokojnie można się zmieścić w niższej kwocie ;-))

      Usuń
  8. Ile łącznie kosztował wyjazd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam powyżej - ok 7tys. na 12 pełnych dni pobytu na miejscu od osoby ;-))

      Usuń
  9. Najlepszy wpis ze wszystkich chyba :-) Bali wydaje sie duzo atrakcyjniejsze od poprzedniej dalszej wycieczki tzn mam na mysli Meksyk?
    Dzieki za wszystkie wskazowki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za słowa uznania co do wpisu, jednak nie zgodzę się w kwestii atrakcyjności wycieczki w porównaniu do Meksyku ;-) Sama nie jestem w stanie porównać tych miejsc - z uwagi na zupełnie inny klimat i kulturę ;-))

      Usuń
  10. Raj!! :D Pięknie przygotowałaś ten wpis, zdjęcia są cudowne!!:) Baaardzo zazdroszczę!!!
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się - a raczej staraliśmy się przygotować ten wpis jak najlepiej ;-))

      Usuń
  11. Wow !!! Jestem pod wrażeniem ! I jeszcze ten film na końcu ;), na pewno post był pracochłonny ;) i po tylu wrażeniach jak tu zebrać myśli do kupy 😊!! Przepięknie ukazane Bali, super ze tyle udało Wam się zwiedzić . Zazwyczaj ludzie jadą by poleżeć i nic nie zobaczyć.... a tu pięknie pokazane wartościowe miejsca! Wow wow wow ! Zdjęcia to najlepsza pamiątka z wyjazdu a wspomnienia bezcenne ;* pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością zebrałam te "myśli do kupy" :D Przyznam szczerze, że im dalsza podróż - tym większe parcie, żeby zobaczyć jak najwięcej, ale ... przyznam szczerze, że marzy mi się chociaż jeden taki wyjazd z typowym plażowaniem :D I brakiem poczucia straconego czasu na plażowanie ;-))

      Usuń
  12. Bardzo się napracowałaś przy tym wpisie! Niesamowite zdjęcia, Piotr jest utalentowany <3 I fajnie, że też na nich występuje ;)
    Po raz pierwszy od dawna umieściłaś wiele zdjęć, które są seksowne! Zauważyłam, że raczej unikasz takich klimatów, raczej występujesz w wersji "rozważna i romantyczna". Mam rację? Cudownie wyglądasz w kaŻdej wersji, ale jednak wolę Olę z pazurem :D
    Cudownie, że spełniacie swoje marzeniam. Oby tak dalejm. Wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jesteście moją ulubioną blogerską parą ❤️ Takie wpisy jak ten doskonale pokazują Wasz rozwój i to ile serca wkładacie w to co robicie! Pięknie uchwycone chwile z podróży i bardzo przyjemny a zarazem inspirujący opis 😊 No poprostu REWELACJA!
    Pozdrawiam M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M bardzo Ci dziękujemy za słowa uznania - wkładamy w przygotowywanie wpisów całe serducho <3

      Usuń
  14. Co ci się bardziej inspiruje azja czy europa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie - każda podróż inspiruje mnie na swój sposób ;-)) Bez względu jaki to kierunek ;-))

      Usuń
  15. Oleńka super wpis. Bardzo się napracowalas.. Doceniam 💕 wyjazdu zazdroszczę ale pozytywnie oczywiście, mam nadzieję że i ja zabiorę tam kiedyś moja rodzinę 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci tego z całego serca - żebyś mogła zabrać tam swoją rodzinę <3

      Usuń
  16. Olu byłas w Chorwacji? Wybieracie się może w tamtym kierunku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie byłam, ale jest na mojej liście miejsc do zobaczenia <3

      Usuń
    2. Ja właśnie wróciłam z Chorwacji z wyspy Krk. Świetne miejsce.mozna pozwiedzać i poleniuchowac na wspaniałych plażach.z Krk blisko jest na wyspęCres i Pag.Pag to magiczne miejsce.jezeli chciałabyś więcej konkretów to pytaj.pozdrawiam A.

      Usuń
  17. Świetne zdjęcia 😄 Olu, skąd maxi sukienka niebiesko fioletowa?

    OdpowiedzUsuń
  18. Olu, od paru lat śledzę Twojego bloga, ale jest to mój pierwszy komentarz. Zawsze świetnie czyta się Twoje posty, ponieważ nie dość, że w 90% przypadków Twoje stylizacje trafiają w punkt w mój gust, to jeszcze posty są wyczerpujące, dopracowane w każdy detalu oraz nienaganne pod względem językowym. Zdaję sobie sprawę, jak wiele pracy wkładasz w taki a nie inny wygląd tej strony dlatego odważyłam się dziś skomentować aby wyrazić mój podziw. :) Muszę też dodać, że jesteś wyjątkowo śliczną, zadbaną i zgrabną kobietą (miałam okazję widzieć Cię przypadkiem na lubelskim Rynku, tak więc to nie magia zdjęć - wyglądasz identycznie :P). Ten post zmiażdżył, tak trzymaj. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lolka pięknie dziękuję za tak miłe słowa - mało kto zdaje sobie sprawę z tego ile pracy wymaga taki wpis, więc tym bardziej cieszę się, że są osoby, które doceniają ;-)) Dziękuję też za miły komplement - nie zawsze wyglądam tak jak na zdjęciach, wiadomo ;-)) Mam lepsze i gorsze dni jak każda kobieta, więc tym bardziej mi miło, że dostrzegłaś same pozytywy! Pozdrawiam Cię ciepło - następnym razem jak mnie spotkasz to śmiało się przywitaj a będzie mi jeszcze milej :D

      Usuń
  19. literowka przy Kuta beach 'raf dla surferow'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już poprawiłam - dziękuję ;-)) Mimo że sprawdzaliśmy tekst z mężem kilka razy - to zawsze gdzieś jakaś literówka się wkradnie ;-))

      Usuń
  20. Muszę przyznać, że dawno tu nie zaglądałam, ale tym razem widząc ten wpis trudno nie zajrzeć 🙂 bardzo wartościowy wpis 🙂 myślę, że to jest dobry pomysł, aby było takich więcej. Mam na myśli to że jest bardzo konkretny, jasno podane co warto zobaczyć, czego się wystrzegać i ceny co jest super sprawa. Bardzo pomocny jeżeli ktoś będzie chciał zorganizować podobną wycieczkę 🙂 dlatego tak jak wspomnialam już czekam na więcej podobnych wpisów z kolejnych wyjazdów 😊
    I oczywiście zdjęcia niesamowite jak zwykle ♥️ wiele osób robi zdjęcia ladne, ale Twój mąż ma na prawdę talent, zdjęcia nie są tylko ladne, mają po prostu to coś zawsze ♥️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko chciałabym przygotowywać takie wpisy podróżnicze jak najczęściej, ale jak wiadomo - nie mogę sobie pozwolić na tak częste i długie wyjazdy ;-)) Ma to też swoje plusy, bo wtedy bardziej doceniam dany wyjazd i wyciągam z niego jak najwięcej, czego przykładem jest chociażby wyjazd na Bali ;-)) Dziękuję za uznanie dla naszej pracy - dla takich opinii warto się starać przy każdym wpisie! Pozdrawiamy Cię serdecznie!

      Usuń
  21. Przepiękne zdjęcia <3 !! Sama uwielbiam organizować wycieczki na własną rękę jednak nigdy nie próbowałam lotów z przesiadką. Przeczytałam, że mieliście 2h na przesiadkę. To dużo a zarazem mało czasu. Co w sytuacji gdyby pierwszy lot był opóźniony a w konsekwencji nie zdążylibyście na ten drugi? Tylko taka sytuacja powstrzymuje mnie przed odległymi podróżami. Pozdrawiam Magda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda masz rację ;-)) Była taka obawa - na szczęście lot się nie opóźnił, ale trzeba to brać pod uwagę i ... ryzykować lub nie ;-))

      Usuń
  22. Olu, a jak przedostaliście się z lotniska do Ubud? Też z tym wynajętym kierowcą? I jeśli chodzi o wejście do Bali Swing - w jakiej porze dnia byliście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy rezerwacji pierwszej lokalizacji na BOOKING zaznaczyliśmy opcję, że interesuje nas transfer z lotniska, więc przyjechał po nas kierowca z pierwszej willi i zawiózł bezpośrednio do miejsca docelowego ;-)) Ogólnie na lotnisku jest ogromna ilość taksówek, więc z tym nie ma problemu ;-))

      Usuń
  23. Ale tam jest cudownie! Raj na ziemi <3
    Ile pięknych miejsc do zdjęć.
    Cudownie się ogląda ten wpis nacieszyłam oczy pięknymi widokami i już wiem, gdzie kiedyś chciałabym polecieć <3
    Cudownie Ola wyglądacie !
    Pozdrawiam
    Sylwetta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwia - życzę Ci z całego serca, żeby udało Ci się zrealizować taką podróż ;-))

      Usuń
  24. Ale tam cudownie <3 chciałabym spędzić w tym miejscu podróż poślubna, wydaje się stworzone do tego celu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michalina - zdecydowanie TAK! To idealne miejsca na podróż poślubną ;-))

      Usuń
  25. Ale tam cudownie <3 chciałabym spędzić w tym miejscu podróż poślubna, wydaje się stworzone do tego celu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow, wpis bardzo przyjemny do czytania i bardzo inspirujący. Marzy mi się kiedyś tam pojechać, a oglądając twoje piękne zdjęcia, zapragnęłam tego jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę z całego serca - to miejsce jest naprawdę warte zobaczenia a bogactwo kulturowe NIESAMOWITE!

      Usuń
  27. Rewelacyjne zdjęcia z Bali! wow wow!

    http://carmelatte.co/10-tips-for-moroccan-style-decorating/

    OdpowiedzUsuń
  28. Olu zwięźle, rzeczowo napisana relacja z przydatnymi informacjami-nic tylko zbierać na takie wakacje! A zdjęcia przecudne! Świetna fotka Twojego "Fotografa" w wyskoku :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Czekałam na ten wpis,dziękuję za niego. Oprawa graficzna cudowna, filmik uświetnił tą relację. Podziwiam, podglądam,uwielbiam Wasze zdjęcia, czerpię morze inspiracji i czekam na więcej takich wpisów z Waszych podróży.Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu dziękuję - z wielką przyjemnością będę przygotowywać takie publikacje po tyle miłych komentarzach ;-))

      Usuń
  30. PRZEPIĘKNIE !
    Brawa dla fotografa - kawał świetnej roboty :)
    Bardzo ciekawy wpis, widać, że "wycisneliście" z wyjazdu ile się da :) Czekam na kolejne wpisy podróżnicze ! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ten klip lepiej by się oglądało z inna piosenka w tle. Dużo blogerek dodaje takie nudne piosenki, a piosenka z tamtych regionów oddalaby lepiej klimat pasujacy do zdjęć. Może się czepiam ale to moja sugestia :) zdjęcia, filmiki i samo miejsce boskie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za opinię - my wybraliśmy tę muzykę z sentymentu, bo akurat usłyszeliśmy ją w hotelu na Bali ;-))

      Usuń
  32. Kochana, dziękuję Ci, że mogłam poczuć ten klimat i namiastkę wakacji w momencie gdzie nie mogę sobie teraz na nie pozwolić. Ściskam i pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Olu, czy na Bali w wiekszych miejscowosciach mozna spotkac lokalne biura podrozy i bezposrednio tam wykupic wycieczke lub wynajac na caly dzien kierowce?
    wszystkie atrakcje bukowaliscie z wyprzedzeniem?
    a jak pogoda, upaly, zachmurzone niebo...?
    dziekuje i zycze dalszych sukcesow!:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wow, na Bali się nie wybieram, ale ten wpis zachwyca! Tak szczegółowego, obszernego wpisu jeszcze na Twoim blogu nie widziałam. Pełen profesjonalizm ;-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kochana cudowny wpis ! Mam nadzieje, ze kiedys uda mi sie tam poleciec to wroce na Twojego bloga zeby wiedziec jak wszystko zaplanowac! :) Cudowne zdjecia ale to wiadomo, jak kazde Wasze! Uwielbiam ❤️

    OdpowiedzUsuń
  36. Rewelacyjny post! Bardzo pomocny i przydatny. Zdjęcia bajeczne! W oko wpadła mi Twoja maxi sukienka ombre. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Wow! Cudowne widoki! Sukienki maxi fajnie wpasowały się w klimat Bali. ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ola możesz podać tytuł piosenki z teledysku

    OdpowiedzUsuń
  39. Jakie bajkowe miejsce <3 Nawet nie potrafiłam sobie wyobrazić, że gdzieś może być tak pięknie. Polecieć tam to marzenie- nie wiem czy do spełnienia dla mnie, ale to okaże się w przyszłości. Strasznie ubawiła mnie historia o małpach, które ukradły wam wodę :D No i zachwycały mnie wodospady, bo bardzo chciałabym zobaczyć jakiś na żywo. Ponadto zachwyciły mnie Twoje stylizacje. Tak bardzo pasowały do tego miejsca. Myślę, że gdyby kręcono tam film, to właśnie tak powinno się wystylizować grającą w nim aktorkę, bo te ubrania doskonale oddają charakter Bali. I muszę jeszcze dodać, że ogromne wrażenie zrobił na mnie film! Bardzo profesjonalny, aż ciężko uwierzyć, że nie pracował przy nim sztab ludzi jak np. przy jakimś teledysku.
    Ja co prawda nie odbyłam w swoim życiu wielu podróży, ale jeżeli mogę Ci coś Olu polecić, to zdecydowanie Barcelonę i Paryż :)

    Rozpisałam się, ale wpis wywołał we mnie wiele emocji, także musiałam się tym podzielić :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Magiczne miejsce, ale jednocześnie niebezpieczne. Czy braliście w ogóle pod uwagę ostrzeżenia MSZ z końcówki czerwca nt. potencjalnego zagrożenia terrorystycznego i erupcji wulkanu? Więcej tu: https://www.msz.gov.pl/pl/informacje_konsularne/ostrzezenia/indonezja___aktualizacja_ostrzezenia_dla_podrozujacych

    OdpowiedzUsuń
  41. Świetna relacja. Duuuzy plus za własną organizację takiej podróży. Wielu ludzi niestety jest za leniwych, bądź się boi. Wcale to nie jest takie trudne, jak niektórym się wydaje, już samo planowanie jest mini podróżą w dane miejsce przecież ;) Co do ceny czy czasu trwania wypowiadać się nie będę, bo to zależy od każdej osoby przecież. Masz bardzo dużo racji, co do "przereklamowania" - ten klimat, ludzie, jedzenie, roślinność, zwierzęta jest nie do opisania!!! Szkoda, że niektórzy są ograniczeni i tego nie rozumieją. My z mężem byliśmy 3 tygodnie w Tajlandii, też wszystko sami planowaliśmy. Najbardziej mnie zachwyciła dżungla i ta roślinność! 😍 Pozdrawiam i dzięki za relację ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Przepiękne zdjęcia ! Jakim sprzętem robione i w czym obrabiane ? Miazga !

    OdpowiedzUsuń
  43. Obserwuję, że Bali to ostatnio takie "must see" blogerek (chyba głównie za sprawą bloga i Insta Ani Skury) ;-)

    OdpowiedzUsuń
  44. I już wiem, gdzie wybierzemy się w podróż poślubną! Dziękuję, za tę dawkę inspiracji!

    OdpowiedzUsuń
  45. Film boski,niesamowita pamiatka! Gratulacje dla montażysty!!!

    OdpowiedzUsuń
  46. skąd ta długa maxi sukienka ombre ? <3

    OdpowiedzUsuń
  47. skad ta dluga suekinka maxi ombre ?

    OdpowiedzUsuń
  48. Widać że włożyłaś mnóstwo pracy i serca w ten wpis. Zdjęcia oglądam już chyba 10 raz 😅 Są absolutnie przecudowne, jak z katalogu ❤️
    Osobiście również podróżuję na własną rękę a moim ukochanym miejscem na ziemi są Filipiny 🌴 Bali jeszcze czeka na liście must see 🙂

    OdpowiedzUsuń
  49. Swietna sukienka!
    Bali to moje marzenie, ale chyba bym sama sie bala jechac..

    OdpowiedzUsuń
  50. na co dzień wolę naturalniejsze przeróbki, ale poczułam się jak w bajce oglądając te foty :) śliczne

    OdpowiedzUsuń
  51. Skąd są spodenki przy wodospadach?Wspaniały opis. Mało który mężczyzna potrafiłby zrobić takie zdjęcia by wydobyć najmniejsze szczegóły z piękna swej żony i całego tła. Naprawdę podziw dla pracy Piotra.

    OdpowiedzUsuń
  52. Pieknie!!!! Piekne stylizacje!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Skąd sukienka maxi w kwiaty i palmy?

    OdpowiedzUsuń
  54. Świetnie wszystko opisane, kiedyś też musimy się wybrać. Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Przepiękne zdjęcia <3 w październiku lecimy w podróż poślubną na Bali - już nie mogę się doczekać. Powiedz mi czy zdarzyły Wam się problemy żołądkowe, które są dość częste w Indonezji?
    Jak są ceny w KYND COMMUNITY?

    OdpowiedzUsuń
  56. Hej Ola.. nie wiem czy będziesz umiała odpowiedzieć na moje pytanie bo osoby jedzące gluten nie zwracają raczej na to uwagi.. Ale czy myślisz że osoba uczulona na gluten miałaby tam co jeść, czy musiałabym raczej żywic się energią wszechświata ? :D

    OdpowiedzUsuń