środa, 15 stycznia 2020

MADERA - CO WARTO ZOBACZYĆ? | NASZ SYLWESTER NA MADERZE I PLAN PODRÓŻY + GDZIE DOBRZE ZJEŚĆ W FUNCHAL?


Czas na podsumowanie naszego świąteczno-noworocznego wyjazdu na Maderę! Na te wpisy poświęcam najwięcej czasu, bo chcę żeby były przygotowane w taki sposób, jak sama chciałabym przeczytać przed wyjazdem na Maderę :) Dzisiaj zobaczycie co warto zobaczyć na Maderze, gdzie możecie dobrze zjeść i czy Sylwester na Maderze to dobry pomysł? Zachęcam do lektury i obejrzenia fotorelacji z naszego 8-dniowego pobytu.

Zacznę od tego, że spędzenie Nowego Roku pod palmami było moim marzeniem odkąd zaczęłam przygodę z podróżami - co prawda nie wyobrażam sobie spędzenia Świąt w takim klimacie (lubię rodzinny, domowy klimat), ale impreza sylwestrowa już jak najbardziej :D Wycieczkę w biurze podróży kupiliśmy ze znajomymi na początku listopada w cenie ok 3500zł od osoby w opcji śniadania i obiadokolacje w 5-gwiazdkowym hotelu. Jak na takie warunki w terminie zahaczającym o Sylwestra i Nowy Rok to była bardzo dobra cena. Dla porównania - Sylwester w Zakopanem kosztował nas ok 2000zł za 4 dni, także chyba opcja z palmami brzmi bardziej kusząco ;-)

Jedynie czego nie możecie być pewni lecąc w tym okresie na Maderę to pogoda - nam akurat trafiło się idealnie, bo codziennie mieliśmy ok 22 stopnie (najcieplej było przy naszym hotelu w Funchal - nawet do 24 stopni najcieplejszego dnia), ale jak wybieraliśmy się w głąb wyspy temperatura wynosiła ok 16-18 stopni, czyli typowo wiosenny klimat. W tym przypadku trzeba było zabrać zarówno letnie sukienki i sandały, ale też cieplejsze ubrania na wieczór (dresy, bluzy, kurtkę) i wygodne buty.

Najczęściej pojawiające się pytanie poza pogodą w tym okresie to: CZY LĄDOWANIE NA MADERZE JEST BEZPIECZNE? Uwierzcie mi, że sama przed wylotem miałam pewne obawy, ale w rzeczywistości było to jedno z najbardziej "miękkich" lądowań. W tym przypadku trafiły się dobre warunki pogodowe, ale fakt jest taki (o czym dowiedziałam się od mojej Obserwatorki na Instagramie, która pracuje dla pilota latającego na Maderę), że na Maderę latają "najlepsi z najlepszych i trzeba mieć specjalne uprawnienia, żeby móc tam lądować". Pas startowy zaczyna się i kończy tuż nad oceanem i zdarza się, że silne podmuchy wiatru utrudniają lądowanie - wtedy samolot podejmuje kolejne próby a w najgorszym wypadku zostanie przekierowany na inne lotnisko, zazwyczaj na jednej z wysp kanaryjskich.

CO WARTO ZOBACZYĆ NA MADERZE?
  1. Skorzystać z kąpieli w naturalnych basenach lawowych w Porto Moniz.
  2. Zobaczyć czarną, kamienistą plażę ze strzelistymi skałami na oceanie - Ilheus da Ribeira da Janela
  3. Wybrać się na targ w Funchal - Mercado dos lavradores
  4. Przejść szlakiem z fantastycznymi widokami, czyli zobaczyć Ponta de São Lourenço Przylądek Św. Wawrzyńca.
  5. Poplażować na jednej z niewielu piaszczystych plaż na Maderze - Praia de Machico
  6. Przespacerować się przynajmniej jedną levadą - Levada das 25 Fontes
  7. Popłynąć promem na wyspę Porto Santo
Do takiego planu wycieczki powinna przekonać Was ta fotorelacja z Madery :D


Naturalne baseny lawowe w Porto Moniz - koszt wejścia to jedyne 1,5 euro od osoby :)


Tego dnia trafiliśmy na wyjątkowo wzburzony ocean, więc widoki były niesamowite!


Woda była krystalicznie czysta, ale ... lodowata ;-) Mimo to nie odmówiliśmy sobie kąpieli - zarówno tych wodnych, jak i słonecznych, ponieważ pogoda nam wyjątkowo dopisała.


Baseny lawowe na ujęciu z drona.


To się nazywa - lunch z widokiem w restauracji Sea View Restaurante w Porto Moniz (w pobliżu basenów lawowych) :) 


Na lunch poleca się stek z tuńczyka podany z frytkami lub z batatami :)


I oczywiście lampka portugalskiego, białego wina :)


W drodze powrotnej z Porto Moniz warto zatrzymać się koło miejscowości Ribeira da Janela, żeby zobaczyć piękny i bardzo fotogeniczny punkt widokowy, czyli...


...czarną, kamienistą plażę Ilheus da Ribeira da Janela


W pobliżu jest spory parking i piękny spot do zdjęć :D

*miałam na sobie sukienkę polskiej marki WARSAWBE



Koniecznie musicie się wybrać na targ w Funchal - Mercado dos lavradores. Ja się tam poczułam dosłownie jak w owocowym raju. Hitem był różne smaki marakui, którą uwielbiam, np. w wersji bananowej, pomidorowej czy brzoskwiniowej. Oczywiście możecie degustować te smaki przed zakupem (podobno zdarza się, że niektórzy sprzedawcy oszukują i dodają specjalny syrop, żeby owoce wydawały się słodsze). Przede wszystkim poczuć fajny, lokalny klimat - na targu możecie też kupić warzywa, przyprawy, ryby czy nasiona i kwiaty.


Nasza kolejna atrakcja podczas pobytu na Maderze to przejście szlakiem z wyjątkowymi widokami, czyli Przylądek Św. Wawrzyńca. Trasa na początku wydawała się zupełnie niepozorna, ale z czasem...


...krajobraz, widoki i kolory zmieniały się - możecie na tej trasie podziwiać piękne formacje skalne.


Wspaniały widok na klify przylądka i zatokę morską.


Te piękne widoki krajobrazowe to tutaj nie jedyna atrakcja - z tego punktu możecie też obserwować próby wylądowania samolotów na lotnisku na Maderze. 



Mieliśmy okazję zobaczyć jak jednemu z 3 samolotów nie udało się wylądować i musiał zawrócić.


Wulkaniczna gleba zachwyca różnorodnością kolorystyki.


Taka tam - chwila wytchnienia na trasie z widoczkiem ;-)


Punkt końcowy naszej trasy wzdłuż Ponta de São Lourenço, czyli najdalej wysunięty na wschód - kraniec Madery.



Cała trasa w dwie strony zajęła nam ok 2,5h z ok 20 minutowym przystankiem na jedzenie.


W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na jednej z niewielu, piaszczystych plaż na Maderze, czyli Praia de Machico.


Tego dnia miałam na sobie zwiewną sukienkę marki AME STORE.


Na tej plaży urzekł mnie wyjątkowy spokój ;-)


Z jednej strony macie część piaszczystą a z drugiej - kamienistą.


Kolejny dzień upłynął nam pod znakiem odkrywania jednej z lewad. To specjalne kanały służące do transportowania wody na Maderze, z części północnej do południowej. Kanały te, są wykute w zboczach górskich, a wzdłuż nich ciągną się urokliwe ścieżki, którymi można spacerować.


Gdybym tylko mogła Wam przesłać aromat tego świeżego, leśnego powietrza.


Już samo otoczenie zieleni i widoki na dolinę sprawiają, że taki spacer to pełnia relaksu i niesamowite wrażenia widokowe.


Do jednej z najpiękniejszych tras można zaliczyć Levada das 25 fontes i Risco :) My wybraliśmy drugą opcję.


Na trasie możecie podziwiać lasy wawrzynowe.


Coraz bliżej celu...


Widok na ponad 100-metrowy, robiący ogromne wrażenie - wodospad Risco :)


I na koniec ujęcie w stylu Indiana Jones :D



Jeden dzień pobytu zaplanowaliśmy pod kątem plażowania na wyspie Porto Santo. Dostaniecie się tam promem (bilety na prom w Porto Santo można kupić online - TUTAJ) i tylko jedna firma obsługuje to połączenie (w okresie w którym my byliśmy - płynie tylko jeden prom o 8 i wraca tego samego dnia o 19:30) - koszt w obydwie strony ok 200zł.


Na wyspę wybraliśmy się poza sezonem i były kompletne pustki :D Mieliśmy problem ze znalezieniem jakieś otwartej knajpki ;-)


Ma to jednak swoje uroki - jest spokojnie, cicho, czysto...


... i można robić zdjęcia bez turystów w tle :D


Największym atutem tej wyspy jest długa (ok 9km) plaża ze złocistym piaskiem i turkusową wodą - idealne miejsce na wypoczynek.


Tego dnia pogoda nam niestety nie dopisała - słońce sporadycznie wyłaniało się zza chmur, ale kiedy już zaświeciło to kolory na plaży przybierały zupełnie innych, wręcz bajkowych odcieni.


Plaża Porto Santo w sezonie na pewno o wiele bardziej zachwyca!


A tutaj plaża Porto Santo na ujęciu z drona.

JAKI HOTEL NA MADERZE WYBRALIŚMY?

Nasz wybór padł na 5-gwiazdkowy hotel Meliá Madeira Mare Resort & Spa z oferty jednego z biura podróży i jest to miejsce godne polecenia - dobra lokalizacja, duże i czyste pokoje, życzliwy personel, całkiem smaczne jedzenie.


Basen z widokiem na ocean - lepiej być nie mogło ;-)


Zarówno sypialnia, jak i łazienka - duża, czysta i przestronna :)


Piękna roślinność na terenie hotelu Meliá Madeira Mare Resort & Spa.


Klimatyczne strefy relaksu :)


SPA na terenie hotelu jest płatne - 11 euro od osoby.


W okolicy hotelu jest całe mnóstwo klimatycznych restauracji, kawiarni czy sklepów.

SYLWESTER NA MADERZE?


Nasz wieczór rozpoczął się elegancką kolacją w hotelu - każdy miał swoje miejsce przy okrągłych stołach a dodatkowo przy nakryciu czekały na nas sylwestrowe gadżety w kolorystyce bieli, czerni i srebra (podobnie jak zastawa i inne dekoracje). Wyglądało to elegancko i wprowadzało sylwestrowy klimat!


Tak się prezentowało menu, które było podane w formie szwedzkiego stołu.


Oczywiście nas najbardziej ucieszyły świeże owoce morza!



Nasze sylwestrowe dodatki, czyli dwie wersje kolorystyczne modelu WENA marki PASTELIER.


Po kolacji wybraliśmy się w kierunku punktu widokowego, czyli Santa Catarina Park w Funchal, aby podziwiać słynny na całym świecie pokaz fajerwerków.



Udało się nawet uchwycić idealny moment (zdjęcie za pomocą statywu z długim czasem naświetlania) i mamy kolejne, niesamowite ujęcie do naszej galerii w mieszkaniu :D



Ogromne wrażenie zrobiły na nas pięknie oświetlone ulice w Funchal - na każdym kroku były ubrane drzewka, co dawało niesamowity klimat. Momentami było jasno - jak w dzień ;-)

GDZIE DOBRZE ZJEŚĆ? NASZE TOP 3 KNAJPKI W FUNCHAL :)

1. INDIAN PALACE FUNCHAL (KUCHNIA INDYJSKA)
2. DELIBURGER FUNCHAL (KUCHNIA AMERYKAŃSKA)
3. PAPA MANUEL (KUCHNIA LOKALNA + WŁOSKA)

RESTAURACJA INDIAN PALACE FUNCHAL


To pierwsza knajpka do której trafiliśmy od razu po przyjeździe do Funchal - nie sprawdzaliśmy nawet żadnych opinii (jak to mamy w zwyczaju), bo byliśmy bardzo głodni po podróży. Z tarasu widać nawet nasz hotel ;-)


Restauracja INDIAN PALACE FUNCHAL okazała się strzałem w 10! Uwierzcie mi, że jak nie przepadałam za kuchnią indyjską, tak tutaj totalnie zakochałam się w tych smakach <3 Na zdjęciu powyżej możecie zobaczyć jak wygląda pyszne czekadełko - cienki i chrupiący, indyjski naleśnik (papad) podany z 5 różnymi (rewelacyjnymi!) sosami oraz z salsą z pomidora, ogórka i cebuli. 


W tej restauracji podczas całego pobytu byliśmy aż 4 razy! To chyba najlepsza rekomendacja, bo za każdym razem było przepysznie + obsługa była bardzo życzliwa, uśmiechnięta i przyjazna.


Moją ulubioną pozycją z menu był CHICKEN TANDOORI w zastawie z indyjskim chlebem BUTTER NANN <3 

RESTAURACJA DELIBURGER FUNCHAL


Ten lokal znaleźliśmy za pośrednictwem Instagrama - i to jest idealny przykład na to, że estetycznie i zachęcająco prowadzony Instagram (profil @deliburger) to najlepsza reklama dla lokalu ;-)


Zdjęcia mówią same za siebie! Jedną z najpopularniejszych pozycji w menu jest burger w różowej bułce (którą sami pieką na miejscu - podobnie jak ich pyszne, autorskie sosy) - rewelacja <3


Moje smaki to oczywiście akcent z awokado, czyli burger z guacamole i krewetkami w panierce :)

RESTAURACJA PAPA MANUEL FUNACHAL


Jeśli chodzi o smaki lokalnej kuchni maderskiej to poleca się ich przysmak "espada com banana", czyli czarna ryba espada podana z pieczonym bananem.


A tak się prezentuje ten przysmak (czarna ryba espada) na lokalnym targu w Funchal - nie wygląda zbyt przekonująca, ale uwierzcie mi...


... jest przepyszna! To pozycja, którą koniecznie musicie spróbować jak będziecie na Maderze - do wyboru macie w wersji podanej z pieczonym bananem lub krewetkami :)


Mam nadzieję, że ta fotorelacja i polecenia co do miejsc będzie dla Was inspiracją przy planowaniu podróży na cudowną Maderę!

Jeśli macie jakieś pytania - śmiało piszcie w komentarzach :)
Będę odpisywać na bieżąco!
« Nowszy post Starszy post »

43 komentarze

  1. Madera jest przecudowna! Marzę, żeby tam kiedyś wrócić. Też spędziłam jedne dzień w Porto Santo. Zdecydowanie warto tam popłynąć. Olu, Wasze zdjęcia są obłędne, nie mogę się napatrzeć. Czuć na nich niesamowity klimat! 😊Pozdrawiam
    Hania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu - dziękuję pięknie za miłe słowa uznania w kwestii zdjęć ;-)) Przykładamy do tego ogromną wagę, żeby były miłe dla oka ;-))

      Usuń
  2. Oku aż zatęskniłam za Maderą przeglądając Twoją relacje 🥰🥰🥰

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wróciły Ci miłe wspomnienia po mojej relacji ;-))

      Usuń
  3. Jestem zakochana w Maderze ♥️ prócz wymienionych przez ciebie miejsc mnie zachwycił jeszcze najwyższy szczyt Madery- Pico Ruivo. Widoki obłędne i trasa warta wysiłku �� marzę żeby tam wrócić wiosną �� no i mnie wciąż zadziwia niesamowity porządek jaki tam panował, żadnych śmieci, przepiękne drogi z kwiatami na każdym kroku kiedyś przejeżdża się przez maleńkie wioski. Obłęd ♥️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tę atrakcję zostawiliśmy sobie na kolejny pobyt na Maderze :D Na pewno chcemy tam wrócić, więc nie wszystko na raz ;-)

      Usuń
  4. Olu, a co z wypożyczeniem samochodu? Możesz polecić firmę z której korzystaliście? Jaki jest koszt?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo faktycznie zapomniałam to uwzględnić a jednak jest to ważny aspekt przy tej podróży - samochód wypożyczyliśmy już na miejscu w Funchal na 4 dni w wypożyczalni CAR FLEXI FUNCHAL ;-)) Koszt wypożyczenia wyniósł na 1084,52zł ;-))

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :))

      Usuń
  5. Co do lotniska - mój mąż ma uprawnienia do lądowania na Maderze, ale mówi, że gdyby miał wybór to by tam nigdy nie latał (ale bardziej chodzi o typ samolotu niż umiejętności). Espada z bananem śni mi się po nocach! Ogólnie Madera jest przepiękna i nie znam osoby której by się nie spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne miejsce! Fantastyczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę wyjazdu! A skąd zielone spodnie i kurtka z tej samej stylizacji? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielone spodnie są z UNISONO a kurtka z ZARY z wyprzedaży ;-))

      Usuń
  8. Świetna relacja! Dodaję Maderę do check listy :)

    Kochana, z uwagi że Twój mąż zajmuje się fotografią i robicie świetne wspólne ujęcia czy moglibyście polecić dobry statyw do telefonu komórkowego? Taki na warunki "polowe" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy pięknie za miłe słowa uznania - niestety nie jesteśmy w stanie polecić statywu do telefonu, bo te wspólne zdjęcia robimy za pomocą aparatu ;-))

      Usuń
  9. Byłem na Maderze 5 razy a na Porto Santo spędziłem tydzień.Trzeba tam być w Maju jak kwitną kwiaty a nie w Grudniu.poza tym lata tam też z Madery mały samolocik/lot 15 min/ zamiast promu 2 godz. 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładny wynik - świadczy tylko o tym, że Madera to nie jest kierunek tylko na tzw. raz ;-)) Sama już myślę, że za rok chciałabym wrócić, bo ta wyspa ma w sobie coś niesamowitego ;-)) A co to lotu samolocikiem to faktycznie - też się dowiadywaliśmy, ale akurat my lubimy pływać promami, więc to dla nas dodatkowa atrakcja :D

      Usuń
  10. Niesamowite, fantastyczne zdjęcia! Nie mogę się napatrzeć :) Idealne na tapetę na pulpit!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mamy zarezerwowany ten sam hotel, które pokoje najlepsze z widokiem na ocean może wiesz ?Super zdjęcia i info, po twojej relacji mam nadzieję na podobne wrażenia ;)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mieliśmy w sumie z bocznym widokiem na ocean a w rzeczywistości było widokiem na parking :D Na pewno lepiej brać pokój bezpośrednio z widokiem na ocean ;-))

      Usuń
  12. Piekne zdjecia, zainspirowalas mnie do zobaczenia Madery😍

    OdpowiedzUsuń
  13. Madera jest piękna cały rok. Spędziłam tu łącznie miesiąc.Szczególnie polecam imprezy z okazji Festiwalu kwiatów i piesze wędrówki na wschodzie wyspy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale tam przepieknie!! Ja planując wyciecieczkę w styczniu też brałam pod uwagę Maderę Zrezygnowałam ze względu na to lotnisko - tym bardziej, że wycieczka miała być z mamą, która jeszcze nigdy nie leciała samolotem :D ale teraz widzę, że nie taki diabeł straszny jak go malują :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata - jak już mój mąż przeżył ten lot to i Ty dasz radę :D

      Usuń
    2. Super wpis! Bardzo inspirujący i pomocny przy planowaniu odwiedzenia tej wyspy! Olu czy Twój mąż ma opory przed lataniem? Jeśli tak jak go przekonujesz do lotu i jak mu pomagasz go przeżyć? Ja staram się namówić mojego na ten lot, ale jest ciężko 😔

      Usuń
    3. Nie ma na to rady - to lęk, który ciężko pokonać ;-))

      Usuń
  15. Jaką linią lecieliście na Maderę ?
    Super zdjęcia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SMART WINGS, ale nie polecam - w tej linii spotkałam się chyba z najmniej profesjonalną i wręcz chamską obsługą ;-))

      Usuń
    2. o matko chamska?Olu co masz na myśli?wlasnie się tam wybieramy....napisz proszę.

      Usuń
    3. Ale ja mam na myśli obsługę w liniach lotniczych SMART WINGS a nie w hotelu ;-))

      Usuń
    4. wiem,czytałam ze w liniach lotniczych,co masz na myśli?tez tymi liniami lecimy,wiec pytam...

      Usuń
  16. Przepiękne zdjęcia oraz widoki. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A czy mieliście bezpośredni lot na Maderę ? Skąd lecieliście ? Szukam bezpośrednich lotów na przełomie maja i czerwca i niestety nie mogę znaleźć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lecieliśmy z biura podróży i wycieczkę kupiliśmy końcem listopada ;-))

      Usuń
  18. tylko 4 dni?

    OdpowiedzUsuń
  19. Super są Twoje wyjazdowe wpisy :) szczególnie podoba mi się wypunktowanie wszystkich atrakcji, wszytsko w jednym miejscu jak będę chciałakiedyś skorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że taka forma Ci się spodobała - przyznam szczerze (i często to powtarzam), że staram się prowadzić bloga w taki sposób, w jaki sama chciałabym czytać :D Zawsze na bloga podróżniczych brakowało mi takiego konkretnego wypunktowania i sama zaczęłam wprowadzać to u siebie :-))

      Usuń