
Cieszę się, że ostatni wpis z wiosennymi niezbędnikami został przez Was tak pozytywnie odebrany. Od początku prowadzenia bloga staram się kierować zasadą, że to modę dostosowujemy do swojej szafy a nie swoją szafę do obecnie panującej mody i ten post był tego żywym przykładem ;-) Dzisiejszy wpis jest nawiązaniem do tematu wiosennych klasyków - tym razem już na przykładzie konkretnych stylizacji z wykorzystaniem ponadczasowego trencza i klasycznej ramoneski. Korzystając z chwilowych "przebłysków" wiosennej pogody udało się nam uchwycić uroki prostych, nieprzekombinowanych zestawów. Pierwszy look uwielbiam za pastelową kolorystykę i kobiece akcenty, np. w postaci motywu subtelnych kwiatów. Drugi zestaw to przede wszystkim wygoda i luz w klasycznym wydaniu i stonowanej, neutralnej kolorystyce - typowy zestaw do tzw. biegania po mieście. W obydwu stylizacjach czułam się świetnie i aż trudno mi zdecydować, która propozycja bardziej do mnie pasuje.


