czwartek, 26 lutego 2015

MAC VS BOURJOIS VS NYX


Witajcie! Chyba się powoli rozkręcam z urodowymi postami (to już 3 w tym miesiącu - idziemy na rekord!). W tej kwestii mam jednak sensowne wytłumaczenie, dlaczego wcześniej tak rzadko się pojawiały - otóż zakup lamp był tutaj punktem zwrotnym. Zdjęcia od razu nabrały odpowiedniego wyrazu, twarz jest równomiernie oświetlona, wydobyte są kolory cieni czy pomadek i co najważniejsze - możemy robić sesję w domu o każdej porze dnia. Ot takie odkrycie - jakby wcześniej nie można było na to wpaść ;-) Wracając jednak do tematu posta...

... dzisiaj chciałabym przedstawić Wam porównanie pomadek z trzech firm, które aktualnie są moimi ulubionymi i niezastąpionymi produktami do ust. Pojawiały się prośby o taki post, więc mam nadzieję, że wystarczająco wyczerpię ten temat. Zacznę może od tego, w jaki sposób je przechowuję - to wdzięczne pudełko w motywem ust to pozostałość po walentynkowym Glossy Boxie sprzed roku. W pudełku znajdują się te pomadki - po które sięgam najczęściej. Wszelkie błyszczyki czy balsamy noszę w podręcznych torebkach.



I tu pojawia się bardzo często zadawane mi pytanie - lepsze są pomadki z firmy MAC czy BOURJOIS? 


W mojej kolekcji pomadek z firmy MAC znalazły się 3 odcienie. Każda z nich ma swoją "historię". 


Pierwszą z nich, czyli CANDY YUM YUM dostałam w prezencie urodzinowym od mojej siostry. Miałam wtedy tzw. fazę na różowe usta. Przed kultową już różową pomadką z MAC używałam bardzo często Barry M w odcieniu 62 (np. tutaj czy tutaj). Odcienie niemalże identyczne - jednak MAC ma tutaj przewagę w przypadku trwałości. Aktualnie sporadycznie jej używam - na pewno latem wrócę do tego koloru, bo pięknie wygląda przy opalonej skórze. Miałam ją na ustach w tym (LINK) poście.


Kolejnym, kultowym odcieniem, który trafił do mojej kolekcji i to zdecydowanie pod wpływem samych pozytywnych recenzji vlogerek urodowych jest kolor RUBY WOO. Jak dla mnie to idealny odcień czerwieni. Jest wystarczająco intensywny - pięknie podkreśla biel zębów, ożywia twarz i jest po prostu nie do podrobienia. Wystarczy tylko podkreślić powiekę kreską, rzęsy tuszem a pomadka RUBY WOO i tak "zrobi" cały makijaż. Mam wrażenie, że ten odcień ma sobie klasę - czuję się niesamowicie kobieco mając go na ustach. Zdecydowanie to perła wśród wszystkich moich pomadek. Miałam ją na ustach w tym (LINK) poście.


Na koniec zostawiłam sobie wisienkę (a raczej jagodę ;-) na torcie. To zakup z myślą o imprezowym look'u - po części spontaniczny i nie do końca przemyślany pod kątem częstotliwości użytkowania. Co prawda jest to kolejny odcień, który w szybki i efektowny sposób robi cały makijaż i jest totalnym unikatem w mojej kolekcji, ale przeważający minus jest taki, że używam tej pomadki bardzo rzadko. Miałam ją na ustach w tym (LINK) poście.


Przechodzimy teraz do moich totalnych ulubieńców ostatnich miesięcy, czyli matowych pomadek Rouge Edition Velvet od BOURJOIS - w kolejności od najczęściej używanych. Zdaję sobie sprawę, że nie każdemu taka konsystencja, zapach czy sposób aplikacji odpowiada. Przyznam szczerze, że sama na początku przekreśliłam te pomadki właśnie ze względu na aspekty związane z zapachem czy smakiem. Aplikacja mi bardzo odpowiadała, bo nie lubię "zabawy" z konturówką - aplikator pozwala na równomierne rozprowadzenie produktu. Żeby usprawiedliwić pewne niedoskonałości pomadek od Bourjois sprawdza się pewne przysłowie "jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego". Kosztem zapachu czy smaku uzyskamy pięknie kryjący, nasycony i przede wszystkim trwały kolor.


Aktualnie nie wyobrażam sobie codziennego makijażu bez podkreślenia ust kolorem nr 10. Ten odcień to tak jakby mój naturalny kolor ust, ale w ulepszeniu. Jak wiadomo uwielbiam pudrowe odcienie, więc nowa gama kolorystyczna jest jakby stworzona na moje potrzeby. Miałam ją na ustach w tym (LINK) poście.


Fanka różowych, mega nasyconych odcieni nie przejdzie obojętnie wobec pomadki OLE FLAMINGO 05. Ten odcień różu przeszedł moje najśmielsze oczekiwania - neonowy odcień fuksji sprawia, że mamy z głowy cały makijaż. Wiem, wiem - powtarzam się, ale przecież pomadki w tak intensywnych kolorach są do tego stworzone. Przynajmniej ja zaopatruję się w takie odcienie z myślą o zoomie na usta.


Czerwień HOT PEPPER 03 co prawda nie pobije RUBY WOO, ale określiłabym ją jako poprawny odcień czerwieni, który sprawdzi się nawet na co dzień. Wybaczcie, ale na zdjęciu trochę się błyszczy - przynajmniej widać, że od razu nie matowieje (tak jak w przypadku RUBY WOO). Jest to poniekąd zaletą, bo znacznie ułatwia to aplikację. Miałam ją na ustach w tym (LINK) poście ;-)


Na koniec zostawiłam sobie totalne rozczarowanie. Nie wyobrażałam sobie, żeby tutaj nie wspomnieć a raczej nie przestrzec Was przed tym łudząco pięknym, bordowym odcieniem - GRAND CRU 08. Nie dziwię się, że część z Was może być mocno zrażona pierwszą stycznością z serią Rouge Edition Velvet, jeśli trafiłyście na ten konkretny kolor. Na początku myślałam, że akurat u mnie trafił się jakiś felerny egzemplarz - do czasu kiedy obejrzałam filmik Maxineczki z bublami kosmetycznymi. Z jednej strony odetchnęłam z ulgą - z drugiej jednak strasznie szkoda tak wyrafinowanego odcienia, który zdecydowanie jest wyróżniający się na tle innych. 


Seria Soft Matte od NYX to tańsza wersja matowych pomadek z aplikatorem. W tym wypadku zapach i smak przypomina pyszny budyń waniliowy - gorzej niestety jest z trwałością, czyli trochę przeciwieństwo do Rouge Edition Velvet od Bourjois. Niby przeciwieństwa się przyciągają, więc chyba coś w tym jest. W swojej kolekcji mam dwa odcienie...



... pierwszy to pastelowy róż wpadający w odcień łososiowy, czyli TOKYO 03, który wypatrzyłam gdzieś na zdjęciach swoich "guru" makijażowych na Instagramie. Świetnie sprawdza się w delikatnych makijażach i mimo tego, że jest dość blady to jest znacznie widoczny. Miałam go na ustach w tym (LINK) poście.


... drugi odcień - wpadający w neonową pomarańcz ANTWERP 05  znalazłam w pudełku Glossy Box. To jedna z najczęściej używanych przeze mnie pomadek zaraz po różowych odcieniach. Z opalenizną komponuje się rewelacyjnie - dodaje świeżości makijażom w ciepłych odcieniach brązu. 



I tym sposobem dobrnęliśmy do końca - pora na odpowiedź: MAC czy BOURJOIS? Ze względu na częstotliwość użytkowania to zdecydowanie BOURJOIS - jeśli chodzi o unikatowe, ale też ponadczasowe odcienie - wybieram MAC. Trwałość jest porównywalna, więc już sami zadecydujcie, którą opcję wybierzecie.

Jeśli macie jakieś pytania, coś jest niejasne - śmiało piszcie w komentarzach! Chętnie odpowiem ;-)



koszula / shirt - SZAFOMANIA | spodnie / jeans - MANGO

poniedziałek, 23 lutego 2015

CAMEL & BLACK - PERFECT COUPLE


Cześć Wszystkim! Na myśl o dzisiejszym zestawieniu mogę przytoczyć słowa - moda przemija, klasyka nigdy. Kamelowy płaszcz jest właśnie esencją klasycznego stylu. Idealnie komponuje się między innymi z czarnymi elementami garderoby i ostatnio to jedno z moich ulubionych połączeń (podobny zestaw tutaj). W tym sezonie można zauważyć, że modne stały się połączenia swetrów i rozkloszowanych spódnic z grubszych materiałów. Do tego zestawienia można dobrać dwa rodzaje obuwia - w zależności od stylu, jaki preferujemy. Jeśli zależy nam na wygodzie i luźnym szyku to proponuję postawić na workery - klasyczne lub te z ozdobnymi ćwiekami czy suwakami. Natomiast jeśli wolimy nieco bardziej elegancką wersję to zdecydowanie polecałabym botki. Ja postawiłam na drugą opcję, ale często wybieram też pierwszą. Niby to zmiana tylko obuwia a cały look nabiera zupełnie innego charakteru.













fot. Piotr Czerwonka

płaszcz / coat - SHEINSIDE | sweter / sweater - SHEINSIDE | spódnica / skirt - FASHION-LAND (na hasło "STYLOLY" -20% od 23-24.02.2015) | okulary / sunnies - RAY BAN | torebka / bag - ZARA | botki / boots - ELILU 

sobota, 21 lutego 2015

FLOWER SKATER SKIRT


Witajcie Kochani! Pierwsze "oznaki" wiosny już są - szkoda tylko, że dopiero na witrynach sklepowych. Nowe, wiosenne kolekcje kuszą już kolorami i wszelkimi motywami. Niestety weny na zakupy brak. Nie wiem jak u Was, ale u mnie luty jest miesiącem totalnego przystopowania, jeśli chodzi o zakupy związane z ubraniami czy dodatkami - póki co chodzę, wypatruję jakieś nowinki i trendy w wiosennych kolekcjach i skrupulatnie tworzą swoją listę niezbędników. Spódnicę z dzisiejszego posta, która ewidentnie jest w centrum uwagi całego zestawu - otrzymałam od sklepu internetowego z którym współpracuję. Lubię czasem postawić na tak wyrazisty akcent w stylizacji - w tym przypadku motyw kwiatów - a resztę dobrać w stonowanych kolorach i prostych fasonach. Tyle o samej stylizacji łączącej wiosenno-zimowe elementy garderoby, ale ciekawa jestem jak to jest u Was z tematem o którym wspomniałam wcześniej. Czy przechodzicie obojętnie wśród kuszących, wiosennych propozycji w sklepach (z braku "zakupowej weny" związanej w pogodą)? A może Wam się to nie udaje i w szafie już czekają na wiosnę jakieś zdobycze? Piszcie w komentarzach - chętnie poczytam i odpowiem na Wasze pytania.











fot. Piotr Czerwonka

spódnica / skirt - SZAFOMANIA | bluzka / blouse - STRADIVARIUS | płaszcz / coat - SHEINSIDE | torebka / bag - ZARA | zegarek / watch - NIXON | kozaki / boots - GLAMOURCOLLECTION

poniedziałek, 16 lutego 2015

SUNNY DAY IN FEBRUARY...


Kochani! Już tylko 32 dni dzielą nas od kalendarzowej wiosny. W Lublinie mieliśmy już jej małą namiastkę w sobotę, co wzbudziło w nas jeszcze więcej optymizmu. Nawet stylizacja już w bardziej wiosennym klimacie. Co prawda jeszcze z puchową kurtką (co ciekawe:dwustronną) i ciepłym szalikiem,  ale zmiana obuwia na lżejsze była nieunikniona. Mam już dość już ciężkich workerów, botków i kozaków! Wróciłam do moich ulubionych sneakersów, które będą sprawdzały się idealnie - już drugi sezon.
Jeśli zastanawiacie się nad tym czy sportowe obuwie dalej będzie świeciło triumfy i może wahacie się co do zakupu podobnego modelu to z chęcią rozwieję Wasze wątpliwości. Sportowy szyk nadal wpisuje się w trendy na nadchodzącą wiosnę a różnorodność tego typu obuwia na pewno zadowoli różne gusta ;-) Ja ostatnio upatrzyłam sobie model w kwiaty w pięknym, brzoskwiniowym odcieniu. Problem był tylko taki, że jak otrzymałam maila o dostępnością mojego rozmiaru to tylko zdążyłam wrzucić artykuł do koszyka, żeby po chwili zobaczyć powiadomienie "wyprzedane". Także na niektóre modele trzeba dosłownie polować :D



pomadka / lipstick - NYX Soft Matte Lip Cream nr 03










kurtka / jacket - SIGNIFIC (wyprzedana) | bluzka / blouse - CUBUS | szalik / scraf - SHEINSIDE | spodnie / pants - ZARA | okulary / sunnies - RAY BAN | zegarek / watch - FILIPPOLORETI | torebka / bag - PAULINASCHAEDEL | sneakersy / sneakers - NIKE DUNK SKY