piątek, 22 maja 2015

BARBIE T-SHIRT


Hej Kochani! Ostatnio bardzo często wyszukujecie mnie w google po haśle "jak się pozbyć ombre? Na pewno są dwa wyjścia: obcięcie rozjaśnionych końców lub zamalowanie ich kolorem zbliżonym do naszego naturalnego bądź farbowanego koloru włosów. Ja wybrałam opcję nr jeden - udałam się do mojej fryzjerki i bez skrupułów pozbyłam się zniszczonych, rozjaśnionych końców. Okazało się, że po tym zabiegu włosy znacznie odżyły a naturalny kolor nabrał intensywniejszego odcienia. Jedynym minusem był fakt, że dość mocno przywiązana byłam do swojej długości włosów. Zatęskniłam za długimi włosami, więc postanowiłam zamówić włosy doczepiane metodą clip-in (55cm 220g). Widziałam już na innych blogach efekty takiego sposobu przedłużania włosów i byłam ciekawa czy sprawdzi się to też u mnie. Myślę, że gdybym nie napisała o tym "zabiegu" to zastanawia mnie, czy bylibyście w stanie stwierdzić czy oby faktycznie moje włosy nie odrosły w tak zadziwiającym tempie ;-) Kolor dobrany został niemalże idealnie, więc jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym efektem. Wróciła jakby dawna STYLOLY ;-) 







fot. Piotr Czerwonka

koszulka / t-shirt - CROPP | spodnie, płaszcz / pants, coat - H&M | torebka / bag - OBAG | zegarek - watch - DW | buty / sneakers - NIKE ROSHE RUN

wtorek, 19 maja 2015

ELECTRIC BLUE IS NEW BLACK


Witajcie Kochani! Trochę może ostatnio zaniedbałam kwestie samych stylizacji na blogu, ale mam na to usprawiedliwienie. Koniec kwietnia i praktycznie większa część maja upływa mi pod kątem szkoleń z wizażu i stylizacji, na które zdecydowałam się dość spontanicznie i ani na chwilę nie żałowałam tej decyzji. Uważam, że to jest czas tylko dla mnie - na rozwijanie pasji, zdobycie merytorycznej wiedzy i praktyki, aby móc to wykorzystać być może w przyszłej pracy :-)

Zatem można by zejść do tematu pracy połączonej z pasją - taka mi się teraz nasunęła myśl. Dostaję od Was mnóstwo wiadomości, pytań odnośnie tego - jak zacząć blogować, żeby zarabiać? Nigdy się nad tym tak dogłębnie nie zastanawiałam - w dobie, kiedy ja zakładałam bloga nikt nawet nie myślał takim kategoriami. Kiedy dostałam propozycję współpracy barterowej z firmą obuwniczą - z początku nie mogłam w to uwierzyć. Dziś może mnie to bawić, bo z tego co pamiętam (Internet też nie zapomina!) to robiłam stylizację z butami zimowymi latem LINK z tego całego przejęcia ;-) Zarabiać na blogu zaczęłam dopiero po około 3 latach zaangażowania i systematyczności. Publikowałam swoje stylizacje na różnych portalach i dzięki temu docierałam do większej rzeszy Odbiorców budując z nimi relację, która była dla mnie niesamowicie ważna od samego początku. Nie było wtedy takiego przesytu blogami jak w tej chwili. Aktualnie można śmiało stwierdzić, że blogowanie to kilka "profesji" w jednym, jeśli nie ma się pod sobą sztabu specjalistów.

Pamiętajcie też, że przede wszystkim jestem tutaj dla Was - żebyście z przyjemnością wchodzili na bloga, dzielili się ze mną swoimi przemyśleniami, mogli miło spędzić, zainspirować się, ale też oderwać od codziennej rutyny...












fot. Piotr Czerwonka

sukienka / dress - SHEINSIDE | żakiet / jacket - MANGO | torebka / bag - KIABI | okulary / sunnies - RAY BAN | szpilki / heels - ZARA

poniedziałek, 18 maja 2015

STYLOLY BIRTHDAY PARTY


Witajcie Kochani! Dzisiaj w ramach serii weekend w zdjęciach przygotowałam krótką fotorelację z moich 25 urodzin. Nie ukrywam, że był to dla mnie punkt główny całego weekendu, więc postanowiłam podzielić się z Wami krótką migawką z tej piątkowej imprezy. Miałam ambitny plan, że zrobić sesję całej stylizacji, makijażu, fryzury - jaką obmyśliłam sobie na ten wyjątkowy dla mnie dzień. Niestety standardowo nie było na to czasu, więc wybaczcie i zrozumcie brak tego modowego akcentu w dzisiejszym wpisie.


Na pierwszym planie nasz blogerski, niezmienny skład, czyli BO4GO i LOVEANDGREATSHOES ;-)


Piękny bukiet-niespodzianka od Justynki z Mani Pedi :* Moja kreacja urodzinowa to sukienka z kolekcji Barbie Collection od MOHITO. Na moment też wróciła dawna styloly z długimi włosami. Fryzurkę z doczepianymi pasmami (włosy clip in - doczepiane.pl) wykonała niezastąpiona Aldona Oleksy.




Jest i Pan Fotograf ;-) Sprawca całego "zamieszania" ;-)






Tort był "zaprojektowany" przez mojego Narzeczonego - bardzo pozytywnie mnie zaskoczył swoją wizją. Nawet do kreacji pasował wręcz idealnie ;-)


Oto jeden z prezentów - trafiony w 100%., bo już od jakiegoś czasu zbierałam się z zamiarem wymiany moich rolek na lepszy model. Już nie mogę się doczekać pierwszej jazdy! 

Cieszę się, że mam tak wspaniałych znajomych - dziękuję Wam za obecność i dobrą energię podczas spotkania!

Ps. W tym tygodniu wracamy do regularnych wpisów ze stylizacjami ;-)

sobota, 16 maja 2015

MISS&I STYLE PROJECT


Witajcie Kochani! Dzisiaj przygotowałam dla Was fotorelację z kolejnej już akcji związanej ze stylizowaniem manekinów. Zostałam zaproszona do współpracy przez markę MISS&I prezentującą najnowsze trendy prosto ze skandynawskich ulic. 


Warto zwrócić uwagę, że manekiny nie mają wymiarów modelek XXXS a figurą przypominają przeciętną kobietę - ubrania są również propozycją dla prawdziwych, pewnych siebie i swoich atutów kobiet.


W sklepie Miss&I znajdziecie odzież i buty duńskich marek Ichi, Kaffe oraz Soaked in Luxury.


W butiku pojawiają się klasyczne modele, ale też niebanalne printy i fasony.


Ubrania, które proponuje Miss&I są świetnie wykonane z wysokiej jakości tkanin - kolekcja w marynarskie paseczki to ponadczasowa klasyka na lato oraz mój faworyt. Uwielbiam swoją sukienkę w paski od MISS&I - link do stylizacji z wykorzystaniem sukienki TUTAJ.


W poszukiwaniu inspiracji, czyli styloly debiutuje na witrynie sklepowej ;-))


W butiku znajdziecie również dwa plakaty z moim wizerunkiem i stylizacją total look od MISS&I - zdjęcie wykonał mój Narzeczony, czyli autor praktycznie wszystkich zdjęć na blogu. Wyjątkowo wpisują się w klimat i kolorystykę panującą w butiku.


Print na bluzce wyjątkowo mi się spodobał - odświeża i robi cały look. Dziękuję ekipie MISS&I za nieopisaną pomoc - pozdrowienia dla całej, przesympatycznej załogi.


Mam aktualnie tzw. "fazę" na długie naszyjniki, które pięknie wysmuklają i wydłużają sylwetkę - znalazłam kilka rewelacyjnych modeli w MISS&I.



Żeby pokazać Wam jak duży potencjał mają te ubrania, przy pomocy ekipy MISS&I opracowałam kilka stylizacji, które prezentują mój pogląd na skandynawski styl - zestawy, w których będziecie czuły się komfortowo, wygodnie i przede wszystkim będziecie wyglądać fantastycznie! Nie ograniczałam się do jednego stylu ;-))


Jeden z moich faworytów - niebanalny fason w roli głównej, reszta stylizacji utrzymana w klasycznym wydaniu ;-))


Ostatnie poprawki...



... już od wczoraj możecie oglądać oraz przymierzać moje propozycje w sklepie Miss&I na piętrze 1 w Tarasach Zamkowych. 


Wpadajcie do MISS&I w najbliższych dniach - wiem z pewnych źródeł, że sklep planuje parę akcji zniżkowych :)

Już wkrótce ciąg dalszy naszej współpracy ze skandynawskimi markami - będę dla was poznawać bliżej skandynawski styl :)

Miałam na sobie:
bluzka / blouse - STRADIVARIUS | spodnie / pants - NO NAME | narzutka / jacket - SHEINSIDE | naszyjnik - MOHITO | buty / sneakers - NIKE DUNK SKY

fot. Piotr Czerwonka

wtorek, 12 maja 2015

MAY WEEKEND #2


Witajcie Kochani! Dzisiaj kolejna odsłona serii weekend w zdjęciach - jak to ktoś dobrze ujął w komentarzu "powiedziałaś a musisz powiedzieć b", także w tym miesiącu na pewno ta seria będzie ukazywać się co weekend. Przed Wami totalny misz-masz zdjęciowy: trochę wolnego czasu, ciekawych miejsc, jedzenia oraz nowości zakupowych: ubraniowo-kosmetycznych.

W sobotę postanowiliśmy zrobić sobie wycieczkę do Zamościa...


Na trasie Lublin-Zamość można było podziwiać tak cudowne krajobrazy.


Widok na przepiękne, kolorowe kamienice w stylu ormiańskim na zamojskim Rynku.



Centralny punkt Zamościa, czyli Rynek Wielki z ratuszem, który jest architektonicznym symbolem tego miasta.





Kulinarne, lubelskie akcenty w Restauracji BOHEMA, czyli: cebularz, chłodnik oraz gulasz z jelenia. 
Na deser obowiązkowo beza z owocami. Przepysznie!



Taras Widokowy i panorama Zamościa. 




Wygodne buty i luźny strój to podstawa podczas weekendowych wypadów.


Miałam na sobie: 
koszula / shirt - HOUSE | spodnie / pants - H&M | torebka / bag - OBAG | okulary / sunnies - RAY BAN | naszyjnik / necklace - MOHITO | zegarek / watch - MARC BY MARC JACOBS | baleriny / flats - SHEINSIDE

A po powrocie do domu...


... zafundowałam sobie relaksującą chwilę tylko dla siebie, czyli domowe SPA. Od jakiegoś czasu testuję malinową serię kosmetyków z firmy Balneokosmetyki

Na peeling i rytuał związany z nawilżaniem całego ciała rezerwuję sobie około pół godziny -  to aromatyczny relaks dla ciała i zmysłów. Przed wakacyjnym wyjazdem ciało musi być odpowiednio przygotowanie, dlatego takie zabiegi w domowym zaciszu wykonuję co najmniej raz w tygodniu - malinowy peeling rewelacyjnie złuszcza martwy naskórek (w składzie kawałki suszonych pestek malin) a masło silnie nawilża i odżywia skórę. Usunięcie warstwy zrogowaciałego naskórka zaprocentuje piękniejszą opalenizną a głębokie nawilżenie zapobiegnie nadmiernemu wysuszeniu skóry.


Zapach jest po prostu obłędny a sam wygląd i konsystencja przypomina sorbet malinowy ;-)



Poszczególne produkty lub zestawy z malinowej serii kupicie TUTAJ.
Na hasło STYLOLY obowiązuje darmowa dostawa, także korzystajcie!


Wieczorową porą wybraliśmy się na MAGICZNĄ NOC ZNIŻEK do jednej z lubelskich galerii. 


Miałam jasno określony cel zakupowy - sukienka na imprezę urodzinową. Przy okazji trafiłam na piękne (niestety tylko piękne, bo wyjątkowo niewygodne) szpilki w odcieniu kobaltowym. Namiętnie poszukuję subtelnych sandałów lub szpilek w tym kolorze już od jakiegoś czasu, ale ciągle coś mi nie pasuje. Nie poszalałam co prawda na zakupach, ale wróciłam z sukienką i kobaltowymi szortami, które idealnie sprawdzą się na wyjazd wakacyjny. Dodam też, że nie załapałam się na żadną zniżkę, bo w Zarze w ogóle nie obowiązywała zaś w MOHITO kolekcja, z której pochodziła sukienka nie była objęta promocją. Także tak to bywa na "nocach ze zniżkami" ;-)


A w niedzielę...


... było wyjątkowo przygnębiającą przez deszczową pogodę. Mieliśmy praktycznie nie ruszać się z domu, ale jednogłośnie stwierdziliśmy, że lampka wina i kuchnia włoska będzie w stanie poprawić nam humor.



Jednym z naszych ulubionych lokali serwujących przepyszne, włoskie makarony i pizze jest Restauracja Rzymska Aventino



Coraz częściej wybieramy ten lokal jako opcję na niedzielny obiad - może samo wnętrze nie jest przekonujące, ale uwierzcie mi makarony mają tam najlepsze. Wybór jest również ogromny - osobiście polecam fettuccine z krewetkami i sosem krewetkowym, makaron penne w sosie różowym z łososiem i pietruszką oraz penne arrabbiata.



Standardowo: makaron na przystawkę, pizza na danie głównie ;-)



Ach ten nasz Lublin - nawet w deszczu taki piękny!



Tego dnia bez kawy nie sposób było funkcjonować.



Jak jest kawa to i ciacho ;-)) Najlepsze tarty w mieście - Cafe Trybunalska



Strój dnia - w roli główniej dość niebanalna w swoim motywie sukienka, która w zasadzie "robi" cały look.


sukienka / dress - TUTAJ



Żeby nie było, że ciągle jemy ;-) W niedzielny wieczór wyjście na basen to najlepsza forma relaksu połączona z aktywnością fizyczną. Zdjęcie pod wodą wykonane smartfonem Sony Xperia Z1. Jeśli chodzi o strój kąpielowy to udało mi się kupić ten słynny z H&M, który ponoć rozchodził się jak świeże bułeczki.

Mam nadzieję, że miło spędziliście weekend ze mną - ja osobiście nie mogę się już doczekać kolejnego ;-)

fot. Piotr Czerwonka