wtorek, 26 maja 2015

SCHOLL VELVET SMOOTH TEST & GIVEAWAY


Witajcie Kochani! Jak wspominałam na profilu instagramowym - weekend i ostatnie dni w dużej mierze upłynęły mi na przygotowaniach do upragnionego, wakacyjnego wyjazdu. Dzisiaj pozostając w tej tematyce mam dla Was recenzję kompleksowego zestawu do pielęgnacji stóp, który miałam okazję przetestować dzięki współpracy z marką Scholl. Lada dzień stopy będą wyeksponowane w letnim obuwiu, więc na pewno klapki czy sandałki bezlitośnie ujawniają nawet najmniejsze zaniedbania. Elektroniczny pilnik okazał się rewelacyjnym rozwiązaniem w trosce o idealnie wypielęgnowane, nienagannie wyglądające stopy, czyli wizytówkę każdej kobiety (mężczyzny również!). Zatem zapraszam do moich spostrzeżeń odnośnie tego zestawu a pod koniec wpisu spodziewajcie się konkursu, który umożliwi Wam jego zdobycie.


Jak wiadomo wiele czynników wpływa na stan naszych stóp - dobór pielęgnacji jest oczywiście indywidualną kwestią. Osobiście nigdy nie miałam większych problemów z utrzymaniem ich w dobrej kondycji. W tym roku zaczęłam regularnie uczęszczać na basen, więc w związku z częstym eksponowaniem stóp nie było mowy o pominięciu aspektu związanego z ich pielęgnacją. Tym bardziej zostawienie tego na ostatnią chwilę przed wyjazdem. Pamiętajmy, że peeling należy wykonywać co dwa tygodnie.


Jednak nawet przy regularnym wykonywaniu zabiegów związanych z pielęgnacją stóp (peelingi, tarka, nawilżanie) pojawia się ryzyko, że w pewnych miejscach skóra nie zawsze będzie idealnie gładka. Elektryczny pilnik marki Scholl sprawdził się u mnie już przy pierwszym użyciu. Z jednej strony to dość delikatne ścieranie, ale z drugiej strony jest na tyle skuteczne, że radzi sobie bez problemowo z usunięciem zrogowaciałego naskórka. Pilnik jest wyjątkowo poręczny, estetycznie wykonany i wygodny w użyciu. 


Posiada wymienną głowicę (łatwo dostępna w każdym Rossmanie i dobrych aptekach), która starcza na kilkanaście użyć i łatwo utrzymać ją w czystości - wystarczy opłukać pod bieżącą wodą. Do wyboru mamy trzy wymienne głowice - drobnoziarnista, gruboziarnista i wygładzająca. Zabieg najlepiej wykonywać na sucho.


Urządzenie działa na 4 baterie, więc bez obaw możecie wykonać rytuał pielęgnacyjny w dowolnym miejscu i zabrać ze sobą na wyjazd wakacyjny. 


Na pewno na wyjazd pojadą ze mną również kosmetyki do stóp marki Scholl. Krem do codziennej pielęgnacji oraz serum wchłaniają się błyskawicznie. Skóra zostaje zmiękczona i nawilżona - zapach zielonego kawioru jest bardzo przyjemny i rześki, daje uczucie odświeżenia.


Uwielbiam to uczucie idealnej gładkości stóp i satysfakcję, że zabieg prawie jak z salonu kosmetycznego mogę wykonać w domowym zaciszu. Wypróbowałam zestaw Scholl na swoich stopach i na pewno jest wart polecenia, jeśli chcecie cieszyć się pięknymi i zadbanymi stopami.

KONKURS

Jak wspominałam na początku - pilnik marki Scholl plus wymienne głowice wraz z zestawem kosmetyków (krem, serum, maska) z poniższego zdjęcia to nagroda, która trafi do jednej osoby.


Zasady są następujące:
- W komentarzu pod tym postem należy zostawić adres e-mail oraz dokończyć zdanie:
"Mój sposób na idealnie gładkie stopy..."

 Zgłoszenia możecie zostawiać do 4.06.2015r. a wyniki ogłoszę 6 czerwca w tym wpisie.

POWODZENIA!

piątek, 22 maja 2015

BARBIE T-SHIRT


Hej Kochani! Ostatnio bardzo często wyszukujecie mnie w google po haśle "jak się pozbyć ombre? Na pewno są dwa wyjścia: obcięcie rozjaśnionych końców lub zamalowanie ich kolorem zbliżonym do naszego naturalnego bądź farbowanego koloru włosów. Ja wybrałam opcję nr jeden - udałam się do mojej fryzjerki i bez skrupułów pozbyłam się zniszczonych, rozjaśnionych końców. Okazało się, że po tym zabiegu włosy znacznie odżyły a naturalny kolor nabrał intensywniejszego odcienia. Jedynym minusem był fakt, że dość mocno przywiązana byłam do swojej długości włosów. Zatęskniłam za długimi włosami, więc postanowiłam zamówić włosy doczepiane metodą clip-in (55cm 220g). Widziałam już na innych blogach efekty takiego sposobu przedłużania włosów i byłam ciekawa czy sprawdzi się to też u mnie. Myślę, że gdybym nie napisała o tym "zabiegu" to zastanawia mnie, czy bylibyście w stanie stwierdzić czy oby faktycznie moje włosy nie odrosły w tak zadziwiającym tempie ;-) Kolor dobrany został niemalże idealnie, więc jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym efektem. Wróciła jakby dawna STYLOLY ;-) 







fot. Piotr Czerwonka

koszulka / t-shirt - CROPP | spodnie, płaszcz / pants, coat - H&M | torebka / bag - OBAG | zegarek - watch - DW | buty / sneakers - NIKE ROSHE RUN

wtorek, 19 maja 2015

ELECTRIC BLUE IS NEW BLACK


Witajcie Kochani! Trochę może ostatnio zaniedbałam kwestie samych stylizacji na blogu, ale mam na to usprawiedliwienie. Koniec kwietnia i praktycznie większa część maja upływa mi pod kątem szkoleń z wizażu i stylizacji, na które zdecydowałam się dość spontanicznie i ani na chwilę nie żałowałam tej decyzji. Uważam, że to jest czas tylko dla mnie - na rozwijanie pasji, zdobycie merytorycznej wiedzy i praktyki, aby móc to wykorzystać być może w przyszłej pracy :-)

Zatem można by zejść do tematu pracy połączonej z pasją - taka mi się teraz nasunęła myśl. Dostaję od Was mnóstwo wiadomości, pytań odnośnie tego - jak zacząć blogować, żeby zarabiać? Nigdy się nad tym tak dogłębnie nie zastanawiałam - w dobie, kiedy ja zakładałam bloga nikt nawet nie myślał takim kategoriami. Kiedy dostałam propozycję współpracy barterowej z firmą obuwniczą - z początku nie mogłam w to uwierzyć. Dziś może mnie to bawić, bo z tego co pamiętam (Internet też nie zapomina!) to robiłam stylizację z butami zimowymi latem LINK z tego całego przejęcia ;-) Zarabiać na blogu zaczęłam dopiero po około 3 latach zaangażowania i systematyczności. Publikowałam swoje stylizacje na różnych portalach i dzięki temu docierałam do większej rzeszy Odbiorców budując z nimi relację, która była dla mnie niesamowicie ważna od samego początku. Nie było wtedy takiego przesytu blogami jak w tej chwili. Aktualnie można śmiało stwierdzić, że blogowanie to kilka "profesji" w jednym, jeśli nie ma się pod sobą sztabu specjalistów.

Pamiętajcie też, że przede wszystkim jestem tutaj dla Was - żebyście z przyjemnością wchodzili na bloga, dzielili się ze mną swoimi przemyśleniami, mogli miło spędzić, zainspirować się, ale też oderwać od codziennej rutyny...












fot. Piotr Czerwonka

sukienka / dress - SHEINSIDE | żakiet / jacket - MANGO | torebka / bag - KIABI | okulary / sunnies - RAY BAN | szpilki / heels - ZARA

poniedziałek, 18 maja 2015

STYLOLY BIRTHDAY PARTY


Witajcie Kochani! Dzisiaj w ramach serii weekend w zdjęciach przygotowałam krótką fotorelację z moich 25 urodzin. Nie ukrywam, że był to dla mnie punkt główny całego weekendu, więc postanowiłam podzielić się z Wami krótką migawką z tej piątkowej imprezy. Miałam ambitny plan, że zrobić sesję całej stylizacji, makijażu, fryzury - jaką obmyśliłam sobie na ten wyjątkowy dla mnie dzień. Niestety standardowo nie było na to czasu, więc wybaczcie i zrozumcie brak tego modowego akcentu w dzisiejszym wpisie.


Na pierwszym planie nasz blogerski, niezmienny skład, czyli BO4GO i LOVEANDGREATSHOES ;-)


Piękny bukiet-niespodzianka od Justynki z Mani Pedi :* Moja kreacja urodzinowa to sukienka z kolekcji Barbie Collection od MOHITO. Na moment też wróciła dawna styloly z długimi włosami. Fryzurkę z doczepianymi pasmami (włosy clip in - doczepiane.pl) wykonała niezastąpiona Aldona Oleksy.




Jest i Pan Fotograf ;-) Sprawca całego "zamieszania" ;-)






Tort był "zaprojektowany" przez mojego Narzeczonego - bardzo pozytywnie mnie zaskoczył swoją wizją. Nawet do kreacji pasował wręcz idealnie ;-)


Oto jeden z prezentów - trafiony w 100%., bo już od jakiegoś czasu zbierałam się z zamiarem wymiany moich rolek na lepszy model. Już nie mogę się doczekać pierwszej jazdy! 

Cieszę się, że mam tak wspaniałych znajomych - dziękuję Wam za obecność i dobrą energię podczas spotkania!

Ps. W tym tygodniu wracamy do regularnych wpisów ze stylizacjami ;-)

sobota, 16 maja 2015

MISS&I STYLE PROJECT


Witajcie Kochani! Dzisiaj przygotowałam dla Was fotorelację z kolejnej już akcji związanej ze stylizowaniem manekinów. Zostałam zaproszona do współpracy przez markę MISS&I prezentującą najnowsze trendy prosto ze skandynawskich ulic. 


Warto zwrócić uwagę, że manekiny nie mają wymiarów modelek XXXS a figurą przypominają przeciętną kobietę - ubrania są również propozycją dla prawdziwych, pewnych siebie i swoich atutów kobiet.


W sklepie Miss&I znajdziecie odzież i buty duńskich marek Ichi, Kaffe oraz Soaked in Luxury.


W butiku pojawiają się klasyczne modele, ale też niebanalne printy i fasony.


Ubrania, które proponuje Miss&I są świetnie wykonane z wysokiej jakości tkanin - kolekcja w marynarskie paseczki to ponadczasowa klasyka na lato oraz mój faworyt. Uwielbiam swoją sukienkę w paski od MISS&I - link do stylizacji z wykorzystaniem sukienki TUTAJ.


W poszukiwaniu inspiracji, czyli styloly debiutuje na witrynie sklepowej ;-))


W butiku znajdziecie również dwa plakaty z moim wizerunkiem i stylizacją total look od MISS&I - zdjęcie wykonał mój Narzeczony, czyli autor praktycznie wszystkich zdjęć na blogu. Wyjątkowo wpisują się w klimat i kolorystykę panującą w butiku.


Print na bluzce wyjątkowo mi się spodobał - odświeża i robi cały look. Dziękuję ekipie MISS&I za nieopisaną pomoc - pozdrowienia dla całej, przesympatycznej załogi.


Mam aktualnie tzw. "fazę" na długie naszyjniki, które pięknie wysmuklają i wydłużają sylwetkę - znalazłam kilka rewelacyjnych modeli w MISS&I.



Żeby pokazać Wam jak duży potencjał mają te ubrania, przy pomocy ekipy MISS&I opracowałam kilka stylizacji, które prezentują mój pogląd na skandynawski styl - zestawy, w których będziecie czuły się komfortowo, wygodnie i przede wszystkim będziecie wyglądać fantastycznie! Nie ograniczałam się do jednego stylu ;-))


Jeden z moich faworytów - niebanalny fason w roli głównej, reszta stylizacji utrzymana w klasycznym wydaniu ;-))


Ostatnie poprawki...



... już od wczoraj możecie oglądać oraz przymierzać moje propozycje w sklepie Miss&I na piętrze 1 w Tarasach Zamkowych. 


Wpadajcie do MISS&I w najbliższych dniach - wiem z pewnych źródeł, że sklep planuje parę akcji zniżkowych :)

Już wkrótce ciąg dalszy naszej współpracy ze skandynawskimi markami - będę dla was poznawać bliżej skandynawski styl :)

Miałam na sobie:
bluzka / blouse - STRADIVARIUS | spodnie / pants - NO NAME | narzutka / jacket - SHEINSIDE | naszyjnik - MOHITO | buty / sneakers - NIKE DUNK SKY

fot. Piotr Czerwonka