poniedziałek, 30 marca 2015

THE SPRING MOTIVATION | WORK OUT & FOODBOOK


Witajcie! Sezon wiosenny wyjątkowo sprzyja wszechobecnej manii bycia fit. Jak najbardziej popieram taką modę i uważam, że zdrowy tryb życia trzeba zawsze promować. Zatem zgodnie z obietnicą przygotowałam dla Was obszerny wpis odnośnie mojej motywacji, której celem jest szczupłe, zdrowe ciało i lepsze samopoczucie. Wakacje coraz bliżej - moje akurat zaczną się już 27 maja, także mam podwójnego powera. Zdaję sobie sprawę, że czasem mamy w sobie więcej samozaparcia a czasem potrzebujemy silnego impulsu do działania. Mam nadzieję, że po zapoznaniu się z moimi propozycjami odnośnie ćwiczeń czy posiłków będziecie się czuli wystarczająco zmotywowani i zainspirowani do małych zmian w swoich nawykach...


Zaczniemy od aktywności fizycznej...
Bardzo często pytacie mnie jakie ćwiczenia wykonuję na siłowni i poszukujecie na blogu haseł "styloly ćwiczenia" - w moim przypadku są to głównie treningi cardio, ponieważ jest to świetny sposób na poprawę kondycji, przyspieszenie metabolizmu i szczupłe, mocne ciało. Mój ogólny trening wygląda tak:
  • 40 minut na bieżni mechanicznej, która angażuje do pracy praktycznie wszystkie mięśnie - mój średni dystans to około 5,5km z prędkością 10km/h ze spalaniem do 400kcal,
  • 10 minut na orbitreku również angażuje całe ciało - spalanie do 80kcal,
  • 10 minut na ergometrze wioślarskim wzmocni mięśnie rąk, nóg, pośladków, brzucha ze spalaniem do ok 80kcal,
Ostatnio wróciłam też  do ćwiczeń związanych z rozwojem mięśni brzucha, czyli legendarnego ABS. Pamiętajcie, że same ćwiczenia nie wpłyną na utratę tkanki tłuszczowej w okolicy brzucha, dlatego najlepiej jest łączyć te ćwiczenia z treningiem aerobowym o którym pisałam powyżej. Aktualnie jestem na poziomie A i podejrzewam, że na tym poziomie się skończy - co Was będę oszukiwać, słaba jestem w tym temacie i szybko tracę zapał...


Niestety jestem z tych osób, które nie lubią ćwiczeń siłowych - próbowałam się przekonywać już kilka razy. Zawsze kończyło się to zakwasami i ogólnym zniechęceniem. To po prostu nie dla mnie - każdy powinien znaleźć taki rodzaj aktywności fizycznej, która sprawia mu najwięcej przyjemności. U mnie tą najprzyjemniejszą formą związaną z uprawianiem sportu jest zdecydowanie pływanie - jest to już w zasadzie forma relaksu, odprężenia połączona z regeneracją mięśni po wysiłku na siłowni. Basen zaliczam minimum raz w tygodniu - pływając przez około 45 minut.


Oto moja mała kolekcja ubrań i obuwia do treningów - najlepiej ćwiczy mi się w elastycznych legginsach, luźnej koszulce z krótkim rękawem lub obcisłej na ramiączkach. Kluczową rolę odgrywa obuwie - numerem 1 jest model NIKE PERFORMANCE FS LITE RUN (pierwsze od lewej), które są zdecydowanie najwygodniejsze a ich lekkość sprawia, że ćwiczy się o wiele przyjemniej. 


A to nowy zakup - jeszcze nie przetestowany. Pewnie nikogo nie dziwi, że urzekły mnie połączeniem kolorystycznym ;-) Również są bardzo lekkie, także na pewno świetnie się sprawdzą. Czasem małe zakupy też są w stanie zmotywować do ćwiczeń ;-)


Solidna i pojemna torba na trening to podstawa - ta służy mi już od roku i świetnie się trzyma, także jest na pewno godna polecenia, jeśli akurat poszukujecie podobnej.


bluza / sweatshirt - SHEINSIDE | dresy / trainers - NIKE

I to właśnie zbilansowane posiłki będą tematem drugiej części posta - zaprezentuję Wam obszerną fotorelację i przykładowe menu złożone z 5 posiłków po dwa przykłady na: śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek i kolację. Dobrze jest mieć osobę, która wykazuje się znaczną wiedzą w temacie zdrowego odżywania się - mój Narzeczony (oprócz fotografii) pasjonuje się tematyką zdrowego, racjonalnego odżywania się. W sumie to oboje jesteśmy przeciwnikami wszelkich diet a zwolennikami zbilansowanych posiłków połączonych z aktywnością fizyczną, Oboje też wspieramy się w postanowieniach i wzajemnie motywujemy. Niestety mamy też słabość do kuchni włoskiej, burgerów czy sushi, więc skłamałabym, gdybym nie przyznała się do naszych weekendowych odskoczni, które usprawiedliwiamy mianem CHEAT DAY'S. Jak się okazuje - są również wskazane w pobudzaniu metabolizmu. Nie dajmy się zwariować...

Zacznijmy od początku: bez względu na to czy się odchudzasz czy też chcesz utrzymać wagę - podstawą jest odpowiednio nawodniony organizm. U mnie regularne picie niegazowanej wody stawiam na pierwszy miejscu. Śmiało mogę stwierdzić, że już wypracowałam u siebie ten nawyk. 


Butelka wody zawsze stoi na biurku przy komputerze, czyli w miejscu mojej pracy. Wtedy mam widoczny dowód na to, że jeśli butelka jest pusta to dostarczyłam organizmowi 1,5l wody. Nic odkrywczego, ale pomaga ;-) 


Kawa jest również nieodłącznym elementem porannego rytuału - w moim przypadku to zwykła, mała, czarna bez mleka ani cukru. Kwestia przyzwyczajenia, bo niby mały szczegół a robi różnicę i znacznie "odchudza" ten napój. 

ŚNIADANIE:


OPCJA I: Banan + masło orzechowe - niezła bomba kaloryczna, ale w tym wypadku na śniadanie jak najbardziej wskazana. Pobudzi metabolizm i doda nam energii.


OPCJA II: Pasta z awokado z czosnkiem, pieprzem cayenne i jajkiem - coś pysznego i uzależniającego. Pasta świetnie zastępuje masło i będzie jego zdrowszą alternatywą z uwagi na to, że jest bogata w zdrowe kwasy tłuszczowe. 

II ŚNIADANIE:



OPCJA I: Kefir jest produktem, który zawsze muszę mieć w lodówce - udało mi się wyrobić nawyk picia szklanki kefiru na drugie śniadanie. Bardzo mi smakuje i co najważniejsze pozytywnie wpływa  na układ odpornościowy, reguluje procesy trawienne, ma właściwości oczyszczające. 



OPCJA II: Szybki i smaczny sposób na mały głód, czyli otręby granulowane z jogurtem naturalnym i malinami. Do obiadu pozostajemy wystarczająco nasyceni.

OBIAD:



OPCJA I: Wspominałam Wam już o zamiłowaniu do kuchni włoskiej? Uwielbiam danie penne con pollo, czyli makaron (najlepiej razowy) z kurczakiem, suszonymi pomidorami, czarnymi oliwkami, oliwą z oliwek, czosnkiem i rukolą. Nasze danie popisowe - bardzo sycące i przepyszne!




OPCJA II: Odkąd udało nam się wygrać szybkowar, czyli rewelacyjne naczynie do gotowania na parze - często przyrządzamy mięso, ryby lub warzywa w ten sposób zachowując wszelkie wartości odżywcze, bez grama soli. Tutaj przykład łososia z masłem czosnkowo-pietruszkowym ugotowanego na parze w towarzystwie frytek z awokado oraz sałatki ze świeżych warzyw: miks sałat, pomidorki koktajlowe, cebula, papryka skropiona oliwą z oliwek.

PODWIECZOREK:



OPCJA I: Taki koktajl witaminowy to samo zdrowie i energia na resztą dnia - serwuję go zazwyczaj przed treningiem. Nie byłam w stanie przekonać się do koktajli warzywnych - dopóki nie odkryłam idealnego przepisu: garść szpinaku, pół szklanki soku jabłkowego, odrobinę startego, świeżego imbiru, trochę soku z limonki, pół banana. Koniecznie spróbujcie!



OPCJA II: Kolorowa, witaminowa sałatka owocowa -  już sam jej wygląd jest wystarczająco przekonujący, bo aż tryska zdrowiem. Jest idealną alternatywą na zaspokojenie zachcianek na słodycze.

KOLACJA:



OPCJA I: Chudy twarożek z jogurtem naturalnym, rzodkiewką i szczypiorkiem - porcja twarogu jest bogata białko kazeinowe, które jest białkiem wolno-wchłaniającym się. Nasz metabolizm jest nocą spowolniony, więc po takiej kolacji białko będzie długo się wchłaniać, co spowoduje, że nasze mięśnie dostaną odpowiednią pożywkę i pobudzą metabolizm do spalania tkanki tłuszczowej.



OPCJA II: Tuńczyk w sosie własnym w towarzystwie ogórka konserwowego, cebuli i pieprzu cayenne - idealny do kanapek na pełnoziarnistym pieczywie. Ryba ta jest źródłem witaminy A oraz kwasów omega-3 a także jest niskokaloryczna (w 100g mamy ok 103kcal). Zalecana dawka to 140g tygodniowo z uwagi na to, że w ciele tej ryby odkłada się rtęć.

I tym sposobem dobrnęliśmy do końca. Dajcie znać koniecznie czy podobają Wam się takie wpisy, czy poczuliście się wystarczająco zmotywowani, zainspirowani, czy post jest przejrzysty, czytelny i czy przyjemnie się go oglądało ? To dla mnie bardzo istotne kwestie - jestem też otwarta na wszelkie Wasze wskazówki, spostrzeżenia, być może robię coś źle, coś pominęłam.

Piszczcie koniecznie w komentarzach swoje odczucia i spostrzeżenia po tym wpisie.

piątek, 27 marca 2015

STRIPED DRESS IS A GOOD IDEA


Witajcie! Ostatnio trochę zaszalałam z kolorami - dzisiaj już trochę subtelniejsze wydanie z akcentami pastelowymi, które uwielbiam, bo dodają świeżości każdej stylizacji. W końcu znalazłam idealne, pudrowo-różowe szpilki i na pewno będą się często pojawiać w moich zestawach. Bazą tego stroju jest prosta sukienka w paski, wpisująca się w trendy na sezon wiosenno-letni. Pisałyście mi również w komentarzach, żebym postarała się przygotować kilka postów z wykorzystaniem jednego, tego samego elementu garderoby - jako bazy. Ta sukienka wydaje się być rewelacyjną opcją na zrealizowanie tej idei. Mam kilka pomysłów na proste zestawienia z jej wykorzystaniem - bardzo dobrze się nosi, świetnie leży, maskuje drobne niedoskonałości figury. Podoba mi się tejż sposób łączenia pasków z innymi, wyrazistymi motywami, kolorami czy fakturami. Pamiętajcie jednak, że poziome paski poszerzają.











fot. Piotr Czerwonka

sukienka / dress - SHEINSIDE | narzutka / jacket - PRESKA | naszyjnik / necklace - SOTHO | torebka / bag - ELILU | okulary / sunnies - RAY BAN OPTYLINE | szpilki / heels - CONHPOLELITE

wtorek, 24 marca 2015

LEMON DRESS & JEANS JACKET


Witam Was Kochani! Wczoraj na blogu pojawił się wiosenny KONKURS - dzisiaj z kolei moje pierwsze typowo wiosenne wydanie: kolorowe i energetyzujące. Mam nadzieję, że za pomocą zdjęć uda mi się przekazać trochę tej pozytywnej energii, bo wyjątkowo mnie rozpierała w miniony weekend. Pod ostatnim postem zostawiliście tyle motywujących słów, że nie sposób nie przekazać tego dalej. Niech to będzie oddane w formie dzisiejszego looku. Mocne akcenty kolorystyczne nie są tutaj przypadkowe. Nic tak nie odzwierciedla naszego nastroju czy charakteru jak wybierane przez nas kolory - ponoć kolor żółty jest wybierany przez osoby, które "we wszystko co robią, wkładają całe swoje serce a żółć dodatkowo aktywizuje ich do działania". Sprawdziłam też czemu tak często stawiam na kolor różowy - otóż wybierają go osoby wrażliwe i szczere. Wszystko się zgadza - także coś w tym jest :-) A jakie wy kolory najczęściej wybieracie, kiedy macie dobry nastrój? Piszcie w komentarzach ;-)













fot. Piotr Czerwonka

sukienka / dress - FASHIONLAND | kurtka / jacket - PULL&BEAR | szalik / scarf - CUBUS | torebka / bag - MOHITO | okulary / sunnies - RAY BAN | obuwie / sneakers - NIKE

poniedziałek, 23 marca 2015

SPRING IS HERE | C&A GIVEAWAY


Witacie Kochani! Dzisiejszy post jest wynikiem współpracy z marką C&A i portalem CupoNation. Zostałam poproszona o przygotowanie 3 dziewczęcych stylizacji składających się wyłącznie z elementów, jakie oferuje asortyment marki C&A. Skupiłam się na tym, aby propozycje zestawów były stworzone zgodnie z najnowszymi trendami na sezon wiosna/lato 2015 oraz oczywiście moimi upodobaniami. Bez wahania się zgodziłam, bo jest to też powiązane z konkursem, w którym główną nagrodą dla jednego z Uczestników jest bon na zakupy w C&A o wartości 600zł


ZESTAW NR 1: to klasyka, która nigdy nie wychodzi z mody. Beżowy trencz to ponadczasowe okrycie wierzchnie idealnie komponujące się z jeansami-rurkami, bluzką w paski, karmelową listonoszką oraz trampkami. W takim zestawie można biegać cały dzień.


ZESTAW NR 2: to połączenie romantyzmu i luźnego szyku. Propozycja dla fanek pasteli i motywu kwiatów - modnych praktycznie już od kilku sezonów. Kurteczka jeansowa wraca tej wiosny do łask i świetnie prezentuje się w codziennych zestawach.


ZESTAW NR 3: to propozycja dla osoby, która stawia na wygodę, ale też doskonale zna najnowsze trendy i nie boi się ich łączyć. Zamsz, frędzle plus jeans - wszystko ze sobą współgra, więc jestem jak najbardziej na tak.

KONKURS
Zasady są następujące:
  • wchodzicie do aplikacji konkursowej LINK
  • zostawiacie komentarz przy zestawie, który według Was jest najlepszy - uzasadniacie swój wybór
  • nagrodzone zostaną 3 komentarze, które opublikuję w tym poście
  • komentarze możecie zostawiać do dnia 26.03.2015
Nagrodą główną jest voucher o wartości 600zł na zakupy w C&A - dwie pozostałe osoby otrzymają nagrody niespodzianki.

Zapraszam też do zaglądania na stronę CupoNation Polska, można tam znaleźć kody rabatowe do C&A i wielu innych sklepów internetowych.

WYNIKI: TUTAJ

sobota, 21 marca 2015

LIGHT BLUE STRIPES | LOVE PIZZA


Pod ostatnim postem dzieliliście ze mną ten entuzjazm związany pozytywnymi nastrojami odnośnie zbliżającej się wiosny. Mamy kolejny przykład na to, że nie tylko przyroda budzi się do życia. Nawet miłość wisi w powietrzu - czego przykładem jest drugi plan na dzisiejszych zdjęciach ;-) Dzień jest teraz coraz dłuższy, więc wykorzystujemy każdą wolną chwilę na aktywne spędzanie czasu i odkrywanie nowych zakątków Lublina. Zabieramy oczywiście ze sobą aparat i spontaniczna sesja wychodzi nawet lepiej i sprawniej niż ta planowana od tygodnia.





fot. Piotr Czerwonka

koszula / shirt - CHOIES | spodnie / pants - H&M | płaszcz / coat - H&M | torebka / bag - MICHAEL KORS | okulary / sunnies - RAY BAN | szpilki / heels - ZARA


Jak już poruszyliśmy temat miłości "wiszącej w powietrzu" to nie sposób nie wspomnieć przy okazji o miłości do ... jedzenia - a konkretnie do kuchni włoskiej. Razem z moim Narzeczonym uwielbiamy włoską pizze i jak tylko ktoś nam poleca jakiś lokal w Lublinie serwujący włoską pizzę to nie ma szans, żebyśmy sami nie spróbowali. Tak było w przypadku pizzerii przy ulicy Rynek 5. Może lokal mnie nie przekonał swoim wystrojem (lepiej się czuję w surowych i nowoczesnych aranżacjach), ale wystarczająco przekonał nas smakiem. Nie będę się rozwodzić - daję Wam tylko znać, że to miejsce godne polecenia, jeśli chodzi o pizzę na cienkim, chrupiącym cieście ze świeżymi składnikami. Na pewno jedna z lepszych lubelskich pizzerii. Chciałabym Wam polecać od czasu do czasu ciekawe miejsce z kulinarnej mapy Lublina. Póki co, niezmiennie - najlepsza pizza w Lublinie według nas jest serwowana w restauracji Arte del gusto. Jak to bywa z gustem modowym - podobnie jest z gustem kulinarnym. Nie wszystkim będzie się podobać czy też nie wszystkim będzie smakować ;-)