niedziela, 21 lutego 2016

AKTUALIZACJA PIELĘGNACJI TWARZY I CIAŁA | ULUBIEŃCY KOSMETYCZNI: CLARINS, CLINIQUE, GARNIER, GLAM GLOW, ZIAJA


Dzisiaj witam Was kosmetycznie! Post był długo wyczekiwany, ale tylko dlatego, że wiąże się testowaniem opisanych produktów na przestrzeni nawet kilku miesięcy.
U mnie zdecydowanie pojawia się ten problem (chociaż może problem bym tego do końca nie nazwała), że potrzebuję sporo czasu zanim "oswoję" się z danym kosmetykiem i wydam na łamach bloga w pełni pozytywną opinię - bywają tzw. hity już od pierwszego użycia, ale tak naprawdę dopiero po jakimś czasie można zauważyć rezultaty codziennego stosowania. Na wstępie muszę zaznaczyć, że moja cera dawno nie była w tak dobrym stanie jak jest teraz - kluczem do sukcesu jest odpowiednio dobrana pielęgnacja zgodnie z potrzebami naszej skóry. Dlatego zapraszam do lektury odnośnie produktów, których używałam w ostatnim czasie, aby osiągnąć ten satysfakcjonujący efekt.


Moja pielęgnacja twarzy nie obejdzie się bez porządnej dawki nawilżenia - najlepiej połączonej z efektem natychmiastowego ujędrnienia. W przypadku cery mieszanej znalezienie odpowiedniego kremu wcale nie było takie łatwe. Testowałam różne produkty, ale ciągle nie mogłam znaleźć lekkiej a zarazem tak odżywczej konsystencji. Aktualnie moja skóra twarzy jest wręcz uzależniona od działania kremu na dzień Multi Active Jour marki CLARINS. Nie dość, że zniewalająco pięknie pachnie (nuty pudrowo - kwiatowe) to również lekko się rozprowadza, dobrze wchłania i dzięki zawartości kwasu hialuronowego pozostawia na skórze przyjemne uczucie nawilżenia. To idealna opcja pod makijaż. Krem wzbogacony jest o wyciąg z dzikiego ostu, który wykazuje właściwości antyutleniające i rewitalizujące oraz ekstrakt z krzewu Myrothamnus'a, który minimalizuje pierwsze oznaki starzenia i chroni skórę przed negatywnym wpływem stresu, zanieczyszczeń powietrza czy niedoboru snu (do kupienia TUTAJ).






Jeśli śledzicie mnie na Snapchacie to wiecie, że firma CLINIQUE już jakiś czas temu przekazała mi do przetestowania produkty z serii Clinique Smart - ich zaawansowana formuła oparta jest na inteligentnej technologii i kompozycji składników, które wygładzają, rozświetlają i ujędrniają naszą skórę zapewniając przy tym uczucie nawilżenia. Moja skóra pod oczami jeszcze nigdy nie była w tak dobrej kondycji - mimo że wcześniej używałam kremów, które cieszyły się równie dobrymi opiniami np. SHISEIDO Benefiance czy CLINIQUE All about eyes. Jednak efekty po dłuższym czasie używania nie były aż tak zadowalające. Dopiero krem CLINIQUE Smart Custom-Repair Eye Treatment spełnił moje oczekiwania o odpowiednim poziomie nawilżenia i ... zniwelowaniu pierwszych, drobnych zmarszczek. Na tę chwilę to mój numer jeden wśród kremów, jakie miałam okazję stosować. Do kupienia na stronie perfumerii DOUGLAS i SEPHORA - w ten samej cenie (225zł).


Uwielbiam ten krem również za design opakowania oraz praktyczną w użyciu pompkę. Na jedno zastosowanie kremu wystarcza zaledwie 2-3 pompki, więc produkt jest wydajny.



Kolejnym plusem jest lekka, żelowa konsystencja, która szybko się wchłania pozostawiając uczucie napięcia i nawilżenia - bez tłustego filmu.



Tego płynu micelarnego z Garnier'a chyba nie muszę nikomu przedstawiać ;-) Jak dla mnie ma same plusy - jest wyjątkowo delikatny dla skóry, nie podrażnia oczu a zarazem skutecznie zmywa wszelkie zanieczyszczenia - przy czym nie wysusza.


Mam wrażenie, że płyn ma wręcz kojące działanie dla skóry twarzy.


Atutem tego produktu jest też wydajność i cena - zwłaszcza jak uda nam się trafić na promocję w drogerii (nawet 12zł za 400ml).


W przypadku płynów micelarnych plusem jest też formuła bezzapachowa.


Pamiętajcie, aby przy czynności przemywania skóry płynem micelarnym zastosować ruch przeciwny do siły grawitacji - nie jest to łatwe, ale uwierzcie mi, że wchodzi w nawyk ;-)


Dla mnie zupełna nowość! Jak się okazało na Instagramie po wrzuceniu zdjęcia z przesyłką od CLINIQUE - balsam do demakijażu Take The Day Off  robi już furorę i wiele z Was go pokochało praktycznie od pierwszego użycia. Tak się złożyło, że u mnie było podobnie - może na początku byłam sceptycznie nastawiona, bo obawiałam się, że balsam pozostawi nieprzyjemną, tłustą powłokę na skórze i nie poradzi sobie z usunięciem makijażu. Jednak po jednej z imprez odważyłam się ;-) i użyłam balsamu do zmycia pierwszej warstwy wyjątkowo mocnego, wieczorowego makijażu. Przyznam szczerze, że byłam pozytywnie zaskoczona. Konsystencja balsamu po nałożeniu na twarz przyjmuje postać delikatnej, bezzapachowej oliwki, którą rozprowadzam po twarzy. W rezultacie makijaż jest rozpuszczany i gotowy do usunięcia za pomocą żelu oczyszczającego do mycia twarzy (o którym wspomnę poniżej). Zmywanie makijażu nie należy do najprzyjemniejszych czynności, ale z tym produktem jest to szybkie i skuteczne.


Tym sposobem nie musimy zużywać tony wacików nasączonych "hektolitrami" płynów do demakijażu, bo balsam radzi sobie z usunięciem nawet wodoodpornych kosmetyków. Pamiętajcie, że odpowiedni demakijaż jest tak samo ważny jak umiejętnie wykonany makijaż.


Jeśli chodzi o oczyszczanie twarzy na koniec zostawiłam prawdziwy hit - nawilżająca piankę do mycia twarzy marki GLAMGLOW. Zapałałam wręcz miłością do tej firmy odkąd odkryłam działanie masek GLAMGLOW: oczyszczającej i nawilżającej, ale na ten temat wkrótce pojawi się odrębny post.


Używam tego produktu codziennie rano i wieczorem: uwielbiam za słodki, kokosowy zapach i działanie oczyszczająco-nawilżające. Konsystencja produktu jest na początku kremowa, ale pod wpływem przemywania z dodatkiem wody zmienia się w delikatną piankę, w której wyczuwalna jest drobno zmielona glinka. Świetnie oczyszcza i odświeża skórę twarzy - przy czym nie wysusza. Na jedno mycie wystarczą 2 pompki, więc nie zrażajcie się ceną, bo kosmetyk jest naprawdę wysoce wydajny. Polecam śledzić i czyhać na promocję - mi udało się kupić piankę za 119zł, więc uważam, że cena jest adekwatna do działania. Rytuał oczyszczania twarzy z użyciem tej pianki to dosłownie ... czysta przyjemność! Do kupienia na stronie perfumerii DOUGLAS oraz SEPHORA.


Pozostając w temacie słodkich zapachów - seria COCOUT PASSION od Victoria's Secret urzekła mnie piękną nutą kokosowo-waniliową. Zestaw do pielęgnacji ciała udało mi się kupić na promocji - trzy produkty, czyli żel do kąpieli, balsam do ciała i mgiełka zapachowa w cenie 129zł. Używam namiętnie tego trio od miesiąca i ...


... mgiełkę noszę praktycznie zawsze przy sobie, żeby móc otulać się tym cudownym zapachem w każdej chwili.


... żel do kąpieli świetnie odświeża i nawilża skórę przy czym pozostawia długo utrzymujący się, kokosowo-waniliowy zapach.


... pielęgnujący balsam do ciała zawiera w składzie aloes, ekstrakt z pestek winogron oraz witaminy A i E - pozostawia skórę nawilżoną, gładką i miękką w dotyku.


Nową gamę Ziaji ze serii: keratynowa odbudowa naskórka zachwycałam się już jakiś czas temu na moim profilu na Instagramie (link do zdjęcia) oraz na Snapchacie (stylolyblog). Po raz kolejny moje zmysły skradł ten zniewalająco słodki zapach. Śmiało mogę stwierdzić, że ta seria wyparła uwielbianą przeze mnie gamę z masłem kakaowym, więc zarówno olejek jak i balsam pod prysznic mogę zaliczyć do ulubieńców kosmetycznych. Ceny są równie atrakcyjne - w granicach od 9-15zł.


Zaczęło się od zakupu suchego olejku krystalicznego, który można stosować zarówno na twarz, ciało jak i włosy. Dzięki zawartości masła cupuacu i karite skutecznie regeneruje lipostrukturę naskórka - doskonale nawilża i uelastycznia skórę a oleje z makadamia i orzechów brazylijskich zapobiegają nadmiernej utracie wody oraz zmiękczają i wygładzają naskórek. Używam głównie po kąpieli - spryskując praktycznie całe ciało i to chyba jedyna opcja, w której odpowiada mi uczucie delikatnie natłuszczonej i tym samym zmiękczonej skóry. Przy słodkim zapachu łudząco przypominającym ciastko z polewą toffi - dosłownie odpływam ;-)


Na koncie zostawiłam równie istotny temat związany z pielęgnacją a mianowicie o pielęgnacji delikatnej dłoni. Nawilżające balsamy z firmy CND zamawiam u swojej stylistki paznokci - i to właśnie w salonie Mani & Pedi Instytut moje dłonie miały pierwszą styczność z produktami (cena ok 35zł).


Trudno mi było oprzeć się i zdecydować tylko na jeden zapach - wybrałam świeży zapach mandarynki i trawy cytrynowej oraz słodką nutę mango i kokosa. I tak to jeden stoi w łazience przy zlewie a drugi mam praktycznie zawsze w zasięgu ręki przy biurku. Lubię ten sposób aplikacji, czyli opakowanie z praktyczną pompką - balsam błyskawicznie się wchłania i pozostawia skórę dłoni aksamitną w dotyku.


I tym sposobem wspólnie dobrnęliśmy do końca
- standardowo, jeśli macie pytanie, śmiało piszcie w komentarzach :-)

KOSMETYKI OPISANE POWYŻEJ KUPICIE TUTAJ:

« Nowszy post Starszy post »

93 komentarze

  1. ta szminka MACA to jaki kolor?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odpowiedz, proszę :)

      Usuń
  2. jesteś bardzo ładna bez makijażu :)
    piękna i zadbana skóra :) !

    OdpowiedzUsuń
  3. Kosmetyki przez Ciebie pokazane niestety są bardzo drogie. Za pewne warte swojej ceny, ale mało która dziewczyna może sobie pozwolić na taki zakup. Fajnie jakby pojawiło się kiedyś coś z niższej półki cenowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej nie na tym blogu takie rzeczy...

      Usuń
    2. dokładnie, nie każdy ma możliwość przetestowania drogich kosmetyków, nie mówiąc już o ich systematycznym stosowaniu.. Także post nijak chyba nie przyda się standardowym czytelniczkom..

      Usuń
    3. Widocznie post jest kierowany do grupy ktora na to stać, tak samo jak cały blog. Stylizacjeprzeciez tez do najtańszych nie nalezą. Z drugiej strony, Ola przy okazji innego posta wspomniała, Że takie kosmetyki to alternatywa dla regularnych zabiegów w spa. Po za tym uważam, ze jeśli produkt jest naprawde dobry to warto odłożyć na niego większa sumę. Pozdrawiam

      Usuń
  4. Zawsze masz przepiękne zdjęcia, jakim aparatem je wykonujesz ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Też skusiłam się na ten olejek z Ziaji Cupuacu. Zapach faktycznie jest cudny, ale jak dla mnie zbyt intensywny i duszący. Zaciekawiły mnie kremy pod oczy. Jestem na etapie poszukiwań i aktualnie testuję All About Eyes Rich. Liczyłam na fajerwerki, ale mam podobne odczucia do Twoich. Więc następny w kolejce chyba będzie ten srebrby z Cliniqe.
    Wprawdzie widzę, że masz już swoich ulubieńców do demakijażu, ale gdybyś kiedyś chciała przetestować coś nowego to polecam mleczko z Tołpy seria Białe Kwiaty. Również jest bardzo delikatne i nie podrażnia wrażliwych oczu.
    A wygladu Twojej twarzy bez makijażu, będziemy chyba wszystkie zazdrościć ;) Pieknią masz buźkę Olu, oj piękną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do tołpy to kiedyś przy okazji zwykłych zakupów w biedonce odkryłam niezwykle delikatny płyn mineralny. Polecam spróbować..

      Usuń
    2. Kiedyś przy okazji zakupow w biedronce trafilam na tołpe i ich płyn miceralny-świetna sprawa. Polecam wypróbować

      Usuń
  6. Uwielbiam kosmetyki Glamglow <3 Przez Ciebie nabrałam ochoty na ten krem z Clarinsa, bo pod oczy zdecydowanie bardziej wolę krem z kiehl'sa i masełko do demakijażu z Clinique - miałam już te z TBS i było świetne, a te chętnie wypróbuję. Oby więcej takich postów. Lubię czytać jak piszesz o strefie beauty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz ładna buzie bez makijażu, więc po co nakładać codziennie tonę tapety????

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja jestem ciekawa czy gdybyś nie dostała tych kosmetyków za darmo w ramach testowania czy sama z siebie byś je kupiła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Słuchajcie Ola jest ładną dziewczyną, a to w jaki sposób się maluje to tylko i wyłącznie jej sprawa. A używanie słów "tona tapety" to nie jest konstruktywna krytyka, tylko zwykły hejt.

      Usuń
    3. To zaspokoję Twoją ciekawość - zdecydowanie na pewno kupię ponownie krem pod oczy, który już mi się kończy i krem do twarzy ;-))

      Usuń
    4. Dziewczyny, czasem warto sprawić sobie luksus i zainwestować w coś dobrego.

      Usuń
  9. przepięknie wyglądasz bez makijażu!

    OdpowiedzUsuń
  10. dokładnie... większość z tych kosmetyków (szczególnie drogich) dostałaś w ramach współpracy, a produkty które pokazałaś niestety nie każda dziewczyna może sobie na nie pozwolić. Kiedyś zaglądałam tu z wielką chęcią, teraz nie wiem co próbujesz osiągnąć ale stawiasz swój blog na bardziej 'ekskluzywny' tracąc przez to czytelniczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od pewnego czasu mam bardzo podobne odczucia

      Usuń
    2. Popieram. Kup coś sama i to pokaz. Wiadomo że jeśli dostajesz cos w ramach współpracy to nie napiszesz negatywnej opinii.tak jak bylo z tuszem loreal.masz bardzo ładna buzię bez makijażu. Szkoda ze takie ilości kolorowki nakładasz na tak piękna twarz.pozdrawiam.A.

      Usuń
    3. Taka czytelniczke jak ty z wielka ulga bym stracila co za kretynizm w tych ludziach, nie kazdy w tym kraju kupuje kosmetyki po 5 zl i ubiera sie w lumpeksach przykladem jestem ja stala czytelniczka i stac mnie na takie kosmetyki brawo Olka jestes swietna !

      Usuń
    4. Post ma charakter kosmetycznych ulubieńców, więc oczywiste jest to, że nie napiszę o tym co się u mnie nie sprawdziło. Dostałam od CLINIQUE sporo nowości i nie wszystko się u mnie sprawdziło, np. dwufazowy płyn do demakijażu czy krem do twarzy z linii Smart o czym mówiłam na Snapchacie ;-) Polecam tylko te produkty, które sama kupię ponownie - z przedstawionych kosmetyków otrzymałam do przetestowania krem do twarzy i pod oczy oraz balsam do demakijażu. Resztę produktów kupiłam sama ;-)

      Usuń
    5. Dużo osób nie ogląda Cię na snapchacie więc skąd mamy wiedzieć że akurat tego nie polecasz. Myślę że o takich kosmetykach które się nie sprawdziły też powinna napisać w poście, ale pewnie za taka opinię sponsorzy już by Ci nie zapłacili więc dlatego o tym nie wspominasz.

      Usuń
    6. Polecam wejsc na facebooka clinque czesto sprzedaja jakies pakiety mozna kupic cos nie dosc ze taniej to z miniaturkami ktore sa naprawde wydajne zamawiajac cos na ich steonie przesylka jest gratis.Ok moze cena odstrasza na pierwszy rzut oka, ale sa mega wydajne te kosmetyki.Pokochałam te kosmetyki i jestem im wierna, a naprawde do bogatych nie należę.Polacy to juz tak maja wiecznie narzekać.Ola sie rozwija jej blog również w ten sposób zarabia.Jednak zazdrość w Polsce jest ogromna.Zamiast narzekać ze was nie stać to zrobcie cos zeby bylo was stać.

      Usuń
    7. Ola już dawno przestała kierować swoje posty do nastolatek, które za dużo pieniędzy na kosmetyki nie mają. Uważam, że ceny przedstawionych kosmetyków nie są jakieś wygórowane. Kremu nie kupuje się przecież co tydzień tylko raz na kilka miesięcy.

      Usuń
    8. Kosmetyki to też swojego rodzaju inwestycja, która "zwraca się" nam w postaci pięknej i zadbanej cery ;-))

      Usuń
    9. Zgadzam się. Jednak są kosmetyki naprawdę świetne za ok 50 zł.dlatego szkoda ze nie znajdziemy tu opinii takich właśnie np kremów. Moim zdaniem powinnaś napisać tez o tym co się nie sprawdziło na twojej cerze(jeżeli współpraca na to pozwala).nic tu nie można napisać do Ciebie bo zaraz jakaś pani adwokat się oddzywa. Pozdrawiam A.

      Usuń
    10. Swoją drogą polecam plyn micelarny Biodra sensibio.często jest w promocji w dwupaku.do kupienia tylko w aptekach.najlepszy ze wszystkich jakie miałam. A.

      Usuń
    11. Bioderma miało być. Komórka jak zawsze wpisala inne słowo.

      Usuń
  11. Zlew jest w kuchni, w łazience - umywalka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za poprawkę - zawsze mylę te pojęcia ;-))

      Usuń
  12. Dobrych kosmetyków uzywasz z tych wszystkich testowałam Garniera ,zaciekawiła mnie ta nowa gama z Ziajki .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie sprawdź zapach, bo jest obłędny ;-))

      Usuń
  13. Żałuję, że nie mogę sobie pozwolić na te kosmetyki.. zwłaszcza Victoria's Secret. Ale zdjęcia bardzo ładne ;-). http://glamlipstick.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej Olka;) Chcialabym przyswoic nieco wiedzy na temat makijazu :) Myslisz ze ksiaza Bobbi Brown jest odpowiednia? czy moze tajniki makijazu Ewy ? jesli wiesz cos na ten temat prosze o odpowiedz pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej polecam - książka Bobbi Brown to kompendium podstaw na temat makijażu ;-))

      Usuń
  15. Zazdroszczę cery! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi produkty z Clarins nie przypadły do gustu, ale Glamglow z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam produkty z VS, a mgiełki to już w ogóle! A tak poza tematem, świetnie wyglądasz bez makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Olu, jak myślisz czy ten płyn do demakijażu nada się do skóry trądzikowej i bardzo wrażliwej? Oprócz problemów z tłustą skórą cierpię na dość dziwną przypadłość - czasami wysychają mi powieki. Mój dermatolog i okulista mówią, że w zasadzie nie ma się czym martwić bo jest to spowodowane lekami przeciw trądzikowi, ale muszę bardzo uważać na wszelkie kosmetyki. Dlatego boję się próbować nowości demakijażowych, obawiam się, że jeszcze bardziej podrażnią mi skórę. Będę wdzięczna za odpowiedź, Kinga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam pojęcia - musisz zapoznać się ze składem i zapytać dermatologa ;-))

      Usuń
  19. Świetny post 😀 Olu mam pytanie ponieważ zabrakło mi tutaj wzmianki o wieczornej pielęgnacji,jakiego kremu używasz na noc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dzień i na noc używam aktualnie serii z Clarins Multiactive ;-))

      Usuń
  20. Post jak zawsze ciekawy, proponujące przez Ciebie kosmetyki są bardzo kuszące, może ceny niektórych produktów są wysokie ale na pewno adekwatne do jakości produktu, nie przejmuj się tymi negatywnymi komentarzami, po prostu nie którzy zazdroszczą, co mi to przeszkadza, że pokazujesz na blogu to co dostałaś a na pewno większość rzeczy sama zakupujesz. Mi się bardzo podoba, że testujesz te kosmetyki a potem wystawiasz recenzję na ich temat odnosząc się do swoich odczuć do danego kosmetyku, a nie jak nie którzy piszą, że zawsze napiszesz pozytywną opinie bo dostałaś te kosmetyki od danej firmy, bo co byś mogła napisać innego,takie komentarze po prostu słabią, a Ty Olu się tym nie przejmuj dalej rób swoje bo wychodzi Ci to bardzo dobrze i to nie prawda, że tracisz czytelniczki na pewno nie, bo ja jestem Twoją wierną czytelniczką i zawszę bendę komentować każdy post ;-) Olu ty masz taki talent do stworzenia takich fajnych wpisów i do sfotografowania, tych produktów, wychodzi Ci to na prawdę super a niektórzy tego nie doceniają :/ Zaciekawił mnie ten balsam do usuwania makijażu Clinique, a produkty z Ziaji na pewno wypróbuję, bo lubię tą firmę, a co do płynu do demakijażu to mam w planach go zakupić bo opinie ma bardzo pozytywne i jest bardzo wydajny bo 400 ml ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bendę, język polski taki trudny..

      Usuń
    2. Bendę? Serio? Będę*

      Usuń
    3. Cieszę się, że są osoby, które zawsze zostawią wyczerpujący komentarz. Jest dla mnie formą docenienia mojego wkładu pracy w tworzenie bloga - dziękuję!

      Usuń
  21. Skąd jest koszulka? Z góry dziękuje za odpowiedz.

    OdpowiedzUsuń
  22. Olu czym stylizujesz brwi ? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykły, brązowym i matowym cieniem z paletki ;-))

      Usuń
  23. chyba skusze sie na kosmetyki VS skoro tak je zachwalasz :) tez wlasnie czailam sie na waniliowa edycje :))

    Pozdrawiam, Ania.
    http://pandaoverseas.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej Olu. Jestem Twoją czytelniczką od niedawna, ale bardzo polubiłam Twojego bloga:-). Dzięki Twoim stylizacjom nabrałam zupełnie nowego podejścia do pastelowych, kobiecych kolorów. Zapragnelam wprowadzić małe zmiany w szafie (mój mąż tylko kręci nosie :p).
    Co do wpisu : nabrałam.ochoty na kosmetyki Glamglow, podobno są świetne! Ale z doświadczenia wiem, że wygląd cery to także hormony i dieta. Czasami nawet najlepsze i najdroższe kosmetyki nie pomogą..:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafna uwaga - cieszę się, że zmieniłaś pogląd na pastelowe kolory, dzięki moim propozycjom ;-))

      Usuń
  25. ten post pachnie tak bardzo, że mam ochotę zaraz wskoczyć pod prysznic i użyć np. kokosowego żelu;)

    Super.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ola, post jak zwykle wykonany przejrzyscie i rzeczowo, aż miło się ogląda, szczególnie kiedy wyciągnąć można tak wiele cennych informacji. :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i dziękuję za miłe słowa :-))

      Usuń
  27. Pytanie trochę nie na temat, ale na czym postawiłaś to lustro z jyska? Mam identyczne i boję się, że jak oprę o ścianę to mi się zsunie :( a nie chce go wieszać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje lustro stoi tak jakby w roku na płytkach, więc się nie zsuwa - bo na dole też jest lekko przytrzymane przez stos gazet i może dlatego się nie zsuwa ;-))

      Usuń
  28. oo bardzo ciekawy post! mam taki sam płyn z Garniera i również uważam, że jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Maska GlamGlow lepsza niebieska czy czarna ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych masek bym raczej nie porównywała, bo maja zupełnie inne działanie - jedna jest nawilżająca a druga oczyszczająca ;-)) Post na temat masek pojawi się jeszcze w tym tygodniu ;-)) Obie są rewelacyjne!

      Usuń
    2. Olu kiedy będzie taki post? Ja mam obie te maski i jestem ciekawa Twojego zdania, którą Ty uważasz za lepszą, także chętnie i ja go przeczytam :)

      Usuń
  30. Świetny post oraz piękne zdjęcia! :)
    Jestem fanką powyższego płynu miceralnego od kilku dobrych lat. Na promocji można go kupić nawet za 10 zł. Jednak ostatnio, ze względu na promocję skusiłam się na Clinic Clean marki Soraya. Co prawda użyłam go dopiero kilka razy, ale odnoszę wrażenie, ze jest lepszy. Przy demakijażu z jego pomocą zużywam znacznie mniej płatków kosmetycznych, sam demakijaż trwa krócej, bo płyn szybciej radzi sobie z usuwaniem makijażu i zanieczyszczeń. Zauważyłam też, że moja skóra jest delikatniejsza. Jednak po zużyciu kilku opakować podejmę decyzję czy zmienić mojego dotychczasowego ulubieńca.

    Pięknie wyglądasz bez makijażu! Twoja cera prezentuje się idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  31. czy będzie post z propozycjami okryć wiosennych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuję posty wiosenne i będę potrzebowała Waszego głosu - jakie posty chcielibyście zobaczyć ;-))

      Usuń
  32. Dla mojej cery jest akurat bardzo słaby okres, nie mam pojęcia co się dzieje i przez co ;/
    Ale Ty bez makijażu wyglądasz ślicznie! Marzę o czystej buzi bez żadnych kropeczek i innych nieprzyjaciół.
    Sprobuje chyba ten krem bo sama poszukuje lekkiego i niezapychającego ale zarazem nawilżającego kremu :)
    Zaciekawił mnie ten post bardzo :)
    Buźka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem z Clarins jest lekki a zarazem treściwy i odżywczy dla cery ;-))

      Usuń
  33. Jaki masz rozmiar sukienki granatowej z FashionLand ????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam a nie mam jej w domu pod ręką, żeby spr - pewnie w komentarzach pod postem z tą sukienką napisałam ;-))

      Usuń
  34. Bez makijażu dalej jesteś piękną drobinką :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Olu ja z innej beczki..Twoja Selma brazowa od MK to rozmiar mini czy medium..to samo pytanie rowniez odnosnie niebieskiej jet set...dziekuje z gory za odp.

    OdpowiedzUsuń
  36. Olu a mozesz zdradzic jakiego uzywasz pudru wyanczajacego makijaz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne - używam transparentnego pudru matującego: Kryolan Transculent Powder Puder Transparentny TL11 ;-))

      Usuń
  37. Kochana Olu i dziewczyny z Lublina :) będę w Waszym pięknym mieście pojutrze i potrzebuję pomocy - gdzie pójść, co zobaczyć, gdzie zjeść smacznie i w przyzwoitej cenie? Będę mieć cały dzień i już nie mogę się doczekać! Pozdrawiam i z góry serdecznie dziękuję za pomoc :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuje wejść na kanał Loveandgreatshoes (youtuberki z Lublina),dziewczyny tam polecają gdzie dobrze zjeść itp. ;)

      Usuń
    2. Co do atrakcji turystycznych to polecam: http://ujakurlop.pl/atrakcje-turystyczne/Lublin a jeśli chodzi o lokale z typowo lubelskim menu w przyzwoitej cenie to Św. Michał lub Perłowa Pijalnia Piwa ;-))

      Usuń
    3. Dziękuję serdecznie! :) Skorzystam z porad na pewno! Pozdrawiam cieplutko! :)

      Usuń
  38. Olu,jaki krem pod oczy na since polecasz ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam problemu z sińcami, więc nie jestem w stanie polecić ;-))

      Usuń
  39. Ola, jakiego podkładu aktualnie używasz i jaki sprawdza Ci się wiosna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie używam na zmianę podkładu Studio Fix Fluid z MAC i kremu CC z Bourjois ;-))

      Usuń
  40. Olu a używasz jakiego kremu z filtrem pod makijaż?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam w poście - pod makijaż używam kremu z Clarins ;-))

      Usuń
  41. A jaką metodą wybielałas ząbki??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żelem wybielającym ;-)) Odsyłam do FAQ ;-))

      Usuń
  42. Pragnę zaznaczyć, że rozjeżdżają Ci się social media na pasku kategorii - nie wygląda to zbyt estetycznie. Nie wiem za co ta Twoja designerka ciągnie kupę kasy jak estetycznie wszystkiego nie zrobi :( planujesz zmienić szablon?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy szczery komentarz - jestem otwarta na konstruktywną krytykę! Jeśli chcesz zapytać o coś ważnego związanego z tematem bloga, zadaj pytanie w komentarzach do najnowszego posta - tutaj na pewno odpowiem:)