sobota, 22 czerwca 2019

WYJĄTKOWY EVENT DANIEL WELLINGTON W HOTELU MARINA CLUB | 3 DNI NA WARMII #DWGETAWAY


Kochani - dzisiaj przygotowałam dla Was fotorelację z pobytu na Warmii. Marka Daniel Wellington po raz pierwszy zorganizowała w Polsce wyjątkowy event (szczególne podziękowania dla Ewy Zambrzyckiej), na który zostało zaproszone tylko 6 osób z Polski - bardzo się cieszę i jest to dla mnie ogromne wyróżnienie, że udało mi się znaleźć w tym wąskim gronie docenionym przez znaną, światową markę. Część z Was mogła już śledzić relacje na moim Instagramie, ale pomyślałam, że wszystko podsumuje jeszcze dla Was na blogu! Szkoda mi było tylu zdjęć pięknie zaaranżowanych atrakcji, które mogą być również dla Was inspiracją na wiele różnych okazji...

Miejscem całego wydarzenia był Hotel Marina Club pięknie położony w otoczeniu jeziora i lasu w miejscowości Siła - zaciszna okolica, spokój, bliskość natury idealnie sprzyja wypoczynkowi. Właśnie taki był zamysł wyjazdu #DWGETAWAY, aby oderwać się od obowiązków i uciec od zgiełku miasta. Jeśli potrzebujecie takiej "ucieczki" na kilka dni to polecam Wam to miejsce na mapie Polski.


Po przyjeździe do hotelu czekało na nas mnóstwo niespodzianek na powitanie i harmonogram całego pobytu. Chyba pierwszy raz plan wydarzenia był tak ułożony, że faktycznie mieliśmy czas na odpoczynek.


Pierwszego wieczoru czekało na nas zaproszenie na "drinka powitalnego", czyli integracja z całą grupą - ja akurat kompletnie nie wiedziałam, kto pojawi się na tym evencie, także byłam bardzo ciekawa.


Oczywiście wszystko było klimatycznie zaaranżowane, ale tego wieczoru nie skupialiśmy się na zdjęciach a właśnie na integracji z grupą przy lampce Prosecco :)


Kolejny dzień zaczął się od jogi - miałam pierwszy raz styczność z tymi ćwiczeniami i na pewno nie ostatni ;-) Cały, sportowy look udało mi się skomponować OYSHO na dzień przed wyjazdem - w końcu znalazłam idealne, pudrowe legginsy, które świetnie modelują sylwetkę.


Kolor idealnie zgrał się z odcieniem moich paznokci, czyli moim ulubionym, limitowanym lakierem SEMILAC 230 Girl Boss - do kupienia TUTAJ.


Tak się powinno rozpoczynać każdy dzień! :D


legginsy / leggins - OYSHO
buty / sneakers - OYSHO


Kolejną atrakcją był plenerowy lunch z przepięknym widokiem na jezioro :)


W zaproszeniu pojawiła się informacja o zachowaniu dress codu w odcieniach bieli i beżu - ja uwielbiam tego typu wytyczne co do imprez, zwłaszcza w plenerze, bo potem wszystko idealnie się zgrywa i pięknie wygląda na zdjęciach.


Cały look udało mi się skomponować z Zarze - było dużo zapytań, więc podaję Wam linki do rzeczy, które są dostępne. Torebka jest niestety z zeszłorocznej kolekcji a kapelusz się wyprzedał, więc podaje link do podobnego, który też posiadam w swojej kolekcji.

koszula / shirt - ZARA
spodenki / shorts - ZARA
kapelusz / hat - ZARA


Doborowe towarzystwo, pyszne jedzenie i piękne otoczenie - czego chcieć więcej?

*od lewej Karolina z kanału viva-a-viva, Ania z bloga whatannawears, Julia Wieniawa i Karolina Pisarek - na ujęciu brakuje tylko Wiktorii Gąsiewskiej, która dołączyła do nas trochę później :)


Aranżacja stołu zrobiła na mnie ogromne wrażenie!


Idealna inspiracja na nakrycie stołu przy organizacji imprezy plenerowej, np. spotkania rodzinnego czy wesela.


Moją stylizacje na tę okazję uzupełniła biżuteria i zegarek marki Daniel Wellington <3

Pamiętajcie, że na hasło STYLOLY macie zniżkę 15% na zakupy!



Na wieczór również była przygotowana specjalna atrakcja w formie ... kina plenerowego!


Klimatyczna aranżacja (lampiony, koce, łóżka) i zachód słońca w tle - czy mogłoby być piękniej?


Na ten wieczór przy zachodzie słońca postawiłam na piękną, beżową sukienkę z elementami koronki w stylu boho marki RENEE (na hasło: STYLOLY20 macie 20% zniżki!) :)

sukienka / dress - RENEE
klapki / flats - RENEE


Nawet najmniejsze detale robią klimat!


W tak romatycznej aranżacji najlepiej ogląda się oczywiście filmy romantyczne - wybór padł na  Dirty Dancing :D


Idealne zakończenie dnia - widok zachodu słońca pięknie odbijającego się od tafli jeziora <3


Kolejny dzień rozpoczął się śniadaniem serwowanym w pokoju - my akurat przenieśliśmy się na taras, aby nacieszyć się widokami otaczającej nas natury i wsłuchiwać się w odgłosy przyrody.


Marzenie - by tak rozpoczynać każdy dzień! :D


Ostatnią już atrakcją była wizyta w Aeroklubie w Olsztynie - tam czekał na nas piknik i ... odrobina adrenaliny :D


Tutaj na zdjęciu widać, że już mi słabo na samą myśl przy wsiadaniu do szybowca :D Uwierzcie mi, że po wzniesieniu się - cały stres zamienił się w totalną euforię! Jeśli kiedykolwiek będziecie mieć okazję, aby przelecieć się szybowcem to koniecznie spróbujcie!


To było cudowne doświadczenie i wspaniale spędzony czas w inspirującym otoczeniu!
Dziękuję marce Daniel Wellington za zaproszenie!

Jestem ciekawa, która z atrakcji najbardziej Wam się spodobała (ja nie potrafię wybrać tej jedynej)? 
Piszcie w komentarzach :)


« Nowszy post Starszy post »

15 komentarzy

  1. Amazing photography. It seems like you had a wonderful time at the hotel. I like there was even a yoga class included. This Daniel Wellington event seems great.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you Ivana :* It was great experience! <3

      Usuń
  2. Skąd jest ostatnia sukienka?:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczne miejsce! Świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejsce było tak fantastyczne, że ciężko było o złe ujęcie ;-)) Dziękujemy!

      Usuń
  4. Masz racje Olu, ciężko się zdecydować co jest najlepsze - wszystko tutaj jest cudowne i pełne podziwu. Każda atrakcja ma swój niepowtarzalny urok i emocje, które na pewno były nie małe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - ja powtarzałam podczas imprezy, że co atrakcja - to lepsza ;-))

      Usuń
  5. Uwielbiam takie boho klimaty :) DW wie jak rozpieszczać swoje ambasadorki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też uwielbiamy, dlatego wyjątkowo nam się podobało <3

      Usuń
  6. Zdjęcia są piękne i pełne ciepła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne zdjęcia. :) Bardzo podoba mi się styl, w jakim to wszystko było urządzone.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko wygląda pięknie, jak z katalogu. Tylko zastanawia mnie, dlaczego jeśli miałyście się ubrać na bialo-beżowo, jedna z Was wyskoczyła w czerwieni i zepsuła cały efekt... 🤔

    OdpowiedzUsuń
  9. mnie zastanawia jedno Olu ,przed każdym wyjazdem nowa garderoba,czy TY nie potrafisz skomponować stylowek z tego co już masz?bo nie sztuka kupic nowe np.;stroj do jogi,tyle nam pokazywalas sportowych z pepco?i co już nie modne>D,butow z renee i innych sportowych,naprawde czy wszystko musi być w aktualnych trendach?nie mowie tu o torebce z zeszłego sezonu,sztuka jest zrobić cos fajnego z tego co już mamy a nie kupować kolejne.

    OdpowiedzUsuń